Polak przemycał narkotyki warte 1,7 mln euro. Wpadł w Czechach

Czescy celnicy zatrzymali na lotnisku w Pradze Polaka z 15 kilogramami efedronu (metylokatynonu) - informuje agencja CTK.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

3712
Czescy celnicy zatrzymali na lotnisku w Pradze Polaka z 15 kilogramami efedronu (metylokatynonu) - informuje agencja CTK. Jest to pierwszy przypadek przechwycenia tego narkotyku w Czechach, a zapewne także w Europie. Rzecznik czeskiej służby celnej Jirzi Bartak oszacował, że czarnorynkowa wartość takiej ilości efedronu - narkotyku podobnego do metamfetaminy i efedryny - to ok. 45 milionów koron (ponad 1,7 miliona euro). Według agencji CTK efedron, choć zabroniony w kilku krajach europejskich, nie trafił dotąd na listę substancji zakazanych w Czechach.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Piotr (niezweryfikowany)
<p>Skoro efedronu nie ma nie ma na liście substancji zakazanych w Czechach, to czemu nasz przedsiębiorczy rodak został zatrzymany ?</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Widocznie nie miał gadane</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<P>Pewnie zapomniał zadeklarować drogi ładunek :D</P>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Efedron to METKATYNON (METKAT). Jest on jak najbardziej zakazany,i w Polsce, i w Czechach. Dobrze mu tak. Pewnie miał czysty (kryształki) i chciał potem wciskać ludziom jako metamfetaminę. Z racji małej znajomości metamfetaminy w Polsce ludzie by się ponabierali.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Negatywne myśli na temat niezdanego egzaminu, szukaniu nowej szkoły i braku przyjaciół. Samotność i przygnębienie. Myślenie o następnym odcinku kolejnej sieczki. Miejsce: Nowy świat, Warszawa. Godzina 10-11 rano. Brak śniadania. Ważę 56 kg.

Godzina 10:00.

  • Amfetamina


Hmmmm... skoro wszyscy pisza to i ja tezzzzz...

Aha, sorrki z gory za wszelkie potkniecia itede ale troszki mi

sie łapki trzęsą...

Ale to nie moja wina tylko fety :D

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Festiwal Psytrance-owy w Bieszczadach. Pozytywne, festiwalowe nastawienie. Byłem pewny, że otoczenie jest bezpieczne i w razie złych doświadczeń mogę liczyć na pomoc mojego towarzysza, tripsitterów albo innych festiwalowiczów

Drugiego  dnia  festiwalu,  około  północy  spożyliśmy  z  towarzyszem  po  połowie  dawki suszonych  grzybów  psylocybinowych.  Pałaszowaliśmy  je  w  namiocie  na  chlebie  z  powidłem,  nie spodziewając  się  specjalnych  fajerwerków.  Grzyby  miały  podobno  działać  bardzo  słabo.

  Zaraz  po zjedzeniu  spakowaliśmy się i  poszliśmy  na  szczyt  wzgórza  na,  trwający  w  najlepsze  od  dwóch  dni, festiwal. Skierowaliśmy się w stronę leśnych ścieżek, które biegły między scenami i wypatrywaliśmy pierwszych grzybowych efektów. 

  • Klonazepam
  • Miks

Miks został wykonany w trakcie niekontrolowanego ciągu na benzodiazepinach, więc nastawienia na konkretne doświadczenie nie było, a wszystko brane było w mieście i samochodzie.

Był to kolejny dzień na ciągu na benzodiazepinach.

Wszystkie przeżycia związane z ciągiem opiszę w kolejnym tripraporcie. W skrócie nie pamiętam praktycznie niczego, co najwyżej jakieś przebłyski i chwilowe ujęcia z tego jakże pięknego "jednego razu z benzo". Większość wiem z opowieści oraz zdjęć. To zaczynamy.

 

T - ok. 17:00

randomness