Plemię Siuksów z Dakoty Południowej przegłosuje legalizację marihuany w rezerwacie

Mające się odbyć w tym tygodniu głosowanie może skutkować legalizacją marihuany medycznej i rekreacyjnej w indiańskim rezerwacie w Dakocie Południowej, co zdaniem przywódców plemienia byłoby gospodarczym dobrodziejstwem.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

High Times
Thomas Edward

Odsłony

186

Mające się odbyć w tym tygodniu głosowanie może skutkować legalizacją marihuany medycznej i rekreacyjnej w indiańskim rezerwacie w Dakocie Południowej, co zdaniem przywódców plemienia byłoby gospodarczym dobrodziejstwem.

Członkowie plemienia Oglala Sioux przegłosują we wtorek sprawę tej regulacji; będą również głosować, czy zezwolić na alkohol w plemiennym kasynie. Gdyby propozycja przeszła, rezerwat Pine Ridge, położony w zachodniej Dakocie Południowej, plemię powoływałoby się następnie na swoją suwerenność. Marihuana pozostaje nielegalna na szczeblu federalnym, a Dakota Południowa nie dołączyła jeszcze do innych stanów w procesie legalizacji marihuany medycznej czy rekreacyjnej.

Według Associated Press sukces wniosku sprawi, że Siuksowie Oglala, znani również jako Lakoci Oglala, będą „jedynym plemieniem, które stworzy rynek konopi indyjskich w stanie, w którym jest to nielegalne”.

Wyborcy tego stanu zdecydują tymczasem w listopadzie o dwóch osobnych ustawach dotyczących ewentualnego zalegalizowania marihuany medycznej i rekreacyjnej.
Według Associated Press Julian Bear Runner, przewodniczący plemienia, scharakteryzował projekt dotyczący marihuany jako coś, co „napędziłoby” lokalną gospodarkę.

Pine Ridge jest najbiedniejszym powiatem w Stanach Zjednoczonych.

„Potrzebujemy rozwiązania wewnętrznego, regenerującego, samowystarczalnego”, powiedział AP Chase Iron Eyes, rzecznik lidera.

Ricky Gray Grass, inny przywódca plemienny, powiedział Associated Press, że zmiana przyciągnie gości do rezerwatu.

„Ludzie będą przyjeżdżać ze wszystkich stron, aby dostać swój leki” - powiedział.

„Myślę, że wygramy bez trudu” - dodał Gray Grass.

Inne społeczności rdzennych Amerykanów rozważające regulacje w sprawie marihuanę

Pod koniec ubiegłego roku Wschodni Szoszoni ogłosili, że stworzyli komitet do zbadania potencjalnego wpływu sprowadzenia konopi i marihuany do rezerwatu w Wyoming na jego ekonomię i perspektywy rozwojowe.

Zeszłej wiosny społeczność Indian z Bay Mills stała się pierwszym rezerwatem w Michigan, który zalegalizował rekreacyjną marihuanę, co nastąpiło sześć miesięcy po tym, jak wyborcy stanu zatwierdzili ustawę legalizującą rekreacyjną marihuanę.

Associated Press zauważyło, że inne plemię z Południowej Dakoty już wcześniej próbowało pójść tą drogą. W roku 2015 plemię Flandreau Santee Sioux próbowało stworzyć ośrodek oferujący marihuanę, chcąc w ten sposób zbudować bazę turystyczną w rezerwacie, ale skończyło się to spaleniem pierwszych plonów rpze zsamo plemię wo bawie rpzed nalotem federalnych.

[Aktualizacja od Red. H: Propozycja przeszła! Indianie pozwolili na marihuanę, odrzucili natomiast alkohol w kasynach.]

Oceń treść:

Average: 9.3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Humor średni, może niezbyt szczęśliwy byłem wtedy ale pomysł by potripować chodził za mną już od dłuższego czasu, piątkowy wieczór wydał się być odpowiedni. Miałem gdzieś wyjść, ale jednak zdecydowałem się na pokój, muzykę i przyjaciela D.

Witam :)

EXP: THC, alkohol, DXM(~10 razy, różne dawki), mefedron, kilka dopalaczy.

S&S: Humor średni, może niezbyt szczęśliwy byłem wtedy ale pomysł by potripować chodził za mną już od dłuższego czasu, piątkowy wieczór wydał się być odpowiedni. Miałem gdzieś wyjść, ale jednak zdecydowałem się na pokój, muzykę i przyjaciela D.

Dawkowanie: 18lat - 70kg\450mg Bromowodorku Dekstrometorfanu.

Gwoli wstępu:

  • Szałwia Wieszcza


Swoja przygodę z salvią rozpocząłem od małej ilości suszu, z tej rzadkiej meksykańskiej roślinki. Ogólnie wrażenia były dość słabe na pewno nie takie jakich się spodziewałem, (ale możliwe że było to spowodowane jeszcze nie wyrobieniem receptorów). Raczej stan przypominał lekkie upalenie mj. Tyle, że bardzo krótkie. Odczuwałem, że coś się dzieje i na pewno nie był to efekt placebo. Kiedy się położyłem czułem jakbym się bardzo zapadł w kanapę. Poza tym nic. Kilka razy jeszcze zapaliłem suszu, ale nic ponad opisane wrażenia.

  • Katastrofa
  • Kodeina

Przypadkiem, w piątek, po pracy.

Witam,

Piątek. Z pracy mam do domu około 1800 metrów. Muszę to przejść bo nie mam czym dojechać. Wlokę noga za nogą zmęczony głupotą ludzi, palę papierosa i zastanawiam się co dziś mam ze sobą zrobić. Wpada mi do głowy DXM. DXM? Eeee, nie za bardzo. Ostatnio nie było dobrze. może koda? Fajnie sie po niej śpi następnego dnia. Ponieważ miałem ostatnio problemy ze snem, wybrałem kodę. W aptece kupiłem Thiocodin. Ku mojemu zdziwieniu sprzedają to tylko po 10 tabletek (po 15 mg + jakieś gówno co rozwala żołądek). Mało. Ale ok, może mi wystarczy.

  • Grzyby halucynogenne
  • Inne
  • Pierwszy raz

Ciepły letni dzień, pierwsza połowa czerwca, podróż z kolegą (D), z którym zdarzyło mi się już kiedyś wybrać na skromnego tripa na połowie kartona. Grzyby własnoręcznie wyhodowane przez D z growboxa przywiezionego z Amsterdamu. Pierwszy test owoców jego pracy jak i mój pierwszy raz z grzybami. Swobodne, bezstresowe podejście do psychodelików po niedawnych próbach z LSD. Nastawienie na wrażenia podobne do kwasu, ale krótsze. Spacer po lasach niedaleko domu D.

 

Wstęp: Podobnie jak wszystkie poprzednie moje raporty, TR pisany po upływie dłuższego czasu. W tym wypadku jest to 2,5 roku. Podawane czasy nie są więc dokładne. Podróż była raczej krótka. Rozmów też nie prowadziliśmy zbyt wiele. Zdarzyło się jednak kilka niecodziennych rzeczy, których nie było mi dane doświadczyć na kwasie. Raport nie będzie więc taki znów najkrótszy.