Ostrzeżenie w sprawie leków antydepresyjnych

Pacjentów, przyjmujących popularne leki antydepresyjne, należy uważnie obserwować i reagować na pierwsze oznaki skłonności samobójczych

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

7280

Pacjentów, przyjmujących popularne leki antydepresyjne, należy uważnie obserwować i reagować na pierwsze oznaki skłonności samobójczych - ostrzegł w poniedziałek amerykański Urząd Kontroli Żywności i Leków (FDA).

Rząd USA zwrócił się do producentów tych leków o umieszczenie tego ostrzeżenia na opakowaniach.

Wciąż prowadzone są badania i FDA podkreśla, że nie ma jeszcze ostatecznej pewności, że leki antydepresyjne mogą prowadzić do samobójstw. Podkreślono, że sama depresja tez niesie ze sobą groźbę samobójstwa.

Wstępne ostrzeżenie o rzadko występujących skutkach ubocznych leków antydepresyjnych FDA wystosowała w zeszłym miesiącu; w poniedziałek zdecydowano się na oficjalną poradę w sprawie zdrowia publicznego.

Ostrzeżenie dotyczy leków antydepresyjnych nowszej generacji. FDA wymienia: Prozac, Paxil, Zoloft, Effexor, Celexa, Remeron, Lexapro, Luvox, Serzone i Wellbutrin.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

kill-kill (niezweryfikowany)

lol, mysli samobojcze to jeden z podstawowych elementow depresji, ale cotam przezorny zawsze ubezpieczony, o korporacje farmaceutyczne chodzi oczywiscie
kill-bill (niezweryfikowany)

lol, mysli samobojcze to jeden z podstawowych elementow depresji, ale cotam przezorny zawsze ubezpieczony, o korporacje farmaceutyczne chodzi oczywiscie
psychotropka (niezweryfikowany)

wzięłam wczoraj 3x 100 prozacu i popiłam winem. Przyszłam do domu na fazie, rodzeństwo się skapło; starzy opierdolili mnie, że się najebałam. Dziś jeszcze mnie trzyma!!! jak mam kurwa zmniejszyć do minimum dzałąnie tego psychotropu, albo po jakim czasie ono ustępuje??? streszczenie prosze............ <br>
Anonim (niezweryfikowany)

szczerze to ci powiem tak, mialas zero mozgu zeby cos takiego zrobic to teraz sama sobie poradz z tym albo rozkoszul dalej faza bez powazania
Zajawki z NeuroGroove
  • N2O (gaz rozweselający)

Postanowiłem spróbować na sobie jak działa podtlenek azotu

(N2O). Zastanawiałem się nad sensem próby, bo nie wiem do czego

porównywać (trawa, grzyby, kwas itd. - to nadal dla mnie

nieznane). Uzyskałem go z pojemnika z bitą śmietaną firmy

Oetker (ok. 4zł), która od południa stała w lodówce (trzeba

schłodzić).

Podtlenek azotu jest gazem, więc chcąc go uzyskać trzeba

postępować w pewien określony sposób. Do dużej szklanki z wodą

na dno włożyłem spinacz od prania (obciążony ciężarkami

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Nastawienie psychiczne: pozytywne, ciekawość, podekscytowanie, nutka poddenerwowania. Padał deszcz. Paliliśmy trawę u Ernesta w oczekiwaniu na wolną chatę u Ludwika. Wszystko bezstresowo, bezprzypałowo, beztrosko. Słyszałam wiele dobrego o grzybkach, więc i oczekiwania były wysokie. Ernest zapewniał, że na pewno nieźle poklepią. Miałam pewne obawy, ponieważ przez ostatnie 2 tygodnie 2 razy zajadaliśmy LSD. Jednak tolerancja krzyżowa (o ile to nie ściema) nie nie dała o sobie znać.

  • 20.00 - Zasiedliśmy wygodnie u Ludwika, otwieramy piwka, palimy strzałki, Ernest rozdziela porcje grzybków. Psylocybki jem ja oraz Ernest, Brook i Ludwik. Kondoriano nam towarzyszy, ale tylko pije piwa i pali strzałki. Niestety, biedak ma alergię na grzyby.
  • 20.30 - Zjedliśmy, czekamy na efekty. Osobiście spodziewałam się czekać około godziny, lecz smakołyki dały o sobie znać szybciej.

    • Marihuana

    W grudniu 1997 wydano długo oczekiwany, pierwszy od 15 lat raport Światowej

    Organizacji Zdrowia (WHO) Organizacji Narodów Zjednoczonych dotyczący marihuany. Skandal

    wybuchł, gdy brytyjski periodyk naukowy "New Scientist" ujawnił w swym numerze

    z lutego 1998 fakt zatajenia jednego z rozdziałów tego dokumentu. W ocenzurowanym

    rozdziale autorzy - troje wiodących badaczy uzależnień - porównują naukowo

    udokumentowane zagrożenia płynące z używania marihuany z zagrożeniami, jakie niesie

    • AM-2201
    • Etanol (alkohol)
    • Przeżycie mistyczne

    Dobre. Byłem po kilku piwkach wypitych ze znajomymi, chciałem przed snem przeżyć szybką, miłą i niewielką podróż. Akcja dzieje się u mnie w domu, godzina ok. 00:00.

    Siedziałem w łazience, nabiłem lufę, ściągnąłem chmurę, potem drugą, a potem... Brzdęk. Jakbym dostał patelnią w łeb. Ściągnąłem chyba jeszcze jedną i ruszyłem do łóżka. Cały obraz dał się słyszeć. Zależnie od tego gdzie patrzyłem słyszałem inne słowo. "Jąźl jąźl jąźl jąźl" powtarzał chór w mojej głowie gdy widziałem białe drzwi. "Źląć źląć źląć źląć" gdy odwracałem się w stronę mroku nocy. "Skąd do chuja polskie znaki?!" spytałem sam siebie. Tamte Polsko brzmiące słowa pełne ogonków zdawały mi się być składowymi świata. Miałem wrażenie, że już słyszałem je w bardzo wczesnym dzieciństwie.