REKLAMA




Polacy stworzyli symulator dilera narkotykowego. Gra zwróciła się godzinę!

Gdy słyszymy o polskich produkcjach na światowym rynku gier, pierwsze na myśl przychodzą nam na przykład cykl Wiedźmin albo Dying Light. Czy słyszeliście jednak o Drug Dealer Simulator? Jeżeli nie, to jest to czas najwyższy, aby zapoznać się z rodzimym tworem!

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

esportmania.pl
Maciej Skorupa
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

311

Gdy słyszymy o polskich produkcjach na światowym rynku gier, pierwsze na myśl przychodzą nam na przykład cykl Wiedźmin albo Dying Light. Czy słyszeliście jednak o Drug Dealer Simulator? Jeżeli nie, to jest to czas najwyższy, aby zapoznać się z rodzimym tworem!

Na czym właściwie polega gra? Drug Dealer Simulator to dość nowa produkcja. Zadebiutowała w sklepie Steam 16 kwietnia pod szyldem wydawcy Movie Games. Twórcami są pracownicy polskiego studia Byterunners Game Studio. W trakcie rozgrywki, jak sama nazwa wskazuje, gracz musi wcielić się w rolę osoby handlującej narkotykami. Pachnie kontrowersją? Ależ oczywiście! Początkowo każdy zaczyna w niewielkim mieszkaniu, oferując niewielkie ilości nielegalnych substancji. Z czasem jednak można piąć się do góry i robić ogromną karierę jako boss kartelu narkotykowego lub po prostu gangster.

Handel narkotykami, ale czy tylko?

Bez wątpienia twórcy nie chcieli, aby ich gra stała się jedną z wielu, dlatego też sam system rozgrywki jest niezwykle rozbudowany. Wraz z rozwojem swojej postaci, gracz będzie zdobywał coraz to więcej możliwości związanych z jego nielegalną działalnością. Zaczynając od handlu detalicznego, w przyszłości będzie mógł skupić się na dużych transakcjach przeprowadzanych z lokalnymi gangami. Każdy będzie miał możliwość tworzenia własnych receptur oraz dzielenia narkotyków na porcje. Ważnym elementem jest również skutecznie unikać patroli policyjnych oraz zasadzek przygotowanych przez DEA (ang. Drug Enforcement Administration, akcja dzieje się w Stanach Zjednoczonych). W trakcie rozgrywki istotne jest także, aby poszerzać coraz bardziej swoje wpływy, zdobywać nowe terytoria, zatrudniać ludzi i znaleźć drogę do ogólnej dominacji. Po drodze zdobywając licznych sprzymierzeńców i wrogów.

Opinie graczy

Twór Byterunners Game Studio zbiera głównie pozytywne opinie wśród graczy. Na co zwracają szczególną uwagę recenzenci? Na to, że na pozór gra wydawać się może prosta, ale w rzeczywistości ukazuje również ciemne strony prowadzenia takiego trybu życia. Ciągły strach, ukrywanie się i wiele innych niebezpieczeństw. Czy taki efekt psychologiczny to celowy zabieg? Tego nie wiadomo. Być może właśnie o to chodziło twórcom. Należy wspomnieć również o tych mniej przychylnych recenzjach. Według niektórych, rozgrywka po kilku godzinach staje się monotonna i zaczyna polegać cały czas na wykonywaniu tych samych, powtarzalnych czynności. Jest jednak aspekt, z którym zgadzają się wszyscy — produkt ma duży potencjał i wszystko zależy od postępowania twórców.

Duży sukces symulatora

Cena Drug Dealer Simulator to 71,99 zł. Nie jest to wygórowana stawka, co też na pewno przyczyniło się do sukcesu sprzedażowego. Gra w ciągu pierwszych 72 godzin od premiery sprzedała się w liczbie 55 tysięcy egzemplarzy. Wystarczyło 11 dni, a liczba ta przekroczyła 100 tysięcy. Wydawcy poinformowali, że koszty produkcji zwróciły się w ciągu zaledwie godziny od oficjalnej premiery! Prezes Movie Games, Mateusz Wcześniak przyznaje, że takie zainteresowanie grą bardzo cieszy i pozwala twórcom dalej pracować nad usprawnianiem Drug Dealer Simulator. Warto wspomnieć, że darmowe demo gry dostępne jest w sklepie Steam.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Spokojny letni weekend poprzedzony lekturą na temat LSD. Chęć odkrycia substancji dla rzekomego duchowego działania (przy jednoczesnym - w miarę możliwości - wewnętrznym stonowaniu się, tj. bez żądzy wielkich obrazów i napalania się). Dwójka znanych towarzyszy, żadnych obaw o możliwe "dziwne biegi wydarzeń".

Wprowadzenie: Niniejszy raport został pomyślany jako druga część psychodelicznego tryptyku. Pomysł polega na tym, że każdy z trójki osób uczestniczących w podróży, napisał na jej podstawie TR opisujący wydarzenia sprzed 2,5 roku. Nie narzucaliśmy sobie żadnej odgórnej formy ani nie dzieliliśmy się tym, kto z nas opisze konkretnie wydarzenia a kto wstrzyma się od ich przytaczania pozostawiając je dla reszty. Na pewno część wątków będzie się więc powtarzała. Zamieszczam linki do pozostałych części tryptyku:

  • Dimenhydrynat

Set & Settings: suszarnia przerobiona na salon w klatce kumpla, potem zmiana warunków

Doświadczenie (wtedy): THC, DXM, atropina, amfetamina, alkohol, kodeina, dimenhydrynat,

17 lat, 70 kilogramów

TR dotyczy moich lotów po zażyciu 15 tabletek pięćdziesięciomiligramowego Aviomarinu (3 opakowania)

  • Kokaina


subst: koko, wielowódo, tłustoblanto

ilość: 1/5 g, ok. półlitro, 1/4 g

s&s: poprostu pomyślałem, że gdyby było to by było miło i w zmienności krajobrazu się zdarzyło

dośw: parę razy przedtem



motto: "Wiadomo,że koka działa na zwieracze" ;P


  • Kodeina



Nazwa substancji: Fosforan Kodeiny




Poziom doświadczenia użytkownika: THC, benzydamina, tramal, aviomarin, gałka muszkatołowa, grzybensy, efedryna, DXM. Kodeina pierwszy raz




Dawka, metoda zażycia: 300 mg fosforanu kodeiny, doustnie ;)