REKLAMA




Nic co zabronione nie jest im obce

CHRZANÓW. Patologie wśród nieletnich

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Krakowska

Odsłony

2867

Papierosy, alkohol, narkotyki - z dostępem do nich młodzież nie ma żadnego problemu, choć mogłoby się wydawać, że mieć powinna. - W Chrzanowie są sklepy, gdzie nieletni bez problemu może kupić alkohol. Wiem to od nich samych. Mimo moich interwencji, nie jak kuratora, ale jako zwykłego obywatela, że w tych sklepach nic się nie zmieniło - mówiła kurator sądowa Kazimiera Skowrońska na połączonym posiedzeniu trzech chrzanowskich komisji Rady Miejskiej.

Okazuje się że właśnie alkohol i papierosy to używki, po które najczęściej sięgają nieletni. Zdaniem specjalistów w dużej mierze jest to efekt swoistego przyzwolenia rodziców.

U cioci na imieninach

- Niektórzy rodzice pozwalają już kilkuletniemu dziecku skosztować szampana czy piwa np. podczas imienin u cioci. Tak się zaczyna - tłumaczyła Małgorzata Baniak z zespołu ds. patologii nieletnich w chrzanowskiej Komendzie Powiatowej Policji.

Z badań ankietowych przeprowadzonych wśród gimnazjalistów wynika, że trzy czwarte z nich miało kontakt z alkoholem. Najbardziej chodliwym wśród małolatów alkoholem jest piwo, zapewne z racji niskiej ceny, następnie wino, dopiero potem alkohole wysokoprocentowe. Gimnazjaliści zapytani w ankietach, gdzie zwykle zaopatrują się w alkohol, odpowiedzieli, że najczęściej w sklepie bądź od kumpli. Bywa również, że na melinie.

Czasami picie nie kończy się na jednym piwie. Małgorzata Baniak podała przykład (sprzed kilku lat) pewnej ośmioletniej dziewczynki, która sprzed sklepu została zabrana do szpitala w stanie alkoholowego upojenia. I choć w Chrzanowie, podobnie jak gminach sąsiednich, chyba nie ma szkoły, w której nie były realizowane różnego rodzaju zajęcia i akcje z dziedziny profilaktyki antyalkoholowej, na podstawie wyników ankiet można mniemać, że ich efekt jest niewystarczający.

W tym roku do chrzanowskiego sądu wpłynęły 3 akty oskarżenia przeciwko sprzedawcom, u których nieletni kupili alkohol. Wkrótce trafi kolejny, czwarty. Handlowcy są oskarżeni o sprzedanie nieletnim wódki i piwa. Za ten naruszenie przepisów art. 43 ustawy o wychowaniu w trzeźwości grozi im kara grzywny.

Biorą z ciekawości

W ostatnich latach na terenie powiatu chrzanowskiego nabrzmiały stał się również problem zagrożenia narkotykowego. Na naszych łamach podawaliśmy już wyniki badań przeprowadzonych przez wydział socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Krakowie. Wynika z nich, że aż sześćdziesiąt procent uczniów klas trzecich i czwartych gimnazjów w Chrzanowskiem otrzymało propozycję zażycia narkotyku. Co trzeci z tego grona skorzystał z niej. Dla porównania - w powiecie krakowskim z propozycją zażycia narkotyku spotkało się 51 procent ankietowanych. 30 procent z tej grupy sięgnęło po narkotyk.

Wedle wyników badań, na terenie powiatu chrzanowskiego zagrożenie narkotykowe należy do największych w województwie. Aż 59 procent młodzieży z powiatu chrzanowskiego stwierdziło, że dostępność do narkotyków jest tu łatwa lub bardzo łatwa.

Dlaczego młodzież sięga narkotyki? Odpowiedzi udzielane na to pytanie w ankietach były następujące: z ciekawości, bo częstują, bo nie można być innym. Pewien odsetek ankietowanych podał jako powód zażycia narkotyku - problemy z nauką.

Skala problemu, wyłaniająca się z ankiet, wygląda przerażająco. Ale czy nie jest przesadzona? - zastanawiali się niektórzy uczestnicy posiedzenia. W każdym razie nie ma ona odzwierciedlenia w liczbie spraw, które trafiają do sądu. W zeszłym roku do chrzanowskiego sądu wpłynęło dziesięć spraw narkotykowych dotyczących nieletnich. Głównie chodziło w nich o używanie narkotyków bądź ich posiadanie. Tylko jedna sprawa (zresztą jeszcze niezakończona) dotyczyła rozprowadzania narkotyków.

Były milicjant i geniusze III RP

Radnych uczestniczących w spotkaniu poświęconym patologiom wśród młodzieży mocno zaniepokoiły usłyszane dane. Próby dokonania ich oceny (dodajmy - oryginalnej oceny) podjął się radny SLD - Jerzy Janeczek - emerytowany milicjant. Za wzór podał on czasy sprzed około dwudziestu lat, gdy profilaktyka - jak stwierdził - nie polegała na przeprowadzaniu ankiet, ale na częstych spotkaniach rodziców i młodzieży z milicją, przedstawicielami sądu i prokuratury. To ponoć przynosiło efekty.

- Ale jak nastała nowa Polska, to się narodzili "geniusze" i odebrali policji np. możliwość inwigilowania - ubolewał były funkcjonariusz MO.
Agnieszka FILIPOWICZ

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

wluczykij (niezweryfikowany)
"uczniów klas trzecich i czwartych gimnazjów w Chrzanowskiem" czwarty rok to pewnie nauka o historii chrzanowa :)
kołaczny (niezweryfikowany)
widze ze w gazecie krakowskiej to ciekawe artykuly ludzie pisza;)nic nowego,nic poruszajacego,historie stare jak swiat:)zawsze byli tacy co lubili sie zwarzyc alko i nie ma powodu robic z tego halo:)ale kiedys,za gierka to tego nie bylo,swiecilo slonce,dzieci sie uczyly,a ludziom zylo sie dostatniej-przekonuje byly funkcjonaiusz MO:)sprawdzone żrodlo,takiemu to mozna zaufac:)inwigilacja:)dobre:)pozdro
towarzysz x (niezweryfikowany)
ooo... niemoga nas inwigilowac... biedactwa... tak mi ich szkoda...
DOMAN (niezweryfikowany)
&quot;W Chrzanowie są sklepy, gdzie nieletni bez problemu może kupić alkohol&quot; <br> <br>CZLOWIEKU TAKIE SKLEPY SA WSZEDZIE!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Brak pomysłów na nudę, mój dom, popołudnie, podekscytowanie moim pierwszym spotkaniem z substancją psychoaktywną

Po raz pierwszy zajrzałam na tą stronę przypadkowo, gdy moja siostra spytała się mnie co to kodeina. Zaczęłam czytać tutejsze raporty i strasznie się nakręciłam. Jeszcze nigdy niczego nie brałam i bardzo chciałam to zmienić, pomimo mojego młodego wieku (nie, nie mam jeszcze 18 lat xD).

Wiele czytałam o kodeinie i postanowiłam iść do apteki po Antidol. Od godziny 13 byłam sama w domu i uznałam to za idealne warunki na swój pierwszy raz. 

13.30

  • Dekstrometorfan

Set & Setting - Nastrój? Takowy jak zwykle. Otoczenie? Lord A i mój obszerny pokój, pełen kolorów.

Dawkowanie - dziś dawkuję 10tabl. / 30 min. Bo tak.

Wiek i doświadczenie - lat 18. Doświadczenie: marihuana, dxm, clonazepam, alkohol.

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Ostatnimi czasy dość często używałem substancji takich jak 4-HO-MET czy 25C-NBOMe, zawsze w towarzystwie, choć nigdy lekkomyślnie. Gdy po tych "zabawach" sięgnąłem po grzyby, okazały się działać słabiej niż zawsze, dlatego postanowiłem zrobić przerwę od psychodelików. Przy okazji obiecałem sobie również nigdy więcej nie używać substancji psychoaktywnych laboratoryjnego pochodzenia i korzystać wyłącznie z darów natury. Akurat tak się złożyło, że w trakcie tej przerwy rozstałem się ze swoją jedyną kobietą, co było dla mnie ogromnym ciosem. Od jakiegoś czasu myślałem o grzybach, wydawało mi się, że jestem już gotowy. I tak mnie tchnęło, akurat w najgorszy dzień, kiedy byłem najbardziej przybity i zdewastowany emocjonalne, żeby odbyć podróż. Wiedziałem, że S&S wykluczają cokolwiek pozytywnego, co mogłoby się zdarzyć podczas tripu. Mimo wszystko, postanowiłem sobie dokopać, spróbować coś zrozumieć, obrać nową drogę, a przede wszystkim stawić czoło największemu bólowi w najbardziej niesprzyjających warunkach. Stało się. Wieczorem, w swoim pokoju, zjadłem 4g suszonych łysiczek. Nigdy wcześniej nie przekraczałem 2,5g. Z głośników rozbrzmiewały Carbon Based Lifeforms, jako tło podróży.

Łysiczki skonsumowałem około godziny 23, w postaci proszku zapitego wodą, zmielone wcześniej w młynku do kawy. Zwykle pierwsze efekty działania grzybów odczuwam po 25-30 minutach. Tym razem początkowa fala otarła się o mnie po niecałych dziesięciu. Już wtedy wiedziałem, że będzie to coś nietypowego, wcześniej mi nieznanego. Kolejne 10' było podsycaniem ciekawości, wzrastaniem podniecenia nowym doświadczeniem. Minęło 25 minut od konsumpcji, a ja miałem już dość. Musiałem bezpowrotnie wyłączyć muzykę.

randomness