REKLAMA




Ostrzeżenie w sprawie leków antydepresyjnych

Pacjentów, przyjmujących popularne leki antydepresyjne, należy uważnie obserwować i reagować na pierwsze oznaki skłonności samobójczych

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

7246

Pacjentów, przyjmujących popularne leki antydepresyjne, należy uważnie obserwować i reagować na pierwsze oznaki skłonności samobójczych - ostrzegł w poniedziałek amerykański Urząd Kontroli Żywności i Leków (FDA).

Rząd USA zwrócił się do producentów tych leków o umieszczenie tego ostrzeżenia na opakowaniach.

Wciąż prowadzone są badania i FDA podkreśla, że nie ma jeszcze ostatecznej pewności, że leki antydepresyjne mogą prowadzić do samobójstw. Podkreślono, że sama depresja tez niesie ze sobą groźbę samobójstwa.

Wstępne ostrzeżenie o rzadko występujących skutkach ubocznych leków antydepresyjnych FDA wystosowała w zeszłym miesiącu; w poniedziałek zdecydowano się na oficjalną poradę w sprawie zdrowia publicznego.

Ostrzeżenie dotyczy leków antydepresyjnych nowszej generacji. FDA wymienia: Prozac, Paxil, Zoloft, Effexor, Celexa, Remeron, Lexapro, Luvox, Serzone i Wellbutrin.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

kill-kill (niezweryfikowany)
lol, mysli samobojcze to jeden z podstawowych elementow depresji, ale cotam przezorny zawsze ubezpieczony, o korporacje farmaceutyczne chodzi oczywiscie
kill-bill (niezweryfikowany)
lol, mysli samobojcze to jeden z podstawowych elementow depresji, ale cotam przezorny zawsze ubezpieczony, o korporacje farmaceutyczne chodzi oczywiscie
psychotropka (niezweryfikowany)
wzięłam wczoraj 3x 100 prozacu i popiłam winem. Przyszłam do domu na fazie, rodzeństwo się skapło; starzy opierdolili mnie, że się najebałam. Dziś jeszcze mnie trzyma!!! jak mam kurwa zmniejszyć do minimum dzałąnie tego psychotropu, albo po jakim czasie ono ustępuje??? streszczenie prosze............ <br>
Anonim (niezweryfikowany)
szczerze to ci powiem tak, mialas zero mozgu zeby cos takiego zrobic to teraz sama sobie poradz z tym albo rozkoszul dalej faza bez powazania
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Pogoda: Pierwszy naprawdę słoneczny i ciepły dzień roku Miejsce: środek lasu Nastawienie: raczej dobre, niewielki stres spowodowany oczekiwaniami i podnieceniem Ludzie: z przyjacielem

Prolog

Z G. Spotykam się wieczorem nad rzeką. Odpalamy jointa aby lepiej nam się planowało jutrzejszy wyjazd.

- Las? – pyta G.

Od dłuższego czasu obiecaliśmy sobie hometa w lesie. W sumie to ja zawsze na to naciskałem bo obawiam się psychodelików w mieście. Miasto jest królestwem paranoi, hałas, smród, zamknięci, smutni ludzie – samo w sobie jest złym set and settings. Co innego las – natura, miliony bodźców, miliony kolorów.

  • Ketony
  • Retrospekcja

Ciepły letni wieczór, wolna chata, luby u boku, odpowiedni zapas hexenu- żyć nie umierać :-)

Może zacznę od tego, że rok temu obraziłam się na hexen i obecnie żyję jedynie jego wspomnieniem, a spożycie dragów ograniczyłam do fety raz w miesiącu ,,na wypłatę". Lubię sobie jednak powspominać, ale tylko te pozytywne loty...

A oto moja najlepsza faza życia, jaka mi się do tej pory przytrafiła!

Pewnego wieczoru razem z lubym pilnowaliśmy domu mojej ciotki, która wyjechała na wczasy i stwierdziliśmy, że zabalujemy we dwoje.

Po zamówionych jakiś czas temu 5g hexenu została jedna torebka z absurdalną porcją 350 mg.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie, ciekawość ale i lekki niepokój, nastrój bardzo dobry. Wszystko odbyło się w domu.

Wczoraj przeżyłam swoją pierwszą grzybkową fazę. Chciałam to opisać dla każdego kto jeszcze ma wątpliwości, czy próbować czy nie. 

  • Marihuana
  • Miks
  • Szałwia Wieszcza

dom, popołudnie, własny pokój, fotel przed kompem

05.08.2008

Nazbierałem ostatnio sporą ilość suszu z mojej szałwii, nadszedł więc czas na ich spalenie. Ilość, oceniając na jakieś 5 gramów, postanowiłem przeznaczyć na ekstrakt, co też uczyniłem. Z suszu uzyskałem troszkę ponad pól grama (może 0,6 - 0,7) ciemnozielonego ekstraktu. Mówiąc szczerze, nie byłem przekonany o jego mocy, dotychczas nie paliłem jeszcze liści, ani ekstraktu z własnej rośliny.