Palenie może sprzyjać wystąpieniu stanów lękowych

Regularne palenie zwiększa ryzyko wystąpienia nagłych ataków lęku i paniki u nastolatków i młodych osób - donoszą naukowcy z Niemiec i USA na łamach miesięcznika "Archives of General Psychiatry"

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP

Odsłony

9664
Zespół naukowców z Instytutu Psychiatrii Maxa-Plancka w Monachium i z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego objął badaniami grupę niemieckich nastolatków i młodych dorosłych, mieszkańców Monachium.

Zebrano dane na temat historii palenia papierosów - regularnego i okazjonalnego oraz uzależnienia od nikotyny. W ciągu 4 lat badań prześledzono również częstość występowania napadów lęku i paniki i innych zaburzeń o podłożu lękowym oraz występowania różnych chorób psychicznych.

Badacze zaobserwowali, że palenie zwiększa ryzyko wystąpienia napadów paniki. Wyższe ryzyko wystąpienia nowych napadów lęku i paniki u młodych osób było związane zwłaszcza z regularnym paleniem w przeszłości i uzależnieniem od nikotyny.

Jak podkreślają autorzy, ich wyniki nie wykluczają jednak istnienia odwrotnej, choć rzadszej zależności, gdy istniejące wcześniej zaburzenia lękowe mogą sprzyjać skłonnościom do palenia.

Przyszłe badania pomogą wyjaśnić w jaki sposób palenie może zwiększać ryzyko zaburzeń o podłożu lękowym.

Napady paniki polegają na wystąpieniu nagłego uczucia lęku, nad którym nie można zapanować. Stany te nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia i przyczyny i znacznie różnią się od stanu zwykłego napięcia.

Do objawów należą silny wzrost akcji serca, trudności z oddychaniem - niemożność złapania oddechu, drżenie, nadmierne pocenie się, napady gorąca, mrowienie w palcach dłoni i stóp, zawroty głowy, nudności.

Jeśli napady powtarzają się i chory zaczyna się obawiać kolejnych ataków, zjawisko przyjmuje rozmiary zaburzenia psychicznego, które trzeba leczyć. Dodatkowo mogą wystąpić fobie i depresja.

Przyczyny rozwoju tego schorzenia nie są dobrze poznane. Mogą mu sprzyjać np. stresujące sytuacje życiowe, a wyniki badań sugerują też związek z czynnikami genetycznymi. Napady paniki najczęściej pojawiają się w wieku młodzieńczym, rzadziej w dzieciństwie. Nieleczone może wpływać destruktywnie na relacje z innymi ludźmi, prawidłowy rozwój i podejmowanie codziennych aktywności.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

nikotyn (niezweryfikowany)

[...]Napady paniki polegają na wystąpieniu nagłego uczucia lęku, nad którym nie można zapanować. Stany te nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia i przyczyny i znacznie różnią się od stanu zwykłego napięcia.[...] <br> <br>Bardzo podobne do zatrucia tlenkiem węgla, widocznie to przez to ścierwo i inne smoły pety dają się tak we znaki. Ale straszne, skończyły mi się fajki i co ja teraz zrobie? <br>Boje sie nawet wyjść z domu, żeby sie nie okazało, że mi na zewnątrz ktoś najebie, kurde i w ogóle to nachylanie sie pod kioskiem, to coś co budzi moją grozę, nie wspominając już o wydukaniu jakiegoś zdania. <br>Wykładanie pieniędzy z kieszeni to po prostu masakra, ptaki hitchkoka się chowią w ciepłych krajach. O ja pierdole, a potem ten schizmatyczny moment otwierania paczki, ten straszny cichy szelest. Ojej, jestem do niczego, a co będzie jak nie uda mi się złapać paznokciem za ten pasek, znowu udowodnie sobie że jestem nikim i w ogóle, ten moment zapalania papierosa. Nie wiesz czy ci za chwile zapalniczka nie pierdolnie w łapach, czy może zapałka zwróci się przeciwko tobie i poparzy boleśnie w wewnętrzną stronę uda. Cholera, cholera mać, boje się, strasznie się boje, musze iść po fajki. Trzymajcie za mnie kciuki, mam nadzieje, że uda mi się... <br>...ojej, a nic, myślałem, że mój dom się wali, taki drobny strach, wiec pomóżcie, wspierajcie, może kupie wreszcie te fajki. <br>Aż sie boje jutra, <br> <br>Jutro z papierosami <br>czy też bez <br>zawsze niesie ze sobą <br>taki sam stres <br> <br>
rtw (niezweryfikowany)

[...]Napady paniki polegają na wystąpieniu nagłego uczucia lęku, nad którym nie można zapanować. Stany te nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia i przyczyny i znacznie różnią się od stanu zwykłego napięcia.[...] <br> <br>Bardzo podobne do zatrucia tlenkiem węgla, widocznie to przez to ścierwo i inne smoły pety dają się tak we znaki. Ale straszne, skończyły mi się fajki i co ja teraz zrobie? <br>Boje sie nawet wyjść z domu, żeby sie nie okazało, że mi na zewnątrz ktoś najebie, kurde i w ogóle to nachylanie sie pod kioskiem, to coś co budzi moją grozę, nie wspominając już o wydukaniu jakiegoś zdania. <br>Wykładanie pieniędzy z kieszeni to po prostu masakra, ptaki hitchkoka się chowią w ciepłych krajach. O ja pierdole, a potem ten schizmatyczny moment otwierania paczki, ten straszny cichy szelest. Ojej, jestem do niczego, a co będzie jak nie uda mi się złapać paznokciem za ten pasek, znowu udowodnie sobie że jestem nikim i w ogóle, ten moment zapalania papierosa. Nie wiesz czy ci za chwile zapalniczka nie pierdolnie w łapach, czy może zapałka zwróci się przeciwko tobie i poparzy boleśnie w wewnętrzną stronę uda. Cholera, cholera mać, boje się, strasznie się boje, musze iść po fajki. Trzymajcie za mnie kciuki, mam nadzieje, że uda mi się... <br>...ojej, a nic, myślałem, że mój dom się wali, taki drobny strach, wiec pomóżcie, wspierajcie, może kupie wreszcie te fajki. <br>Aż sie boje jutra, <br> <br>Jutro z papierosami <br>czy też bez <br>zawsze niesie ze sobą <br>taki sam stres <br> <br>
dasent meta (niezweryfikowany)

[...]Napady paniki polegają na wystąpieniu nagłego uczucia lęku, nad którym nie można zapanować. Stany te nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia i przyczyny i znacznie różnią się od stanu zwykłego napięcia.[...] <br> <br>Bardzo podobne do zatrucia tlenkiem węgla, widocznie to przez to ścierwo i inne smoły pety dają się tak we znaki. Ale straszne, skończyły mi się fajki i co ja teraz zrobie? <br>Boje sie nawet wyjść z domu, żeby sie nie okazało, że mi na zewnątrz ktoś najebie, kurde i w ogóle to nachylanie sie pod kioskiem, to coś co budzi moją grozę, nie wspominając już o wydukaniu jakiegoś zdania. <br>Wykładanie pieniędzy z kieszeni to po prostu masakra, ptaki hitchkoka się chowią w ciepłych krajach. O ja pierdole, a potem ten schizmatyczny moment otwierania paczki, ten straszny cichy szelest. Ojej, jestem do niczego, a co będzie jak nie uda mi się złapać paznokciem za ten pasek, znowu udowodnie sobie że jestem nikim i w ogóle, ten moment zapalania papierosa. Nie wiesz czy ci za chwile zapalniczka nie pierdolnie w łapach, czy może zapałka zwróci się przeciwko tobie i poparzy boleśnie w wewnętrzną stronę uda. Cholera, cholera mać, boje się, strasznie się boje, musze iść po fajki. Trzymajcie za mnie kciuki, mam nadzieje, że uda mi się... <br>...ojej, a nic, myślałem, że mój dom się wali, taki drobny strach, wiec pomóżcie, wspierajcie, może kupie wreszcie te fajki. <br>Aż sie boje jutra, <br> <br>Jutro z papierosami <br>czy też bez <br>zawsze niesie ze sobą <br>taki sam stres <br> <br>
nietrywialnie (niezweryfikowany)

znowu odkryli Amerykę! ciekawe, kiedy zaczną szukać dowodów, że np. muchomory sromotnikowe są trujące... <br>
scr (niezweryfikowany)

znowu odkryli Amerykę! ciekawe, kiedy zaczną szukać dowodów, że np. muchomory sromotnikowe są trujące... <br>
bassssboy (niezweryfikowany)

a ja nie mogę palić papierosów... !?! <br>co dziwne jest bo palę zjarkę w sporych ilościach.... ale jak sobie zapalę papieroska, to od razu robi mi sie niedobrze... a jak się zapomnę i pociągne jeszcze drugiego to rzyganie murowane.... <br>i o co chodzi? organizm odrzuca papieroski?? nie wiem ale powiem szczerze że chyba nie przyswajam tytoniu.... niezłe nie? <br> <br>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>moim zdaniem to nieprawda że jaranie tytoniu wpływa na częstość występowania napadów paniki. Miałem kilka takich incydentów za młodu, nim jeszcze zacząłem palic. Naprawde niemile uczucie. Pozniej to przeszlo, a to ze zaczalem popalac fajki nie spowodowalo nawrotu tych dolegliwosci.</p>
Anna (niezweryfikowany)

No i nie ma co się dziwić, już słyszałam ,że są propozycje, żeby cenzurowano programy w telewizji tak, żeby nie było w nich prezentowanie palenie papierosów. Uważam, że to jak wygląda to obecnie rodzi pewnego rodzaju problem z promowaniem takiego stylu życia. A łatwo jest się wciągnąć. Później to już albo https://www.znamlek.pl/desmoxan-3889.html albo terapia szokowa. wiem co mówię.
T (niezweryfikowany)

ja wyjaram 2 szlugi i sie trzęse jak osika co innego tabaka
Zajawki z NeuroGroove
  • AM-2201
  • Bad trip
  • Odrzucone TR

Nastawienie pozytywne i zbliżające się wakacje.

 

Godzina: 16:00

Razem z ziomkiem wychodzę ze szkoły wszystko ogarnialiśmy i ruszamy do lasku. Słonecznie, byłem wtedy jeszcze początkujący jeżeli chodzi o MJ, worek dosyć dobry pachnie na kilometr.

Godzina: około 17:00

Nakówam 1 lufę palę palę, i po chwili wjazd na głowę, nawet miło było na początku ale jak zajaraliśmy jeszcze lufę nie wiedziałem co jest pięć. Pamiętam że stałem i jakbym zasnął na stojąco, strasznie mnie zmuliło. Posiedziałem jeszcze trochę z kumplem i poszedłem w stronę przystanku.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Ekscytacja, bardzo dobry nastrój, pozytywne nastawienie do życia. Puste mieszkanie przyjaciółki, brak ryzyka "przypału"

Witajcie!

Postanowiłam opisać jeden ze swoich najlepszych tripów pod wpływem LSD. Mam nadzieję, że wam się spodoba!

Całe zdarzenie miało miejsce około 3 lat temu. Byłam jeszcze początkująca, jeśli chodzi o "te tematy" ;) Wraz z koleżanką, którą będę w tym raporcie nazywać Lilia, nie mogłyśmy się doczekać, aż nadarzy się okazja do ponownego spróbowania kartoników, które leżały grzecznie w mojej szufladce, schowane w stary portfel. W końcu- stało się! Jej ojciec wyjechał na kilka dni, więc miała mieszkanie tylko dla siebie. I dla mnie, rzecz jasna ;) A więc zaczynamy!

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Nastawienie psychiczne: pozytywne, ciekawość, podekscytowanie, nutka poddenerwowania. Padał deszcz. Paliliśmy trawę u Ernesta w oczekiwaniu na wolną chatę u Ludwika. Wszystko bezstresowo, bezprzypałowo, beztrosko. Słyszałam wiele dobrego o grzybkach, więc i oczekiwania były wysokie. Ernest zapewniał, że na pewno nieźle poklepią. Miałam pewne obawy, ponieważ przez ostatnie 2 tygodnie 2 razy zajadaliśmy LSD. Jednak tolerancja krzyżowa (o ile to nie ściema) nie nie dała o sobie znać.

  • 20.00 - Zasiedliśmy wygodnie u Ludwika, otwieramy piwka, palimy strzałki, Ernest rozdziela porcje grzybków. Psylocybki jem ja oraz Ernest, Brook i Ludwik. Kondoriano nam towarzyszy, ale tylko pije piwa i pali strzałki. Niestety, biedak ma alergię na grzyby.
  • 20.30 - Zjedliśmy, czekamy na efekty. Osobiście spodziewałam się czekać około godziny, lecz smakołyki dały o sobie znać szybciej.

    • Dekstrometorfan
    • LSD
    • Pierwszy raz

    Set : Wszystko na czczo, nie jadłem cały dzień. Dawka dekstometorfanu przyjęta z rana, blotter LSD przyjęty dosłownie chwilę przed spotkaniem z Kuratorką, które miało trwać godzinę. Wielkie podekscytowanie nową substancją oraz lekka adrenalina związana z niepewnością, czy czasem kartonik nie wejdzie za wcześnie przez co Kuratorka zauważy, że jestem naćpany. Setting : Moje puste mieszkanie, przygotowany wygodny fotel, muzyka oraz jedzenie, które powinno być ciekawym doświadczeniem na kwasie.

    Godzina 14:00, T: zarzucam blotter, za chwilę powinna być Kuratorka.

    T+0:03  Kuratorka dzwoni do drzwi, połykam blotter i otwieram jej. Zaczyna się oczekiwanie.