Nowy Jork: ponad 30 osób zatrutych syntetycznym narkotykiem

"Świadkowie donosili o osobach, które na ulicach prawie w środku dnia omdlewały, wymiotowały, załatwiały potrzeby fizjologiczne czy miały drgawki. (...) To były sceny jak z serialu o zombie"

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Interia

Grafika

Odsłony

957

33 osoby z nowojorskiego Brooklynu trafiły do szpitala po zatruciu się syntetyczną marihuaną o nazwie K2. Masowe przedawkowanie dopalaczy miało miejsce we wtorkowy poranek na obszarze kilku przecznic.

Jak donosi "Daily Mail", około godziny 9.30 rano w brooklyńskiej dzielnicy Bedford-Stuyvesant dziesiątki osób zaczęło wykazywać oznaki zatrucia narkotykowego. "Świadkowie donosili o osobach, które na ulicach prawie w środku dnia omdlewały, wymiotowały, załatwiały potrzeby fizjologiczne czy miały drgawki. (...) To były sceny jak z serialu o zombie" - czytamy.

Zatrucia miały miejsce niedaleko zbiegu ulic Broadway i Myrtle Avenue, które to miejsce określane jest jako "Ground Zero" dla uzależnionych od K2 w Nowym Jorku.

"Pojawiało się coraz więcej osób, które mdlały na chodniku albo pokładały się na maski samochodów. Byli kompletnie zamroczeni i nie mogli ustać na nogach. Po chwili na miejscu pojawiły się cztery karetki pogotowia" - opowiada mieszkanka dzielnicy Lindsay Foehrenbach.

Według informacji gazety, wszystkie 33 osoby zatruły się tą samą partią syntetycznego narkotyku. To nie pierwszy tego typu przypadek. Mieszkańcy dzielnicy Bedford-Stuyvesant twierdzą, że podobne sceny, ale w mniejszym natężeniu, to codzienny widok.

"Wyglądają jak spacerujące zombie. Karetki pogotowia przyjeżdżają tu w dzień i w noc. Natomiast policjanci nie reagują na zatrutych K2" - powiedział "Daily Mail" jeden z pracowników lokalnego sklepu spożywczego.

"Dziś jednak było dużo, dużo gorzej niż zazwyczaj. Liczba osób, które przedawkowały, była bezprecedensowa" - dodał.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów (ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel opowiadał mu jak to przypalali konopie przy pomocy tak zwanego "bociana".

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Set: nastawienie jak zwykle pozytywne mimo trzech bad tripów jakie miałem w swojej 3 letniej karierze, Setting: wieczór i noc z 28.09 na 29.09 tego roku. Dodatkowo: komp (net a później gierki w tym FarCry, który zakupiłem w Empiku z pomarańczowej kolekcji klasyki :) opłacało się kupić, a nie ściągać jak zawsze, bo przynajmniej to pewne jest, a i tak to pierwsza i NIE ostatnia gra jaką kupiłem w tym roku ;]) oraz film

Witam wszystkich. Chciałbym opisać wszystko z jak największą liczbą szczegołów, które zapamiętałem z wczorajszego tripu oraz trochę czasu przed rozpoczęciem tripowania, żeby przybliżyć Wam moje nastawienie i przygotowanie wszystkiego (czyli Set and Setting). Znaczenie słów "Acodin zażył mnie" w tytule wyjaśnię przy opisywaniu tripu na 900mg.

 

  • Powój hawajski


LSA w postaci wilca purpurowego (ipomea purprea) firmy plantico.


Wyprawa planowana była przez dłuższy czas i odkładana w nieskończoność dzięki moim domniemanym współtowarzyszom (miało być ich trzech o zrobił się jeden, nazwę go „zdziwiony”).


  • Grzyby halucynogenne

Otoz jakies cztery miesiace wczesniej czesto zagladalem na ta strone aby sie dowiedziec o psyloscybkach w celach oczywistych;] uparlem sie bardzo i znalazlem te male diabelki bylo ich z pietnascie cieszylem sie nie ziemsko ze je mam pelen w uczuciu szcescia i radosci zjadlem je ok 22 w domu. gdzies tak pol godziny po tym przyszla matka i zaczela mowic jaki ze mnie len ze ze szkola do dupy i takie pierdoly - jak to matka;].

randomness