„Nie ma granic między mózgiem, a kosmosem”
Zawsze miałam tego świadomość, ale dopiero po ostatniej podróży w pełni tego doświadczyłam.
Młody naukowiec produkował narkotyki w należącym do siebie laboratorium. Wpadł, bo sam wezwał do niego policję.
Młody naukowiec produkował narkotyki w należącym do siebie laboratorium. Wpadł, bo sam wezwał do niego policję.
Zdarzenie miało miejsce 7 czerwca zeszłego roku. 23-letni Matthew Leshinsky zadzwonił ok. 3:30 nad ranem na numer alarmowy policji. Zgłosił, że ktoś włamał się do należącego do niego laboratorium Quantitative Laboratories LLC, które leżało w nowojorskim hrabstwie Suffolk.
Gdy policjanci dotarli na miejsce, zauważyli, że ktoś wybił szklane drzwi do tego laboratorium. Zauważyli też coś innego – to, że w tym laboratorium były produkowane narkotyki, takie jak metamfetamina czy środki halucynogenne.
W środku policjanci znaleźli ponad setkę sztuk sprzętu laboratoryjnego, substancji i rozpuszczalników, które są używane przy produkcji metamfetaminy. Znaleźli też 85 gramów gotowego narkotyku, 625 miligramów czystej ketaminy i 20 plastikowych butelek wypełnionych GBL – substancją podobną do GHB, zwaną „pigułką gwałtu”. Znaleźli także 40 tys. dolarów w gotówce.
Obecnie trwa proces naukowca. Prokurator okręgowy Ray Tierney powiedział sądowi, że oskarżony „prowadził laboratorium narkotykowe w stylu Breaking Bad i próbował ukryć je jako legalny interes”. Według strony tego laboratorium zajmowało się ono analizowaniem marihuany. Jego adwokat David Besso powiedział, że oskarżony nie sprzedawał narkotyków. Twierdził, że to genialny naukowiec, który prowadził badania nad narkotykami „dla wspólnego dobra”. Dodał, że wystąpił wcześniej o licencję na produkcję narkotyków w celach naukowych, ale przyznał, że nie poczekał na jej przyznanie.
Leshinsky ostatecznie przyznał się do 13 stawianych mu zarzutów, w tym wielu zarzutów nielegalnego posiadania substancji kontrolowanej i nielegalnej produkcji metamfetaminy. Wysokość wyroku pozna 20 marca.
lekka desperacja i tęsknota za przeżyciami po ketaminie, niepewność co do miejsca w jakim przyjdzie mi ostatecznie tripować.
„Nie ma granic między mózgiem, a kosmosem”
Zawsze miałam tego świadomość, ale dopiero po ostatniej podróży w pełni tego doświadczyłam.
Pusty salon meblowy, będący jeszcze wcześniej restauracją. Noc, brak światła, muzyka Carbon Based Lifeforms.
14.05.2008
Jest to wspomnienie podróży, którą odbyłem jakoś w styczniu tego roku. Było to najsilniejsze psychodeliczne doświadczenie, jakiego miałem okazję doświadczyć.
Dotknij mnie, a ja...
WzlecÄ? ponad TobÄ? tÄ?czÄ?!
WeĹş wszystko co chcesz...
Niech wiruje Ĺ?wiat kolorami Twoich dĹşwiÄ?kĂłw!
Dotknij mnie, a ja...
CieĹźko jest ocenic kiedy sie coĹ? zarzucaĹ?o, gdy sie rzadko i nieregularnie coĹ? zarzuca. Nie moĹźna obliczyc sobie, Ĺźe w tamtym tygodni wrzucaĹ?em to, wczesniej to wiec tamto braĹ?em 3 tygodnie wczeĹ?niej.