REKLAMA




Opole: medyczna marihuana sprzedała się w niecały tydzień

Choć za gram konopi trzeba w aptece zapłacić 60 zł, chętnych nie brakuje. Gdy jedna z opolskich aptek rozpoczęła sprzedaż suszu, skończył się on w niecały tydzień.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

399

Choć za gram konopi trzeba w aptece zapłacić 60 zł, chętnych nie brakuje. Gdy jedna z opolskich aptek rozpoczęła sprzedaż suszu, skończył się on w niecały tydzień.

Jerzy Przystajko, farmaceuta z Opola, który prowadzi aptekę na terenie miasta i dzięki którego staraniom opolscy pacjenci po raz pierwszy otrzymali możliwość leczenia medyczną marihuaną, informuje, że "marihuana nie przeleżała nawet tygodnia".

Apteki nie prowadzą sprzedaży gotowych leków z marihuany. Dostępne są jedynie tzw. leki recepturowe wykonane przez aptekarzy z surowców farmaceutycznych sprowadzonych z zagranicy. Na polskie uprawy konopi dla lecznictwa Sejm nie wyraził zgody, dlatego susz sprowadzany jest z Kanady.

Przystajko zaznacza, że czeka teraz na sprowadzenie do aptek olejów z konopi. Przypomina, że producent rozpoczął już procedurę rejestracyjną, jednak "nie ma najmniejszych szans, aby w tym roku pacjenci mogli korzystać z tej zdecydowanie bardziej wydajnej metody leczenia".

Jak czytamy w Gazecie Wyborczej, pacjent zużywa miesięcznie średnio 30-40 g suszu, a w przypadku niektórych chorych może być to znacznie więcej.

Farmaceuta ocenia, że przede wszystkim potrzeba wytycznych klinicznych do stosowania konopi dla samych lekarzy. Dodaje, że obecnie wszystkie zalecenia lekarze czerpią z publikacji zagranicznych.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 6-APB
  • Pierwszy raz

Dobry nastrój, wolne mieszkanie - współlokatorzy na urlopie, ciekawość w związku z testem nowej dla nas substancji. Chęć miłego spędzenia czasu z A (19).

 

W TR znajdują się treści o charakterze erotycznym – uprzedzam, bo nie każdy lubi czytać :)

 

Zacznę od tego, że od dwóch miesięcy mieszkam w UK z dziewczyną. Zaraz przed delegalizacją udało nam się zakupić trochę groszków na 6-abp w promocji. Był piątek, A wcześniej wróciła do domu. Padł pomysł, by przetestować nową substancję. Postanowiliśmy się jeszcze godzinkę przed wszystkim zdrzemnąć, po krótkim odpoczynku obiad (pieczone ziemniaki z mięsem i cebulą) i znów godzinka odpoczynku, kawa itp. by nie wrzucać od razu po posiłku.

 

  • Bieluń dziędzierzawa

Wszystko wydarzyło się kilka lat temu. Kumpel organizował małą imprezkę dla znajomych w swoim domu. W pewnym momencie przyniósł coś co wyglądem przypominało kasztan i rozkroił to na stole, po czym wyciągnął ze środka sporą ilość małych ziarenek. Owy owoc pochodził od rośliny rozkwitającej u niego na balkonie. Nie miałem zielonego pojęcia co to jest. Po chwili powiedział mi że owa roślina ma podobno właściwości halucynogenne i chcą to wyprobować. Zjedli 80 ziarenek bo niby tyle trzeba było. Ja zjadłem dużo mniej nie pamiętam już ile.

LSD

  • 1P-LSD
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Wolna chata, rodzice nad morzem

Trip raport bardziej dla siebie, żebym mógł na starość poczytać co odpierdalałem w młodości.

  • Gałka muszkatołowa

Siedzieliśmy sobie z kumpelą i kumplem i umieraliśmy z nudów. Najpierw wypiliśmy tanie wino ale ze dalej było nudno postanowiliśmy cos wziąść. A ze pod ręką była gałka razem z kumpelą zjadłyśmy całe opakowanie (kupiłysmy startą a ze nie wiedziałysmy jak sie bierze ten narkotyk więc zjadłysmy popijając wodą)


Jest okropna w smaku... omało nie zwymiotowałam... nie da się tego połknąc a woda wiele nie daje.


randomness