REKLAMA




Plantacja marihuany w Lubiczu. Surowy wyrok się utrzyma? Obrońcy plantatorów walczą w SA w Gdańsku

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

nowosci.com.pl
Małgorzata Oberlan
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

258

Gdy CBŚP wkroczyło do hali produkcyjnej w Lubiczu pod Toruniem, odkryli w niej super aparaturę, pół tysiąca "dorosłych" krzaków i narkotyki warte ponad pół miliona zł. Plantatorzy recydywiści usłyszeli już surowe wyroki, ale ich obrońcy walczą w apelacji.

7 marca Sąd Apelacyjny w Gdańsku rozstrzygnie, czy recydywiści Dawid G. i Patryk M. kolejne lata spędzą w więzieniu. To właśnie ich Prokuratura Okręgowa w Toruniu wskazała, a Sąd Okręgowy w Toruniu uznał winnymi zorganizowania super-hodowli marihuany w Lubiczu. A dokładniej - uprawiania znacznej ilości konopii (art. 63 ust. 3 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii) oraz wytwarzania narkotyków w dużej ilości (art. 53 ust. 2). Obaj odpowiadali za przestępstwo w warunkach recydywy. W narkotykowym świecie Torunia i regionu to osoby dobrze znane.

Dawid G. skazany został przez toruński sąd na 5 lat i 8 miesięcy bezwzględnego więzienia. Nakazano mu również zapłacić 20 tysięcy zł grzywny. Jego wspólnik Patryk M. natomiast usłyszał wyrok 5 lat bezwzględnego więzienia oraz nakaz zapłaty 6 tysięcy zł grzywny. Na poczet kar pozbawienia wolności mężczyznom zaliczono okresy tymczasowego aresztowania. Od surowych wyroków apelowali obrońcy skazanych. Sprawa trafiła do SA w Gdańsku w 2018 roku. W grudniu na rozprawie stawili się Dawid G. i Patryk M. oraz publiczność - odnotował sąd. Wpłynęły nowe wnioski dowodowe. Sąd o dodatkowe wyjaśnienia poprosił m.in. Komendę Miejską Policji w Toruniu. 7 marca br. sprawa powinna się rozstrzygnąć.

Nie chodzi tutaj o amatorską hodowlę, ale profesjonalnie zorganizowany biznes. Funkcjonariusze CBŚP wkroczyli na plantację w grudniu 2016 roku. Konkretnie - do wynajętej przez mężczyzn hali produkcyjno-usługowej. Odkryli w niej nie tylko 500 "dorosłych" krzaków marihuany, 18 kg suszu i narkotyki o wartości ponad pół miliona złotych, ale i profesjonalny sprzęt. - W hali zainstalowano urządzenia grzewcze i wentylacyjne wyposażone w filtry węglowe, co zapewniało optymalne warunki dla wzrostu roślin. Dodatkowo plantacje zostały zamknięte w namiotach utrzymujących odpowiednią wilgotność - podawała tuż po akcji komisarz Agnieszka Hamelusz z Centralnego Biura Śledczego Policji.

Dodajmy, że plantacja w Lubiczu była imponującą, ale nie największą tego rodzaju uprawą w regionie, którą policjanci zlikwidowali w ostatnich latach. Największą z nich mundurowi namierzyli pod Toruniem w 2014 roku. Tam, na polu należącym do jednego z gospodarzy, policjanci zabezpieczyli prawie 300 krzaków konopi indyjskich, z których najwyższe sięgały ponad 3 metrów. Funkcjonariusze oszacowali, że waga zabezpieczonych roślin wynosiła ponad 1,3 tony! Biegły ocenił, że pozwalało to na uzyskanie nie mniej niż 116 kg środków narkotycznych o czarnorynkowej wartości minimum 4,6 mln zł.

Do sprawy Lubicza i wyroków dla plantatorów wrócimy w "Nowościach" w marcu.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25


uwaga: *[trip zostanie opisany z punktu widzenia Cogla]



  • Benzydamina
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Spokojna, mało pogodna niedziela. Home alone, dużo czasu i pozytywne nastawienie.

13:10  -  3 saszetki tantum rosa, po ekstrakcji około 1,5g benzydaminy (ekstrakcja przeprowadzona przy pomocy szklanek, zimnej wody, strzykawki do odmierzenia precyzyjnej objętości wody, oraz 2 ręczników papierowych jako filtr). Cały proces przebiegł sprawnie. Prawie to co przy antku, tylko zamiast przefiltrowanej cieczy zbieramy osad z filtra.

+0:20  -  poki co nic wyrazistego, ale jestem bardzo pozytywnie astawiony, czekam. W międzyczasie wychodzę na balkon i odpalam papierosa. 

  • Grzyby halucynogenne

Witam! Ludziska co ja wczoraj przezylem... nie wyobrazalna faza. Zjadlem 56 sztuk. I to byl blad. Chyba za duzo jak na pierwszy raz. Zjadlem o 22.10. Do godziny 2.30 bawilem sie zajebiscie. Potem zaczal sie myslotok, lezalem sam w lozeczku i myslalem, myslalem i myslalem.... wstydze sie przyznac, ale przechodzily przez moja glowe mysli samobojcze (oczywiscie z decyzja chcialem poczekac do zejscia fazy). Pozniej tak gdzies okolo 3.20 zrobilo mi nie dobrze i ruszylem w strone lazienki. Niestety obudzilem sie na podlodze w przedpokoju, a scislej mowiac obudzil mnie stary.

  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Miejsce : las , domek na drzewie Osoby : jedna osoba oprócz mnie Nastrój : wesoła Myśli : moj chłopak nie był by zadowolony jak by sie dowiedział co robię Oczekiwania : chce być po tym wyluzowana i chce sie śmiać

Mój pierwszy raz z marihuaną według mnie był to bad trip. 12.00 rano poszłam z koleżanka nazwijmy ją litera P do lasu na taki domek na drzewie. Miałyśmy ze sobą 2 piwa i zielone. Nie wiem skąd ono było (zielone) bo to było P. Mojej koleżanki to nie był pierwszy raz mówiła,że jest fajnie , że jest sie wyluzowanym i sie ze wszystkiego śmieje. Stwierdziłam ze czemu nie można spróbować. 12.30 byłyśmy na miejscu. Siedzimy juz w domu na drzewie otworzyłyśmy piwa. P nabiła fifke i dała mi ją. Powiedziała, że mam palić pierwsza.

randomness