Nieletni palili marihuanę w centrum miasta. Dostrzegło ich czujne oko kamery monitoringu

Nieletnie dziewczyny paliły marihuanę w centrum miasta. Teraz będą miały kłopoty.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Twój Radom/Straż Miejska Radom

Komentarz [H]yperreala: 
Cóż, permanentną inwigilację zawsze mieć na uwadze należy.

Odsłony

806

Nieletnie dziewczyny paliły marihuanę w centrum miasta. Teraz będą miały kłopoty.

W sobotę, 24 marca o godz. 18:45 operator monitoringu miejskiego obserwując rejon Galerii Słonecznej przy ulicy Chrobrego w Radomiu zauważył i zgłosił dyżurnemu Straży Miejskiej, że na skwerze przy ulicy Struga/ Plac Jagielloński siedzą trzy młode kobiety, z których dwie najprawdopodobniej posiadają i zażywają środki odurzające.

Na miejsce został wysłany patrol Straży Miejskiej. Na widok zbliżającego się patrolu jedna z kobiet energicznym ruchem rzuciła jakiś przedmiot za siebie. Kobiety wylegitymowano i poproszono jedną z nich, by podniosła wyrzucony przedmiot. Okazało się, że była to paczka papierosów, w której znajdowała się szklana fifka, z której młode dziewczyny paliły marihuanę.

Podczas legitymowania okazało się że wszystkie osoby są nieletnie, dlatego o całej sytuacji zostali powiadomieni rodzice i opiekunowie.

Wszystkie nieletnie dziewczyny przewieziono do KMP Radom przy ulicy 11 Listopada celem wykonania dalszych czynności służbowych w obecności rodziców i opiekunów. Dalsze czynności w sprawie prowadzi Komenda Miejska Policji w Radomiu.

Oceń treść:

Average: 9.6 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

DES MOINES w stanie Iowa (10 Czerwiec 2002 roku, godzina 10:38)



Dla obcych, Debra Breuklander wygladała na niezmordowaną samotną matkę trojga dzieci. Miała nienaganny dom na przedmiesciach zamieszkanych przez klasę średnią, doskonałą wiarygodność kredytową, była też przewodniczącą komitetu rodzicielskiego w szkole, do której uczęszczały jej dzieci.



Była także uzależniona od metaamfetaminy i sprzedawała ją by związać koniec z końcem.



  • 25B-NBOMe
  • 2C-B
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Trzydniowy festiwal Sadhana Open Air. Nastawienie w 100% pozytywne.

Rzecz działa się na Sadhanie – cokolwiek małokalibrowym (~150 osób) festiwalu na otwartym powietrzu, urządzonym na obrzeżach Domachowa, niedaleko trójmiasta.

Pole, las, mały chill stage, niewiele większy main, stoisko z jedzeniem i piciem. Namioty, lubiani (bardzo) i zaufani ludzie w ilości czternastu + ja. Dużo dragów. Cudnie.

 

  • Etanol (alkohol)
  • Grzybki
  • Marihuana
  • Nikotyna
  • Psylocybina
  • Tripraport

Totalny spontan, nieodpowiedzialność i szczypta głupoty.. Raz się żyje. Duży bałagan w głowie, wiele niewiadomych.. Ale mimo wszystko ogromne zaufanie do samego siebie, dosyć dobrze ograniam temat medytacji, doświadczeń mistycznych i psychodelików.

Z góry uprzedzam, że miejsca i ludzie obecni w mojej historii pozostaną anonimowe. Większe miasto, w którym byłem, będę nazywać Dużą i przechyloną literą  "M", a tę drugą pomniejszą miejscowość oznaczę analogicznie jej mniejszym odpowiednikiem - "m".

 

  • Bieluń dziędzierzawa