Czytając to, chcesz słuchać to: https://www.youtube.com/watch?v=HahZvGaaWHU
Od ostatniego raportu sporo się zmieniło...
Faktycznie zacząłem ćpać i to tak hopsasa nawet...
Kolejna akcja krakowskich policjantów zwalczających przestępczość narkotykową. Funkcjonariusze zlikwidowali plantację konopi indyjskich a także suszarnię i magazyny, w których zabezpieczono ponad 11 kilogramów marihuany. 2 osoby usłyszały zarzuty.
Kolejna akcja krakowskich policjantów zwalczających przestępczość narkotykową. Funkcjonariusze zlikwidowali plantację konopi indyjskich a także suszarnię i magazyny, w których zabezpieczono ponad 11 kilogramów marihuany. 2 osoby usłyszały zarzuty.
25 października (niedziela ) w godzinach rannych na ulicach krakowskiego Podgórza policjanci zatrzymali do kontroli samochód osobowy marki Isuzu, którym poruszało się dwóch mężczyzn. Z informacji którymi dysponowali policjanci wynikało, że zarówno kierowca jak i pasażer mieli zorganizować na terenie Krakowa plantację konopi indyjskich, a część zbiorów właśnie przwożą. Kiedy więc samochód pojawił się w okolicy ul. Grota Roweckiego policjanci przystąpili do zatrzymania. W trakcie kontroli pojazdu policjanci ujawnili 0.5 kg suszu roślinnego ( wstępne sprawdzenie wykazało, że jest to wysokiej jakości z dużą zawartością THC marihuana ).
Zatrzymanie to dało podstawy do dalszych czynności policyjnych w kolejnych dniach, między innymi, przeszukań wytypowanych miejsc.
Podczas przeszukań miejsc zamieszkania 38-letniego pasażera auta policjanci natrafili na słoiki oraz woreczki z zapięciem strunowym zawierające różne substancje narkotyczne, które zostały przekazane do laboratorium kryminalistycznego Policji. Na podobne substancje natrafiono w mieszkaniu 39-letniego kierującego pojazdem, które również zostały przekazane do badań laboratoryjnych.
Policjanci postanowili przeszukać także inne, wytypowane miejsce , gdzie mężczyźni często byli widywani, na krakowskim Podgórzu Duchackim, gdzie natrafili na suszarnię oraz magazyny, w których odnaleziono duże ilości narkotyków.
W kolejnym miejscu - garażu ujawniono 2 duże worki z zawartością liści marihuany o łącznej wadze 5 kilogramów. Ponadto na posesji policjanci natrafili na ukryte pomieszczenie zamknięte na klucz. W związku z podejrzeniem, że właśnie tam mogą znajdować się duże ilości narkotyków policjanci wyważyli drzwi. Tak jak przypuszczali, pomieszczenie zostało przystosowane na suszarnię i magazyn narkotyków.
W pomieszczeniu znajdował się namiot typu growbox z dwiema suszarkami. Na jednej z nich ujawniono susz roślinny koloru brunatno – zielonego, który został przekazany do badań. Przy ścianie stały także dwie szafy, w których znajdowało się 60 słoików oraz plastikowe wiaderka i puszki metalowe z zawartością ponad 5 kilogramów suszu. W sumie zabezpieczono ponad 11 kilogramów marihuany oraz pewne ilości amfetaminy.
Wszystko wskazywało na to, że mężczyźni muszą posiadać także inne plantacje konopi indyjskich, z których pochodzi susz. W poniedziałek ( 26.10.) krakowscy policjanci z wydziału do zwalczania przestępczości narkotykowej natrafili na taką uprawę w Podgórzu na terenach trudnodostępnych przy rzece Wiśle. Znaleziono tam kilka dwumetrowych roślin oraz kilkanaście ściętych łodyg. Cały czas trwają ustalenia kolejnych nielegalnych „poletek”.
Mężczyźni usłyszeli już zarzuty uprawy konopi indyjskich ( art.63 par.1 ), posiadania środków odurzających ( art.62 par.1 ) oraz wytwarzania znacznych ilości środków odurzających ( art.53 par.2 ). Obaj zatrzymani w dniu wczorajszym zostali tymczasowo aresztowani.
Czytając to, chcesz słuchać to: https://www.youtube.com/watch?v=HahZvGaaWHU
Od ostatniego raportu sporo się zmieniło...
Faktycznie zacząłem ćpać i to tak hopsasa nawet...
Substancje: stilnox 20 mg, hydroksyzyna 25 mg
Doświadczenie: niewielkie-głównie alkohol i benzodiazepiny
Opis tego tripu opiera się w dużej mierze na relacjach mojego kumpla (mieszkam w akademiku) i także oczywiście na moich :-)
To nie jest typowy TR, jednakowoż mam nadzieję, iż po przeczytaniu moderacja uzna, że jest to właściwe miejsce na zamieszczenie tej historii.
DXM to dla mnie relatywnie "stare dzieje". Opowiem tutaj trzy historie, a raczej wyróżnię ich najważniejsze elementy, które, miejmy nadzieję, ukażą wam trzy różne oblicza tej substancji. Zaczynamy...
Spróbowałem DXM. Kupiłem sobie Acodin w tabletkach (30x15mg, 5,5zl) i w
sprzyjających warunkach (u babci na wakacjach) go sobie spożyłem na łonie
natury, zapijając sokiem truskawkowym. Przez pierwsze pół godziny delikatne
efekty placebo, a ze nie chciało mi się czekać to poszliśmy do babci. Tam
zmęczony po harówce jaką miałem wcześniej zasnąłem na łóżku. Dziwny to był
sen, czas płynął niesamowicie szybko, czyste rozluźnienie, żadnych obrazów
itp. jedynie jak usłyszałem coś o narkotykach w telewizji (we śnie !)