17.06.2008
Były pełnomocnik marszałka województwa zachodniopomorskiego ds. zwalczania uzależnień został prawomocnie skazany za dopuszczenie się innej czynności seksualnej z małoletnim – poinformowało w czwartek Radio Szczecin. Krzysztof F. był też oskarżony m.in. o udzielenie narkotyków małoletniej.
Były pełnomocnik marszałka województwa zachodniopomorskiego ds. zwalczania uzależnień został prawomocnie skazany za dopuszczenie się innej czynności seksualnej z małoletnim – poinformowało w czwartek Radio Szczecin. Krzysztof F. był też oskarżony m.in. o udzielenie narkotyków małoletniej.
Były pełnomocnik marszałka województwa zachodniopomorskiego ds. zwalczania uzależnień został skazany za dopuszczenie się innej czynności seksualnej z małoletnim – poinformowało w czwartek Radio Szczecin. Krzysztof F. był też oskarżony m.in. o udzielenie narkotyków małoletniej.
Informację podaną przez rozgłośnię o skazaniu Krzysztofa F. potwierdził w rozmowie z PAP rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie Tomasz Szaj. Jak przekazał, sprawa toczyła się z wyłączeniem jawności, ponieważ pokrzywdzeni byli małoletni. W chwili przestępstwa chłopiec miał 13 lat, a dziewczynka 16.
Krzysztof F. został skazany za trzy czyny: dopuszczenie się innej czynności seksualnej z małoletnim, udzielanie narkotyków małoletniej i usiłowanie (udzielenia narkotyków – red.) temuż małoletniemu oraz posiadanie znacznej ilości substancji odurzających – powiedział sędzia Szaj. Jak dodał, mężczyźnie została wymierzona kara 4 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w sierpniu 2020 r., Krzysztof F. został zatrzymany miesiąc później. Wyrok zapadł 27 lipca 2021 roku – półtora roku temu. 14 grudnia 2021 roku sąd z drobną korektą co do kary utrzymał go w mocy. Wyrok jest prawomocny od ponad roku – dodał sędzia Szaj. O sprawie jako pierwsze poinformowało Radio Szczecin. Według rozgłośni pokrzywdzeni to "dzieci znanej parlamentarzystki". Krzysztof F. był m.in. dyrektorem Wydziału Współpracy Społecznej zachodniopomorskiego Urzędu Marszałkowskiego, a także ekspertem wojewódzkim ds. Informacji o Narkotykach i Narkomanii.
W wyborach samorządowych w 2018 r. startował do sejmiku województwa zachodniopomorskiego z komitetu wyborczego Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska, jednak nie uzyskał wystarczającej liczby głosów.
mieszkanie, pokój, przyciemnione światło, muzyczka (metal), godzina 20.
17.06.2008
Po bardzo pozytywnych efektach pierwszego grzybienia, które miało miejsce 8 dni wcześniej (!), pragnienie poznania się jeszcze bliżej z działaniem grzybów wzięło górę nad rozsądkiem, który nakazywał siedzieć spokojnie na dupie. Podróż odbywała się jak zwykle w zaciszu własnego, zamkniętego na klucz pokoju, samotnie. Przesłanki o możliwych niedogodnościach (hałasy z zewnątrz, jak również brzydka pogoda, która zawsze źle na mnie wpływa) zostały całkowicie zignorowane. Miejscówka ogarnięta, porządeczek, herbatka pod ręką i muzyczka na każdą okazję gotowa na kompie. Wolny dzień, brak zobowiązań względem pracy itp.
Jak wspomniałam wyżej, moje pierwsze grzybienie miało miejsce 8 dni wcześniej i to nie jego ma dotyczyć ten raport jednak dla całościowego spojrzenia na sprawę, czuję się w obowiązku przytoczyć w skrócie pewne kwestie. Jednak, żeby wszystko trzymało się kupy, muszę cofnąć się jeszcze bardziej.
Mam 22 lata. Nie eksperymentowałam nigdy z narkotykami, dosłownie kilka razy zdarzyło mi się zapalić marihuanę i nigdy nie poczułam niewiadomo jak pozytywnych lub negatywnych doznań. Dlatego ten piątkowy wieczór postanowiłam spędzić w domu z moim chłopakiem przy kieliszku wina ze „śmiesznym” papierosem. Bo dlaczego nie? Dodam, że z moim chłopakiem mamy wrażenie jakbyśmy znali się od zawsze, a tak naprawdę nie minęły jeszcze dwa miesiące odkąd się pierwszy raz spotkaliśmy. Mimo tej relacji nie padły jeszcze między nami wyznania typu „kocham Cię”.
Mocne zmęczenie, oczekiwania neutralne
Korzeń snów nie jest jakąś torpedą ani używką dla ludzi głodnych ekstremalnych wrażeń, aczkolwiek jest dość ciekawy w swoim działaniu, dlatego postanowiłem opisać moje doświadczenia z nim. Można podobno się nieźle ujebać, gdy zje się 3 gramy, lecz wolałem go dawkować powoli. Codziennie jadłem mniej więcej 0,7-1 gram, czyli niecałe pół łyżeczki korzenia. Przez sześć dni obserwowałem swoje reakcje. Szału, szczerze mówiąc, nie było, ale już wiem, gdzie popełniłem błąd. No i właśnie to chcę wam najbardziej przekazać- naukę na swoim błędzie, żebyście go potem wy nie musieli popełniać.