Niemcy utorowały drogę do legalizacji marihuany do użytku rekreacyjnego. Posiadanie i nabywanie jej niewielkich ilości byłoby legalne.
Niemcy utorowały drogę do legalizacji marihuany do użytku rekreacyjnego. Posiadanie i nabywanie jej niewielkich ilości byłoby legalne.
– Gabinet federalny uzgodnił dziś kluczowe punkty kontrolowanej dystrybucji marihuany do użytku rekreacyjnego wśród dorosłych – powiedział w środę na konferencji prasowej minister zdrowia Karl Lauterbach.
Minister przedstawił również dokument dotyczący planowanych przepisów regulujących kontrolowaną dystrybucję i konsumpcję konopi indyjskich w celach rekreacyjnych wśród dorosłych. Nabywanie i posiadanie od 20 do 30 gramów marihuany na własny użytek byłoby legalne. Prywatna uprawa własna marihuany byłaby dozwolona w ograniczonym zakresie. Trwające dochodzenia i postępowania karne związane ze sprawami, które przestały być niezgodne z prawem, zostałyby zakończone. To nie wszystko. Rząd planuje także wprowadzenie specjalnego podatku konsumpcyjnego oraz działań edukacyjnych związanych z konopiami indyjskimi i działania prewencyjne.
Rząd koalicyjny zawarł w zeszłym roku porozumienie w sprawie wprowadzenia przepisów w ciągu czterech lat swojej kadencji, aby umożliwić kontrolowaną dystrybucję konopi indyjskich w licencjonowanych sklepach. Lauterbach nie podał jednak harmonogramu wprowadzenia przepisów. Po ich wprowadzeniu Niemcy stałyby się drugim po Malcie krajem Unii Europejskiej, który zalegalizowałby konopie indyjskie.
Reuters przypomina, że wiele krajów europejskich, w tym Niemcy, zalegalizowało już konopie indyjskie w ograniczonych celach leczniczych. Inni zdekryminalizowały jego ogólne stosowanie, nie chcąc jednocześnie, aby było ono legalne.
trip wynikł z nagłej potrzeby "zaćpania" czegokolwiek przez naszą dwójkę. zniecierpliwienie, delikatnie podniecenie. Najważniejsza część tripa odbywała się na totalnym "zadupiu" - droga na szczyt wzgórza na południu Polski.
Wakacje 2014, lipiec.
Dwójka nas była, obaj płci męskiej. Tego dnia właśnie przyjechaliśmy do Milówki - mała wieś w powiecie Żywieckim, bardzo przyjemna, jeżeli chodzi o krótki wypoczynek. Nasza kwatera, co istotne dla dalszej części opowieści, znajdowała się 650 metrów nad poziomem morza, a droga od "rynku" (czyli najbliższe oznaki cywilizacji) to około 2 kilometry. Owa droga prowadziła przez pola (piękne widoki, swoją drogą), dwa, czy trzy razy trzeba było przejść przez zagęszczenie drzew przypominające mały las.
Około 4 rano wypiłem na sen słabą herbatę z Mulungu. Wstałem o 12 i zjadłem trochę wołowiny i ryżu co może spowolnić i/lub osłabić działanie.
T=13:55
T+0min
Sampla 250mg dzielę na dwie równe kreski, jedną z nich na pół, odmierzoną porcję wrzucam do szklanki, zalewam wodą, piję i popijam przygotowanym wcześniej napojem. Smak gorzko-kwaśny inny niż 2C-B. Mam nadzieję, że Mulungu nie wpłynie za bardzo na trip - w internecie nie ma zbyt wielu informacji na temat interakcji z psychodelikami.
T+27min