REKLAMA




Policjanci postrzelili hodowcę konopi

Wczoraj wieczorem w okolicach Kruszwicy policjanci otworzyli ogień do mężczyzny, który próbował ich staranować podczas zatrzymania. 28-letni przestępca został postrzelony.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Wiadomości
Mikołaj Podolski

Odsłony

669

Wczoraj wieczorem w okolicach Kruszwicy policjanci otworzyli ogień do mężczyzny, który próbował ich staranować podczas zatrzymania. 28-letni przestępca został postrzelony.

Sprawa zaczęła się od odnalezienia plantacji nielegalnych roślin na nieużytkach rolnych w okolicach Noteci. Odkryto około stu krzewów. To trudno dostępny teren 0 żeby się tam dostać, trzeba pokonać rzekę. Miejsce poddano obserwacji, włączając do akcji kryminalnych i antyterrorystów.

Wieczorem zjawiła się tam trójka mężczyzn. Ich zachowanie wskazywało na to, że to oni uprawiają konopie. Wszyscy trzej próbowali uciekać, ale dwóch ujęto bardzo szybko. Trudniej było z trzecim.

- Słysząc, że jego kompani są zatrzymywani, wsiadł w samochód i ruszył - relacjonuje dalszy przebieg wydarzeń Monika Chlebicz, rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji. - W jego kierunku pobiegli policjanci. Wzywali kierowcę do zatrzymania. Mieli na sobie kamizelki taktyczne z napisem "policja". To jednak nie zatrzymało mężczyzny, który ruszył na policjantów, praktycznie chcąc ich staranować. Funkcjonariusze, w celu powstrzymania tego ataku, użyli broni służbowej, strzelając w kierunku auta. Ostatecznie mężczyzna został zatrzymany.

Jak się okazało, 28-letni przestępca został trafiony jedną z kul. Mundurowi udzielili mu pierwszej pomocy i wezwali pogotowie. Po przewiezieniu do szpitala przeszedł operację. W tym czasie przeszukano jego mieszkanie. Policjanci znaleźli w nim sześć krzewów konopi i susz roślinny, który zostanie poddany badaniom.

Dwaj koledzy postrzelonego są już w areszcie. To 20- i 28-latek. - Na miejscu trwają czynności związane z zabezpieczaniem krzaków konopi - mówi Monika Chlebicz.

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Planowane od kilku dni naćpanie się w stałym gronie. Przyjazd do innego miasta w celu odwalenia obowiązków rodzinnych i szybka ucieczka w celu tripowania.

Historia ta stanowi zapis wspomnień z etapu mojego życia, który z perspektywy oceniam jako dość wartościowy, ale jednocześnie pouczający. Nie będzie tu alfy pvp dożylnie i popalonych kabli, bo od zawsze uważałem ten rodzaj zabawy za nic nie warte, krótkodystansowe gówno dla przygłupów, którym nie zależy na życiu. Preferowałem psychodeliki - marię, która działała na mnie za mocno i czasem psychotycznie, a od niedawna lsd i grzyby, których to spróbowałem pierwszy raz już około 3 lata wcześniej.

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Ekscytacja, ciekawość, pozytywne nastawienie do wszystkiego.

Sobota rano. Dzień piękny, wyczekiwany. Jeszcze nie wiemy jak piękny jest dziś świat, bo światło przysłania nam słomkowa roleta. Jest może koło 11 rano, umówieni jesteśmy na mieście dopiero o 14. Ja i G. ogarniamy się powoli, jemy śniadanie, pijemy kawę. Pakujemy najpotrzebniejsze rzeczy. Maluję się, palimy lufkę, pokładam się ze śmiechu na podłodze, kończę makijaż. Wychodzimy. Jadąc na rowerach podziwiamy wiejski krajobraz. Mam wrażenie, że czytanie masowej ilości tripraportów o psychodelikach na kilka dni przed wywarło wpływ na moje postrzeganie świata.

  • Lophophora williamsii (meskalina)
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Trichocereus Pachanoi (San Pedro)

Byłem podekscytowany na samą myśl o tym, że już niebawem przeniosę się w zupełnie inny świat, a zarazem miałem obawy, jeżeli chodzi o tak głęboką podróż. Nastrój jak najbardziej mi dopisywał, było pozytywnie. Okoliczności to urodziny przyjaciela, wraz ze mną było tam 7 osób, przy czym jedna dosyć szybko poszła do domu. Tylko ja spożyłem meskalinę, reszta piła alkohol. Na początku byliśmy w domu, aby później przenieść się do lasu.

17:00

Zaczynam konsumpcję kaktusowego ekstraktu, popijając całość sokiem z czarnej porzeczki, w tle leci utwór "Deep Purple - Black Night" wprowadzając mnie w wesoły nastrój. Czas spożywania przeze mnie tej magicznej mikstury trwał około 10-15 minut. Dodam, że na 4h przed spożyciem nic nie jadłem.

18:00

  • Amfetamina
  • Katastrofa
  • Marihuana

Czas wakacji, własnie wrociłam z tygodniowego wypadu nad morze. Zmeczenie i wykonczenie organizmu dawało sie we znaki. Dzwoni kumpela, za chwile pojawia sie w drzwiach i mówi, żebym pakowala manatki. Tłumacze, ze musze odpoczac, ale juz wiem co ma na myśli: "narkotyczny wypad". Do czego jak do czego, ale do tego typu rozrywki nie trzeba mnie dlugo namawiac. Jedziemy do najpiekniejszego panstwa, ktore moze zapewnic nam te atrakcje.