To nie miało sensu co ja powiedziałem.
T0= 20:46
Do T + 30 min przestrzeń u skraju mojego pola widzenia uległa znacznemu rozciągnięciu, nic więcej szczególnego prócz głupawki się nie wydarzyło. Aż do teraz.
ostarykańska policja poinformowała o przeprowadzeniu największą konfiskatę narkotyków w swojej historii. Ponad pięć ton kokainy było ukryte w kontenerze z kwiatami, który w niedzielę miał zostać załadowany w porcie Limon na wschodzie kraju, nad Morzem Karaibskim.
Kostarykańska policja poinformowała o przeprowadzeniu największą konfiskatę narkotyków w swojej historii. Ponad pięć ton kokainy było ukryte w kontenerze z kwiatami, który w niedzielę miał zostać załadowany w porcie Limon na wschodzie kraju, nad Morzem Karaibskim.
Narkotyki ukryto w przesyłce z kwiatami ozdobnymi, która miała dotrzeć do Rotterdamu w Holandii - sprecyzował minister spraw wewnętrznych Kostaryki Michael Soto Rojas.
W związku ze sprawą policja aresztowała również 46-letniego obywatela Kostaryki.
Podejrzany kontener zauważono w piątek. Nazajutrz policja odkryła 202 walizki, zawierające w sumie 5 048 paczek po ok. 1 kg kokainy.
Siedzę z dziewczyną w pokoju i stwierdzam, że to chyba najciekawsze rozwiązanie niedzieli.
To nie miało sensu co ja powiedziałem.
T0= 20:46
Do T + 30 min przestrzeń u skraju mojego pola widzenia uległa znacznemu rozciągnięciu, nic więcej szczególnego prócz głupawki się nie wydarzyło. Aż do teraz.
Dom rodzinny, restauracja, potem ponownie dom i ciepłe łóżko. Tylko laptop, ja i moje smakołyki. :)
T+0 (23:25) - Wsypuję do kawałka chusteczki około 200mg 4-FMA. Mam już wagę w oczach, więc wiem ile to i raczej nie przedobrzę. Zawijam w cukiereczka, ale z 'otwarciem' z jednej strony, dokręcam i górna część odczłonowuje się. Połykam bombkę i zapijam colą
Otoz wszystko to co mam zamiar opisac, wydarzylo sie mniej wiecej 1,5 roku temu, we wczesna wiosne... jezeli mnie pamiec nie myli, byl to zapewne marzec lub kwiecien. Mielismy z jakiejs okazji (nie pamietam juz niestety dlaczego) kilka dni wolnych od budy, i zeby bylo smiesznie, na te kilka dni, moii starzy wybyli z domu na jakas wycieczke za granice... Szkoly nie bylo, chata wolna... czegoz jeszcze do szczescia potrzeba ??? Stwierdzilismy z moim najlepszym kumplem (psedonim Rochu), iz mozna by ten wolny czas wykorzystac i pokrecic sie troche na czyms naturalnym, a najlepiej na skunie.
Na wstępie powiem, że mam 17 lat, waże pond 90 (huh) i spożyłem całą
buteleczkę Tussipectu podczas Tripu (tak jak ktos chciałby policzyć dawkę)
Był słoneczny (bardzo) dzień lipcowy, wakacje, a ja chwilowo siedze w W-wa,
więc nudy.... o Tussim dowiedziałęm się z listy [u],
początkowo nieprzypuszczałem, ze będe go próbował, ale z barku perspektyw
ciekawszego spędzenia czasu zdecydowałem się na to.