Trip raport ma bardziej charakter edukacyjny, zgadza się ćpaczki, uczcie się na czyjejś głupocie a nie na swojej wątrobie!
24-letni Ross Lebeau spędził trzy dni w areszcie jako podejrzany o sprzedaż narkotyków.
24-letni Ross Lebeau spędził trzy dni w areszcie jako podejrzany o sprzedaż narkotyków. To wszystko dlatego, że policja pomyliła jego żwirek do kociej kuwety z krystaliczną metamfetaminą.
Policja zatrzymała samochód Lebeau na początku grudnia. Kiedy kierowca przechodził rutynową kontrolę, jeden z policjantów dostrzegł około 250 gram krystalicznego żwirku dla kota zapakowanego w starą skarpetkę. Według policjantów, bez wątpienia były to narkotyki.
Nie pomogły tłumaczenia mężczyzny, który wyjaśniał, że żwirek w skarpecie to stary sposób jego ojca na wilgoć i parujące okna w samochodzie.
- To był dla nich największy sukces w karierze, czuli się jakby złapali prawdziwego gangstera - mówił Lebeau po wyjściu z więzienia. Mężczyzna spędził bowiem aż trzy dni w areszcie, zanim policja uświadomiła sobie swój błąd.
Ross Lebeau oczekuje teraz przeprosin za fałszywe oskarżenia. Z kolei rzecznik policji zaznacza, że wstępne testy potwierdziły, że żwirek był narkotykiem - i dopiero w zaawansowanych testach okazało się, że jest inaczej.
idealne!
Trip raport ma bardziej charakter edukacyjny, zgadza się ćpaczki, uczcie się na czyjejś głupocie a nie na swojej wątrobie!
Nastawienie stanowczo pozytywne, paliłam na tarasie przed domem, w otoczeniu dobrych koleżanek.
16:30, w domu jestem tylko ja i dwie koleżanki, nazwijmy je K. i E. Nabijam lufę. Ponoć mocny towar, nie byłam wtedy doświadczona, więc nie potrafię określić co to dokładnie było, ale z pewnością nie była to czysta MJ.
Set: Pozytywne emocje wracają do mojego życia. Część moich problemów psychicznych została rozwiązana, świat jest lepszy niż mój umysł potrafił go postrzegać, spłacam swój dług senny i chętnie postałbym dłużej lecz jestem w miarę wyspany. Mam za sobą parę problemów emocjonalnych, egzystencjonalnych i rodzinnych, lecz czuję że jestem po pozytywnej stronie energii teraz :), choć dalej czuję takie zamulenie, niechęć do działania i lekki chaos. Setting: Na mieszkaniu matki mojej przyjaciółki na której opiekuję się 2 kotami. Przybyłem wczoraj, jestem tu 2 dzień, mieszkanie całe dla mnie jest dzisiaj.
Substancje: 2C-B 15 mg(mała dawka) + tytoń(codzienne uzależnienie)
Wszystko zaczęło się bardzo prosto; kolega - sąsiad, który wprowadził mnie w trawę, zapytał tym razem czy próbowałem kiedykolwiek grzybów. Moją pierwszą reakcją było pewne zaniepokojenie, spowodowane tym, że wiele nasłuchałem się głupot na temat grzybów (że złe, trujące itp.).
Komentarze