Wstęp, czyli co przypadkiem napisałem dzień ''przed''...
Różne są bariery lecz
najtrudniejszą bariera
postrzegania. Spróbuj się poza
nią wychylić. Co za nią jest? Jak
można to sprawdzić?
Przez zablokowane odpowiednich obszarów mózgu można odebrać alkoholikom motywację do picia - informuje "Science"
Alkohol łatwo przenika z krwi do mózgu, gdzie wywołuje przyjemne doznania. Dlatego ludzie chętnie go piją. Zwłaszcza alkoholicy wolą natychmiastową przyjemność i zapomnienie związane z piciem od rozwiązywania swoich problemów. Prowadzi to do uszkodzeń licznych narządów i coraz większych problemów. Alkoholizmu nie można całkowicie wyleczyć, choć można odzwyczaić alkoholika od picia. Wymaga to ogromnego wysiłku ze strony zarówno chorego, jak i otoczenia.
Naukowcy ze Scripps Institute w Kalifornii postanowili zablokować związane z piciem przyjemne odczucia tak, by alkoholik nie miał motywacji do picia. Związek o nazwie CRF, którego poziom podnosi się pod wpływem alkoholu, pomaga kontrolować uwalnianie innych substancji związanych z dobrym nastrojem. CRF odgrywa znaczącą rolę także w stanach depresji, lęku i napięcia. Jego poziom w strukturze zwanej ciałem migdałowatym wyraźnie rośnie gdy zwykłe popijanie przekształca się w alkoholizm.
Blokowanie CRF za pomocą odpowiednich może ułatwić pragnącemu rzucić nałóg alkoholikowi oparcie się pokusie. Jednak żaden lek blokujący odczuwanie przyjemności nie rozwiąże związanych z alkoholizmem problemów ani nie zapobiegnie uszkodzeniu wątroby - ostrzegają specjaliści.
Bardzo pozytywne nastawienie. Na zewnątrz z osobą towarzyszącą. Szczegóły w raporcie.
Wstęp, czyli co przypadkiem napisałem dzień ''przed''...
Różne są bariery lecz
najtrudniejszą bariera
postrzegania. Spróbuj się poza
nią wychylić. Co za nią jest? Jak
można to sprawdzić?
Ilość: 1 kartonik
Doświadczenie: alkohol, amfetamina, dxm, amanita muscaria, marihuana
Wiek: 21 Waga: 76 kg
dobre samopoczucie, podekscytowanie, wieczór, mój pokój
Moje gabaryty:
52kg
174cm
Nie wiem ile wzięłam mg, na pewno zbyt mało, zęby czuć się jak na mocnej bombie. Podobno w jednym cukierku miało być 200-280mg. Był to volkswagen zloty. Żółty niby najsłabszy. Wzięłam połowę około 20:15 doustnie i popiłam sokiem jabłkowym. Czułam ten chemiczny smak na jeżyku, nie był on najgorszy, a na pewno sto razy lepszy od cipacza.
Chciałabym jeszcze wspomnieć, że przed przyjęciem tabsy bardzo dużo jadłam. Mój błąd.
Szczerze mówiąc, tym razem miałem ochotę po prostu się naćpać. Nastrój miałem taki sobie i byłem tego dnia nieco zrzędliwy.
Na początek zaznaczam, że ten raport pewnie nie wniesie wiele nowego w kwestii DXM, z racji tego, że całe zastępy gimbusów wcinają białe krążki jak kartofle, ale z racji na nieco inne użycie i magiczne działanie czosnku, trip był nieco inny niż "klasyczny" trip po Aco. Zatem do rzeczy: