Nowe przepisy dotyczące sprzedaży alkoholu. Więcej władzy w rękach samorządów

W środę w nocy Sejm przyjął nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Zakłada ona daleko idące zmiany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Polityka.pl

Odsłony

160

W środę w nocy Sejm przyjął nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Zakłada ona daleko idące zmiany.

W pierwszej wersji nowelizacja zakładała całkowity zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych. Zapis wydawał się mocno nieprecyzyjny (miejsca publiczne to np. ogródki piwne), dlatego zaproponowano poprawki. Ostatecznie alkohol będzie można spożywać w miejscu publicznym będącym jednocześnie miejscem sprzedaży trunku. Właściciele pubów, szykujący się na sezon letni, mogą odetchnąć z ulgą.

Odetchną też ci, którzy przyzwyczaili się do spędzania czasu choćby na nadwiślańskich bulwarach w Warszawie. Spożywać tam legalnie alkohol można co najmniej od stycznia zeszłego roku. Wtedy to Sąd Okręgowy, nie mogąc ustalić, czy betonowe schody są ulicą, skierował sprawę do Sądu Najwyższego. Ten z kolei rozstrzygnął, że „obywatelom wolno to, czego prawo wyraźnie nie zabrania”, a nazewnictwo to sprawa drugorzędna. Poprawkę, dzięki której rada gminy będzie mogła wyłączyć niektóre miejsca z surowego przepisu, zgłosił poseł PiS Szymon Szynkowski. Swojego zadowolenia na Twitterze nie krył też kandydat na prezydenta stolicy Rafał Trzaskowski.

Większe uprawnienia dla samorządów

Zmieni się limit wprowadzania zezwoleń na sprzedaż alkoholu. Od teraz gmina będzie mogła wyznaczyć maksymalną liczbę zezwoleń – osobną dla poszczególnych sołectw czy osiedli. Ponadto o zezwolenie będą musieli starać się ci, którzy sprzedają wyłącznie napoje do 4,5 proc. zawartości alkoholu i piwo. W myśl ustawodawcy miałoby to ograniczyć „koncentrację dużej liczby punktów sprzedaży alkoholu w jednym miejscu” – mowa o centrach turystycznych i kurortach.

Od tej pory gmina będzie mogła ograniczyć nocną sprzedaż alkoholu między godziną 22 a 6 rano. Jednak wątpliwe, żeby gminni urzędnicy ochoczo korzystali z nowych prerogatyw. Przychody z koncesji na sprzedaż alkoholu pozostają nie bez znaczenia dla gminnych budżetów.

<em> – Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych często zarzucała samorządom, że zachowują się jak księgowi. To konflikt wartości miedzy zwolennikami prewencji a przedsiębiorczości –</em> mówi dr Mateusz Radajewski, prawnik ze Szkoły Prawa Uniwersytetu SWPS. Do tej pory na wprowadzenie ograniczenia handlu alkoholem w godzinach nocnych decydowały się pojedyncze gminy, np. w Mińsku Mazowieckim w 2015 roku.<em> – Przed nowelizacją samorządowcy mogli mieć wątpliwości, czy ich decyzje są zgodne z prawem. Teraz one znikną – </em>dodaje Radajewski.

Trudno powiedzieć, czy nowe przepisy pomogą ograniczyć spożycie alkoholu w Polsce. Paradoksalnie utrudnienie dostępu do alkoholu może jedynie wzmóc pomysłowość chcących się zaopatrzyć w wysokoprocentowe trunki. Niekoniecznie oznaczone banderolą.

Oceń treść:

Average: 6 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

-Od 10 minut kompletnie nie czaje co sie dzieje.


-Bardzo wysoko ponad walką!




  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

- bardzo pozytywne nastawienie, ukrywałem uśmiech podczas kupowania - miejscówka to mój pokój, jedyne źródło światła to ekran laptopa

Piątkowe wyjście ze znajomymi dobiega końca. Dosyć pijany idę w kierunku domu, jest nieznośnie zimno i w dodatku leje deszcz. Nagle do głowy wpada mi genialny pomysł - zahaczę o całodobową aptekę i sobie polatam - pomyślałem. Tak też zrobiłem, w nocnym kupiłem jeszcze 2 litrowy sok grejpfrutowy i całkiem przemoczony wróciłem do domu. Na klatce schodowej przytulam grzejnik aby odzyskać czucie w palcach, połykam pięć tabletek i zapijam kilkoma dużymi łykami soku. Po wejściu do domu wycieram włosy i wypijam jeszcze dwie szklanki soku. Troszkę przetrzeźwiałem na tym zimnie.

  • 5-MeO-DiPT

Substancja: 6-7mg 5MeO-DiPT doustnie ok godz. 22





Smak jest obrzydliwie gorzki i mocny, to zupelnie

cos innego niz fenetylaminy. Picie sokow nie pomagalo. Wreszcie po

uporaniu sie ze smakiem pojawily sie pierwsze efekty (+15-20min).

  • Inne

Mam 17 lat.

po raz pierwszy `bad trip` zaczal sie, gdy moi

rodzice wkrecili sobie jazde, ze pale marihuane...



`od tego dnia rozpoczal sie koszmar :-)`



na poczatku zaczeli sie tylko lekko martwic...

pozniej zaczely sie faszystowskie restrykcje

zamykanie na dwa tygodnie w domu bez mozliwosci skorzystania

z telefonu, czy wyjscia...

zakaz spotykania sie z kimkolwiek...

limitowany czas przebywania poza domem...

randomness