Chciałbym się podzielić z wami moim doświadczeniem z Mefedronem które pierwszy raz sprawiło że byłem w stanie jakiego wcześniej nie mógł bym sobie wyobrazić - dodam, że to był mój pierwszy kontakt z Euforyczną substancją.

Podczas gdy wciąż pojawiają się liczne wątpliwości dotyczące legalizacji marihuany w Niemczech, a ostatnie doniesienia mówiły o “lekkiej” wersji legalizacji, przedstawiciel niemieckiego Ministerstwa Zdrowia ogłosił, że projekt ustawy zostanie przedstawiony przez rząd “natychmiast po Wielkanocy”.
Podczas gdy wciąż pojawiają się liczne wątpliwości dotyczące legalizacji marihuany w Niemczech, a ostatnie doniesienia mówiły o “lekkiej” wersji legalizacji, przedstawiciel niemieckiego Ministerstwa Zdrowia ogłosił, że projekt ustawy zostanie przedstawiony przez rząd “natychmiast po Wielkanocy”.
Początkowo ustawodawstwo miało zostać opublikowane pod koniec pierwszego kwartału 2023 roku, ale termin ten został przedłużony “ze względu na kalendarz”, ponieważ urzędnicy chcieli przekształcić projekt, aby uniknąć potencjalnego konfliktu z międzynarodowymi przepisami.
Niemiecki minister zdrowia, Karl Lauterbach, oświadczył w środę, że celem jest wciąż legalizacja marihuany na szczeblu krajowym i był “głęboko przekonany, że przedstawimy nową propozycję zaraz po Wielkanocy” w przyszłym tygodniu.
W ubiegłym miesiącu pojawiły się doniesienia o zmianach w projekcie ustawy w porównaniu z iceers.orgwcześniej opublikowanym przez rząd, a szczegóły wskazywały, że urzędnicy zamierzają przyjąć bardziej umiarkowane podejście do reformy, w dwóch etapach.
Po pierwsze, mówiono, że ustawa zostanie zmieniona, aby umożliwić hodowcom organizowanie i dystrybucję marihuany w “klubach marihuany”, podobnych do tych w Hiszpanii.
Następnie, marihuana mogłaby być sprzedawana w formie pilotażu w niektórych regionach kraju, na wzór Szwajcarii.
Jednakże, minister zdrowia nie potwierdził tej informacji i oświadczył w środę, że “legalizacja przewidziana jest dla całych Niemiec”, co oznacza, że krajowa legalizacja komercyjna może być wciąż możliwa w krótkim czasie.
“Potrzebujemy legalizacji na szczeblu krajowym, ponieważ czarny rynek może być wyparty tylko wtedy, gdy gwarantowana, wysoka jakość rekreacyjnej marihuany będzie dostępna w certyfikowanych sklepach na terenie całych Niemiec” – powiedziała Kristine Lütke z FDP w rozmowie z Zeit. “Jeśli legalnie można będzie kupić marihuanę wysokiej jakości tylko w kilku miastach, czarny rynek przetrwa.”
“Mimo że trudno jest stworzyć rozwiązanie prawnie pewne [zgodne z międzynarodowymi przepisami], musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby wprowadzić w życie punkty uzgodnione w koalicyjnym porozumieniu” – dodała.
W pierwszych przekazanych informacjach, dorośli w wieku 18 lat i starsi mogliby kupować i posiadać od 20 do 30 gramów marihuany w sklepach autoryzowanych przez rząd federalny, a ewentualnie także w aptekach.
Mogliby również uprawiać do trzech roślin dla własnego użytku, przestrzegając zasad dotyczących instalowania ogrodzeń, aby uniemożliwić młodzieży dostęp do nich.
Wszystkie toczące się postępowania karne związane z przestępstwami, które zostaną zalegalizowane w wyniku reformy, miałyby zostać zawieszone i zamknięte po jej wprowadzeniu.
Marihuana opodatkowana byłaby podatkiem VAT, a plan przewiduje również “dodatkowy podatek od konsumpcji“. Jednakże, nie określono wysokości tego podatku, uważając, że powinien być ustalony na konkurencyjnym poziomie w porównaniu z rynkiem nielegalnym.
Przed zażyciem mocno upojony alkoholem i zupełnie nie nastawiony na taki przebieg sytuacji , jednakże otwarty na nowe doznanie, po wcześniejszym przeanalizowaniu szczegółów technicznych substancji.
Chciałbym się podzielić z wami moim doświadczeniem z Mefedronem które pierwszy raz sprawiło że byłem w stanie jakiego wcześniej nie mógł bym sobie wyobrazić - dodam, że to był mój pierwszy kontakt z Euforyczną substancją.
A wiec, moja ''przygoda'' z kodeiną zaczeła sie od czystej ciekawośći. Gdy miałem zobaczyć dlaczego zmarł Lil Peep (amerykański raper), przeszedłem do raportu o fentanylu itd, aż do artykułu o Kodeinie. Gdy dowiedziałem się że można legalnie kupić opakowanie w aptece, zainteresowało mnie to, aż do takiego stopnia, że musiałem następnego dnia udać sie do pobliskiej apteki.
Wieczór, wolna chata; przygotowane świeczki, kadzidła, muzyka; pierwszy samotny grzybowy trip, lekka obawa i duża ciekawość
22.30
Spożywam radośnie gorący kubek borowiko-psylocybinowy. Mniam, mniam. Z najwyższej jakości suszonych grzybów, jak twierdzi napis na opakowaniu :)
Jeszcze nie skończyłem posiłku, a ściany pokoju już przybierają cieplejszą barwę. Jaki on przytulny!
Start: Mieszkanie kumpla, za oknem od paru godzin noc - ja trochę niepewny jak to bywa przed pierwszym razem. Czekamy godzinę na ewentualne skutki uboczne po czym opuszczamy lokal. Po próbie: Wędrujemy po mieście załatwić parę spraw (całość zajmuje nam jakieś 2h). Noc trwa w najlepsze, już trochę bardziej pewny siebie zapraszam kumpla do siebie. U mnie: Jesteśmy zrelaksowani i spokojni, a co więcej sami. Zaczynamy chill out przy cichej muzyce, pojedyncza lampka tworzy odpowiedni nastrój żeby zapomnieć o wszelkich zmartwieniach. Po wszystkim: Późną porą odprowadzam kumpla, nie ma prawie nikogo na ulicy, powiewa chłodem. Odkąd wyszliśmy z mojego mieszkania w słuchawkach rozbrzmiewa psychotrance (moje pierwsze zetknięcie z nim tak by the way), w drugą stronę idę sam - moją uwagę zwraca przede wszystkim muzyka i światła miasta.
Mówiąc szczerze to mój pierwszy taki artykuł, więc chyba najlepiej zrobię rozpoczynając go przedstawieniem krok po kroku jak się miała sytuacja "wtedy". Miejcie cierpliwość, a kto wie? Może znajdziecie tu nawet coś dla siebie.
Tego dnia prawie dwie godziny spędziłem na rozmowie z dziewczyną o niczym. Mrok nocy przecinają światła miasta, a my rozchodzimy się w swoją stronę - ona do domu i ja do domu. Ponieważ jednak nigdy się nie nudzę już w chwilę po rozejściu przychodzi do mnie sms od dobrego kumpla.
"Wbijaj do mnie, mam niespodziankę."