O tym, jak zioło może polepszać zdolność widzenia w nocy

Nowe badania sugerują, że używanie marihuany może nieść ze sobą osobliwą korzyść, w postaci poprawy nocnego widzenia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Newser
Arden Dier

Odsłony

516

Nowe badania sugerują, że używanie marihuany może nieść ze sobą osobliwą korzyść: poprawę nocnego widzenia. Bazując na tym, że farmakolodzy obserwujący w latach 90. jamajskich rybaków, którzy palili lub zjadali konopie, odnotowali, że charakteryzowali się oni "niesamowitą zdolnością widzenia w ciemności", naukowcy z Uniwersytetu McGill zdecydowali się zgłębić temat. Dostarczyli pewne ilości syntetycznego kannabinoidu do tkanek ocznych kijanki afrykańskiej ropuchy i ku swemu zaskoczeni stwierdzili, że procedura wydała się skuteczna. Okazało się, że kannabinoid zadziałał na określone komórki siatkówki w taki sposób, że stały się one bardziej wrażliwe na światło, zwiększając szybkość, z jaką oko odpowiadało nawet na słabe bodźce — donosi Guardian.

"Nie mogliśmy uwierzyć w to, co widzieliśmy" – powiedział autor badania w wywiadzie dla Montreal Gazette . "Kannabinoidy okazały się wzmagać pobudliwość komórek oka, przez które łączy się ono z mózgiem."

Naukowcy przyglądali się następnie reakcjom kijanek — z których tylko niektóre zostały podane działaniu kannabinoidów — pokazując im ruchome ciemne kropki, których kijanki z natury skłonne są unikać. Wszystkie kijanki dobrze sobie z tym radziły przy jasnym świetle, jednak w ciemności kijanki poddane działaniu kannabinoidów wykonywały znacznie większą liczbę uników, niż pozostałe. Jeżeli ten sam efekt występuje u ludzi — a badania z 2004 roku odnotowały lepsze widzenie w nocy po paleniu marihuany u ludzi, nie wyjaśniając jednak dlaczego tak się dzieje — będzie to oznaczało, że konopie mogą znaleźć zastosowanie w leczeniu jaskry i barwnikowego zwyrodnienie siatkówki, chroniąc jej komórki.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Lobelia Inflata
  • Lophophora williamsii (meskalina)
  • Marihuana
  • Szałwia Wieszcza


trip1:

 


Spalono 1,2 g mieszanki (stosunek 1:1) Lobelia Inflanta i Ganjii (a
jednak :)). Nastepnie 40 mg SD i 3,2 g wysuszonego i skruszonego Peyotla
(biedaczek zmarl dwa dni temu, zostalolo jeszcze 6 roslin o ktore bardzo
dbam, no i San Pedrosy sztuk 6, wielkie jak.... niewazne jak co wielkie :)).

 

  • Dekstrometorfan

Swój własny przytulny dom. Za oknem cisza i piękny zapach unoszący się po deszczu

Siemanko!

Dawno mnie tutaj nie było, a bardzo miło odwiedza mi się to miejsce, więc dlaczego nie wykorzystać sytuacji i coś skrobnąć od siebie.

Waga:61
Wzrost: 180
Wiek: 25

Prawie klasyka - na rozbieg 200 mg, na peak'u (wiem powinno być na zejściu - już nie mogłem wytrzymać) 600 mg. Łącznie 800 mg DXM. Zakręciłem się dziś trochę bo jeszcze syrop Acodin 300 mam. Ale dawno z dyso do czynienia nie miałem i powiem szczerze, że się boję. 800 będzie w sam raz. Są klony na ratunek...

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Samotne wieczory w domu, jesienna zmuła.

Nie będzie to raport dotyczący konkretnie jednej podróży, a powyrywane z kontekstu różne przygody które dane mi było przeżyć podczas spotkań z kaszlakiem. Schemat był zawsze ten sam - tabletki zjeść, przepalić nikotyną i thc, położyć się na łóżku ze słuchawkami na uszach i odpłynąć słuchając muzyki, w 80% podróży (nie znudziło mi się!) był to album Infected Mushroom - Return to the Sauce - i jest to bardzo ważna, jeśli nie najważniejsza cecha podróży o których piszę. Posegreguję je w miarę co do dawek. 

  • Katastrofa
  • Tramadol

próbowałem się zapierdolić, tyle mogę powiedzieć, to historia około 25 tripów, więc nie da się detalami

Cofamy się odrobinę w czasie, kiedy to kilka lat temu mieszkałem u kogoś, ja i dwójka innych ludzi, a właściciela przez miesiąc nie było. Zupełnie przypadkiem ponownie znalazłem kilka paczek tramadolu retard 200 mg x 10 szt. oraz jedną 30 szt., bez paracetamolu i innych dodatków. Wpadłem w to głęboko, a opis np. jednej padaczki po tym środku znajdziecie w moich poprzednich raportach.

Dzisiaj opowiem Wam o zaledwie fragmencie mojego opioidowego nałogu, który po 3-4 latach udało mi się w końcu przerwać wyjeżdżając do Niderlandów na początku grudnia. Uczcie się na moich błędach.