REKLAMA




Policja pomyliła żwirek dla kota z metamfetaminą

24-letni Ross Lebeau spędził trzy dni w areszcie jako podejrzany o sprzedaż narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Anglia Today

Odsłony

826

24-letni Ross Lebeau spędził trzy dni w areszcie jako podejrzany o sprzedaż narkotyków. To wszystko dlatego, że policja pomyliła jego żwirek do kociej kuwety z krystaliczną metamfetaminą.

Policja zatrzymała samochód Lebeau na początku grudnia. Kiedy kierowca przechodził rutynową kontrolę, jeden z policjantów dostrzegł około 250 gram krystalicznego żwirku dla kota zapakowanego w starą skarpetkę. Według policjantów, bez wątpienia były to narkotyki.

Nie pomogły tłumaczenia mężczyzny, który wyjaśniał, że żwirek w skarpecie to stary sposób jego ojca na wilgoć i parujące okna w samochodzie.

- To był dla nich największy sukces w karierze, czuli się jakby złapali prawdziwego gangstera - mówił Lebeau po wyjściu z więzienia. Mężczyzna spędził bowiem aż trzy dni w areszcie, zanim policja uświadomiła sobie swój błąd.

Ross Lebeau oczekuje teraz przeprosin za fałszywe oskarżenia. Z kolei rzecznik policji zaznacza, że wstępne testy potwierdziły, że żwirek był narkotykiem - i dopiero w zaawansowanych testach okazało się, że jest inaczej.

Oceń treść:

Average: 7.8 (5 votes)

Komentarze

meth kat (niezweryfikowany)
co za durnie
szczęściarz (niezweryfikowany)
"spędził aż 3 dni w areszcie" U nas spędziłbym tylko 3 lata w tzw. wydobywczym :(
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Przeżycie mistyczne

Piękna pogoda za oknem godzina 16:00 pusty dom, komputer, przygotowana ulubiona muzyka, wygodne łóżko. Humor pozytywny, całkiem spora ekscytacja i odrobina strachu. Ochota na przygodę, zaciekawienie i trochę zniecierpliwienia. Podniecony, pozytywnie nastawiony.

-T+0 – godzina 16:00,                 Nalewam wody do pakietu, rozmasowuje go, wstrząsam i wypijam. Po wypiciu zawartości wlewam jeszcze trochę wody, powtarzam czynność i wypijam. Czekam na to, co się stanie, jestem podniecony. Słyszałem opowieści kolegów o mega przeżyciach, ale słuchałem ich z dystansem, nie nastawiam się na nic. Co będzie to będzie. Idę do pokoju, kładę się na łóżku i odpalam papierosa. Czekam i słucham muzyki… -T+20 godzina 16:20
         Leżę na łóżku i wpatruje się w pokój, pojawiają się pierwsze efekty. 

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, ciekawość nieznanych efektów. Spalone z towarzyszem, trip spędzony już bez niego w domu.

Całe dzieciństwo spędzałem z kolegami z mojego dawnego podwórka. Kiedy jednak miałem 13, czy 14 lat musieliśmy z matką się przeprowadzić. Co prawda nie daleko, ale w jakiś sposób zaważyło to na tym co dalej się ze mną działo. To jednak już inna historia. Póki co miałem kontak z dawnym podwórkiem. Pierwsze piwo, szlugi były właśnie z kumplami dawnego podwórka.

  • Inhalanty

Pukając do kleju bram - part 3 - czyli ciemna strona mocy.



"primus in orbe deos fecit timor!"



Tycjusz









  • Narkoza

randomness