Picie czerwonego wina przed paleniem zapobiega uszkodzeniu naczyń

Wypicie 1-2 kieliszków wina przed wypaleniem papierosa może przeciwdziałać krótkotrwałemu negatywnemu wpływowi palenia na naczynia krwionośne.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kopalnia Wiedzy
Anna Błońska

Odsłony

169

Wypicie 1-2 kieliszków wina przed wypaleniem papierosa może przeciwdziałać krótkotrwałemu negatywnemu wpływowi palenia na naczynia krwionośne.

Badacze z Uniwersytetu Kraju Saary przypominają, że palenie powoduje ostre uszkodzenie śródbłonka, naczyniowy i układowy stan zapalny, a także starzenie komórkowe. Czerwone wino stymuluje z kolei tworzenie śródbłonkowych czynników rozluźniających naczynia, np. tlenku azotu (NO).

Nie ma jednak zbyt wielu danych nt. ewentualnej krótkoterminowej ochrony naczyń przez czerwone wino u palaczy. Celem naszego badania była więc ocena ostrego oddziaływania wina, wypitego przed papierosem wypalanym towarzysko przez zdrowych ludzi. Znaleźliśmy dowody, że spożycie zapobiegało większości uszkodzeń naczyniowych związanych z paleniem
- opowiada dr Viktoria Schwarz.

Autorzy publikacji z pisma The American Journal of Medicine przyglądali się wpływowi palenia na naczynia i na procesy biochemiczne zachodzące we krwi 20 zdrowych niepalących ochotników, którzy zgodzili się wypalić 3 papierosy. Połowa na godzinę przed zapaleniem piła czerwone wino (ilość wyliczano w taki sposób, by zawartość alkoholu we krwi wynosiła 0,75‰). Przed oraz po piciu i paleniu pobierano próbki krwi i moczu; ostatni raz badania prowadzono 18 godzin od zapalenia.

Niemcy wyjaśniają, że palenie powoduje, że do krwiobiegu uwalniane są mikrocząstki. Pochodzą one z komórek śródbłonka, płytek i monocytów i wskazują na uszkodzenie komórek naczyń. Naukowcy zauważyli, że u osób, które przed paleniem piły wino, te zmiany nie wystąpiły.

Co ważne, zespół Schwarz stwierdził, że picie wina wpływa na aktywność telomerazy (enzym ten powoduje odtwarzanie się DNA telomeru; jego aktywność spada z wiekiem i pod wpływem palenia). W grupie, która paliła bez uprzedniego picia wina, aktywność telomerazy spadła o 56%, a w grupie pijącej tylko o 20%.

Obserwowaliśmy ostre zmiany prozapalne, a konkretnie leukocytozę, neutrofilię, podwyższony poziom interleukiny 6 [IL-6] w surowicy, a także zwiększoną ekspresję mRNA IL-6 i czynnika martwicy nowotworu TNF-α. Nasze studium uzupełnia istniejące dowody [i pokazuje], że prozapalnym skutkom okazjonalnego palenia można zapobiec, pijąc czerwone wino.

Niemcy podkreślają, że zdają sobie sprawę z ograniczeń swojego badania. Ponieważ prowadzono je na zdrowych i młodych niepalących, nie wiadomo, czy podobne efekty wystąpią u osób starych, chorych i chronicznych palaczy. Nie prowadzono też porównań wina z innymi alkoholami oraz napojami niealkoholowymi.

Oceń treść:

Average: 7.8 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Tramadol

Set & Setting - tyra później na chacie - dół psychiczny (max)

Dawka: krople 100mg (20 + 20 + cała reszta)

Doświadczenie: tramal (od kilku lat), dolargan dożylnie (kilka razy), inhalanty (nie pamietam ile - często), inne ciekawe rzeczy z apteki

TRAMAL - moja przygoda zaczęła się kilka lat temu z tym ciekawym i dość pozytecznym lekiem. Szybko przekroczyłem 1000 mg co zakończyło się drgawkami + psychiczną pizdą trwającą do dzisiaj

Kilka miesięcy przerwy...... i..

  • Marihuana

2006, wrzesień. Amsterdam

Wrzesień, rok 2006. Całe wakacje upłynęły pod znakiem pracy. We wrześniu całą ekipą
planowaliśmy eskapadę do Ziemii Obiecanej, do miejsca, gdzie odpalając jointa nie trzeba nerwowo oglądać się za siebie a idąc ulicą z gramem, nie trzeba kurczowo ściskać go w dłoni i zaprzątać sobie głowy myślą : zdążę połknąć, czy nie... To miało być ukoronowanie naszej przygody z MJ, nasza Mekka, nasz szczyt. Jedni wchodzą na K2 inni jadą... do AMSTERDAMU.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Dobry nastrój

Jesienne popołudnie październik 2007 roku, po 3 tygodniach złotej polskiej jesieni   nadszedl czas oderwać moja smukłą 2 metrową, pełną pachnących lepkich kwiatów istotę od matki ziemi, postanowiłam zachmurzyć niebo aby mój opiekun wreszcie znalazł powód uwolnienia moich korzenii z gruntu za szopką i zaniósł mnie na stryszek abym tam w zacienieniu mogła odpocząć uwieszona na więźbie i dała spłynąć ostatnim sokom do kwiatu aby nie zabrakło podstawy. M przyszedł do mnie pod osłona nocy i w ukryciu starannie poprzycinał wszystkie listki tak jak scina się włosy gdy posiądą już swoja mądrośc.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Pierwszy raz

Własny dom, późne lato, godzina ~17:00, ciepło, ale nie gorąco. W głowie mętlik, plus ciekawość i lekki strach przed nieznanym.

Dawno to było, wyciągam wspomnienia z archiwum, więc mam nadzieję, że ząb czasu ich za bardzo nie nadgryzł. Właśnie teraz, w sierpniu, przypada czwarta rocznica naszej znajomości. Powiedzieć, że jest niezwykle owocna, to jak nic nie powiedzieć, ale o tym możecie się przekonać sprawdzając moje poprzednie TR.