Podejrzane pakunki na francuskich plażach. Nielegalne, niebezpieczne i warte miliony euro

Na plaże w południowo-zachodniej Francji od kilku tygodni morze wyrzucało podejrzane pakunki. Okazało się, że zawierają przeważnie "czystą kokainę". Do tej pory na francuskim wybrzeżu znaleziono ponad 760 kilogramów narkotyku. Kilka plaż zostało zamkniętych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24 | momo//rzw//kwoj na podst. BBC, Guardian
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

110

Na plaże w południowo-zachodniej Francji od kilku tygodni morze wyrzucało podejrzane pakunki. Okazało się, że zawierają przeważnie "czystą kokainę". Do tej pory na francuskim wybrzeżu znaleziono ponad 760 kilogramów narkotyku. Kilka plaż zostało zamkniętych.

"Podejrzane pakunki znajdowano na wszystkich plażach od departamentu Lora Atlantycka po departament Landy (pasie wybrzeża liczącym ponad 500 kilometrów - red.)" - poinformowała prokuratura w mieście Rennes, stolicy Bretanii, położonej na zachodzie Francji.

"Czysta kokaina" na francuskich plażach

Jak podają miejscowe władze, w pakunkach znajduje się przeważnie "czysta kokaina". Do tej pory morze wyrzuciło ponad 760 kilogramów narkotyku o łącznej wartości nawet 60 milionów euro (w przeliczeniu ok. 260 milionów zł) - szacuje "The Guardian". - To bardzo czysty produkt, który nie może być konsumowany w takim stężeniu, ponieważ stwarza to poważne ryzyko przedawkowania - powiedział lokalnym mediom prokurator z Rennes. Zaapelował, by nie dotykać takich paczek, jeśli się je znajdzie, lecz natychmiast wezwać policję.

Białe "diamenty"

Jak pisze "Guardian", kokaina pochodzi najprawdopodobniej z Ameryki Południowej. Nie wiadomo, dlaczego znalazła się w wodzie. Policja podejrzewa, że łódź przemytników natknęła się na sztorm lub wpadła w inne tarapaty, wobec czego załoga zdecydowała się pozbyć części ładunku. Źródło bliskie śledztwu przekazało agencji AFP, że podejrzane paczki zaczęły pojawiać się na francuskim wybrzeżu - od okolic Nantes aż do położonego na południu kurortu Biarritz - miesiąc temu. Według relacji świadków część pakunków była podpisana "diamenty" lub "brylanty".

Paczki pojawiały się też na Florydzie

Podobne paczki ocean wyrzucał na wybrzeże Florydy w sierpniu, gdy w ten amerykański stan uderzył huragan Dorian. Francuska policja skontaktowała się już z władzami Florydy, prosząc o pomoc w śledztwie.

W ubiegłym roku przez kilka miesięcy z podobnym problemem borykało się Fidżi. We Francji za przemyt narkotyków grozi do 10 lat więzienia.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • AMT

od prawie 2 lat mam problemy ze znalezieniem lsd...dlatego okolo roku temu zaczalem szukac za alternatywami...tym sposobem czytajac erowid/tikhal/alt/drugs.psychedelics natknalem sie na alpha-methyltryptamine(AMT) rowniez znane jako it-290...ku mojemu zdziwieniu okazalo sie ze AMT jest legalne...nastepnym krokiem bylo znalezienie miejsca w ktorym moge to kupic...tutaj spory uklon w strone internetu...wpisuje "research chemicals" w google i moim oczom ukazuje sie sporo firm ktore sprzedaja amt...cena od 60 do 120 $ za grama...na mocny trip amt potrzeba 50 milgramow (prosty rachunek za okolo

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Początkowo złe samopoczucie, wywołane niewielkimi problemami z zatruciem pokarmowym. Za to - wyostrzone zmysły i ogólne zrelaksowanie, które towarzyszy tuż po przebudzeniu. Całość wydarzeń utrzymana jest w godzinach 5:03 - 7:34 AM.

Przebudził mnie ból.

 

Nie mogłem w to uwierzyć, ale wszystko wskazywało na dokuczliwe zatrucie pokarmowe. Czułem, że... Nie no, czy ja zbliżam się do etapu wymiotowania z chwilowymi przystankami na dogorywanie agonalne w łóżku?!

 

Myślę, analizuję...

 

Nie no, że poważnie...?

 

Pierdolony cukier...

 

Nie mogę w to uwierzyć, przecież to było tylko kilkanaście niewinnych rurek z kremem, trochę żelków, pączek i odrobina ciasta!

 

Tego naprawdę prawie nie było!

 

  • Szałwia Wieszcza

Nie było to moje pierwsze spotkanie z Salvią, paliłem wcześniej zarówno ekstrakt jak i liście, nie uzyskałem jednak satysfakcjonujących efektów. Tym razem się przyłożyłem, skonstruowałem wymyślny cybuch do równie wymyślnej fajki wodnej, sprawdziłem po jakim czasie palnik się wypala. Minuta, czyli w sam raz. Do dyspozycji(Thanks for dr. Zielarz) miałem 3 duże, 2 małe liście i łodygę, która podobno również zawiera Salvinorin. Pocięłem łodygę na kwałeczki, pokruszyłem liście i podzieliłem wszystko na dwie części po około 0,7g.

  • Pierwszy raz
  • Powoje

Set: zmęczony umysł jaki ciało po długim spacerze przez rynek, dobry humor Setting: Rynek główny Wrocław; muszę mówić coś więcej ?

Na początku dodam, że był to mój pierwszy raz z psychodelikami. Spodziewałem się czegoś bardziej energicznego, czegoś co będzie przyjemne i odmulające, ale wyszło jak wyszło. A i godziny będą podawane na pamięć; nie będę dodawał przy każdej godzinie "ok.".

 

18:00 - Godzina przyjęcia. Pogryzłem i połknąłem nasiona (w ilości ok. 3,5g) w hotelu razem z 2 kolegami. Smak nie był tak zły jak opisywali go inni testerzy. Co prawda był gorzki ale wystarczyła zwykła woda żeby przełamać gorycz i ją zneutralizować.