Policyjny pościg i kokaina na drodze. Bartosz K. znowu aresztowany za posiadanie narkotyków

Sąd Rejonowy w Słupsku aresztował na miesiąc Bartosza K., podejrzanego o posiadanie prawie 100 gramów kokainy. Mężczyzna został zatrzymany po policyjnym pościgu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

gp24.pl
Bogumiła Rzeczkowska
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

184

Sąd Rejonowy w Słupsku aresztował na miesiąc Bartosza K., podejrzanego o posiadanie prawie 100 gramów kokainy. Mężczyzna został zatrzymany po policyjnym pościgu.

39-letni Bartosz K. został zatrzymany we wtorek wieczorem na ulicy Gdańskiej w Słupsku. Według zarzutów uciekając pojazdem przed funkcjonariuszami, wyrzucił przez okno zawiniątka z narkotykami.

- Zarzuciliśmy podejrzanemu posiadanie znacznej ilości narkotyków. Chodzi o ponad 90 gramów kokainy – mówi Magdalena Gadoś, szefowa słupskiej Prokuratury Rejonowej. - Bartosz K. jest również podejrzany o niezatrzymanie się do kontroli. W czasie przesłuchania częściowo się przyznał i złożył krótkie wyjaśnienia.

Prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Słupsku wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Sąd jednak uznał, że dla potrzeb śledztwa wystarczy miesiąc aresztu.

- Mój klient przyznał się do zarzutu dotyczącego sytuacji na drodze – mówi adwokat Bartosz Fieducik, obrońca podejrzanego. - Nie zrozumiał intencji nieumundurowanych policjantów, którzy w niezbyt wyrazisty sposób zakomunikowali chęć zatrzymania mojego klienta. Doszło więc do nieporozumienia, a jednocześnie niezrozumienia sygnałów funkcjonariuszy. Natomiast w zakresie zarzutów dotyczących posiadania narkotyków nie przyznał się i jak twierdzi, niczego nie posiadał. Również przeszukanie samochodu niczego nie potwierdziło.

To już kolejna sprawa Bartosza K., dotycząca posiadania narkotyków. W grudniu 2019 roku Sąd Okręgowy w Słupsku prawomocnie uniewinnił Bartosza K., skazanego w pierwszej instancji na dwa lata więzienia po procesie "narkotyków w piwnicy sąsiada". Sąd przyznał rację obronie, że policja nielegalnie zebrała dowody. Chodziło o bezprawne (niezatwierdzone przez prokuratora) przeszukanie piwnicy nienależącej do Bartosza K. oraz inne błędy popełnione na początkowym etapie postępowania – przez policję, także przez prokuraturę, a na koniec sąd pierwszej instancji. Wówczas chodziło o obrót znaczną ilością amfetaminy (1120,72g), ziela konopi (124,31g) i kokainy (1,46g).

Miesiąc po uniewinnieniu Bartosz K. został aresztowany na dwa miesiące za wprowadzenie do obrotu i posiadanie 610 gramów amfetaminy i 33 gramy marihuany. Tym razem policja znalazła narkotyki w czasie przeszukania mieszkania Bartosza K. W lutym 2020 roku Sąd Okręgowy w Słupsku całkowicie uchylił tymczasowe aresztowanie Bartoszowi K. i wydał nakaz jego zwolnienia. Sąd powołał się na artykuł 249.1 Kodeksu postępowania karnego, który dopuszcza stosowanie środków zapobiegawczych, w tym tymczasowego aresztowania, tylko wtedy, gdy zebrane dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo, że oskarżony popełnił przestępstwo. Bartosz K. wyszedł z aresztu. Jednak został oskarżony, a proces ma rozpocząć się w maju.

W najnowszej sprawie adwokat rozważa złożenie zażalenia na tymczasowe aresztowanie do Sądu Okręgowego w Słupsku.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

  • 2C-D
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Ogromne, 120m2 mieszkanie gdzieś w Poznaniu. Sobotni wieczór. Poprzedniego dnia sajtransowa impreza w klubie, dzisiaj wesoła gromada z różnych stron Polski robi poprawkę w warunkach domowych. Samopoczucie znakomite, cieszę się z możliwości przebywania w tak doborowym towarzystwie.

I. Wprowadzenie

Gdy tylko przekroczyliśmy próg mieszkania, od razu wiedziałem, że to będzie noc pełna przygód. Podekscytowany przemierzałem rozległe przestrzenie pokoi, wciąż znajdując drzwi do kolejnych pomieszczeń. W większości z nich rozstawione były głośniki, z których sączyły się już transy albo chillouty.

  • 3-MMC
  • Pierwszy raz

Wciągnięcie było spontaniczne, w kiepskim humorze z powodu spiny z rodzicami, w domu w niewielkim pokoju, kilka dni przed świętami, bez wielkich oczekiwań, samotnie, aby zobaczyć jak to w końcu jest

Jest około godziny 17. Zwijam się do domu, bo miało być palenie, a palenia nie było. Lekko wkurzona dostaję wiadomośc od rodziców, że dziś pora na przedświąteczne porządki. Chodzę zdenerwowana, ale za chwilę znikam w głąb swojego pokoju. 

  • Metamfetamina
  • Retrospekcja

Na dywaniku, pod nagą ścianą od której jak to zwykliśmy wtedy mówić dawało zimno, wczesną nocą próbowałem zasnąć. Świece oświetlały powietrze, w oknach stały deski, z ulicy posłyszałem głos, który ucichł, później szelest liści i łamanych patyków i hałas przerzucanej deski. Zobaczyłem parę cieni wdrapujących się przez okno. W nikłym świetle świecy w miarę przesówania się cieni poznawałem twarz K. i zanim zdąrzyłem pomyśleć kim może być drogi, staliśmy już twarzą w twarz. To Andrej z Ukrainy podchwycił K. podkładając mi pod nos paczke. Chcesz?

randomness