REKLAMA




Narkotykowy problem w PGE Ekstralidze. Pomysł prezesa Stali Gorzów będzie trudny do realizacji

Prezes Cash Broker Stali zaproponował wprowadzenie obowiązkowych narkotestów. Władze PGE Ekstraligi mówią, że to kompetencja POLADA. Jej przedstawiciele są otwarci na dyskusję, ale zwracają uwagę na problemy techniczne.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

sportowefakty.wp.pl
Jarosław Galewski
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk zpodanego źródła.

Odsłony

141

Prezes Cash Broker Stali zaproponował wprowadzenie obowiązkowych narkotestów. Władze PGE Ekstraligi mówią, że to kompetencja POLADA. Jej przedstawiciele są otwarci na dyskusję, ale zwracają uwagę na problemy techniczne.

W sezonie 2019 przed każdym meczem PGE Ekstraligi będziemy mieć obowiązkowe badania alkomatem. Ta informacja bardzo ucieszyła prezesa Cash Broker Stali Gorzów. Ireneusz Maciej Zmora od razu zaproponował, żeby pójść krok dalej i przeprowadzać także narkotesty. Takie rozwiązanie miałoby przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa.

- Obecność narkotyków w organizmie sportowca to domena POLADA, która ma na to wyłączność - mówi nam Wojciech Stępniewski. - PGE Ekstraliga nie ma prawa przeprowadzać narkotestów. To wynika z ustawy. Z alkoholem jest inaczej, bo został "wyciągnięty" z listy. Związki mogą zatem przeprowadzać alkotesty, a później wyciągać sankcje dyscyplinarne – dodaje prezes PGE Ekstraligi.

Pomysł prezesa Stali Gorzów przedstawiliśmy w POLADA. - Idea jest nośna, temat wymaga dyskusji, ale moim zdaniem będzie problem z praktyką. Możemy w tym przypadku wylać dziecko z kąpielą. Problemem byłyby kwestie techniczne. Nie jestem wielkim pesymistą, ale te działania mocno nakładają się z tym, co już robimy. Warto pamiętać, że standardowa kontrola antydopingowa może wykryć szereg substancji, które zaliczamy do narkotyków - tłumaczy nam Michał Rynkowski, dyrektor Polskiej Agencji Antydopingowej.

- Trzeba się zastanowić, czy dodatkowe narkotesty nie kłóciłyby się z naszą działalnością. Jeśli u zawodnika wykryto by przykładowo marihuanę, to wtedy powinno ruszyć postępowanie antydopingowe. Nie każdy przypadek obecności substancji w organizmie jest jednak naruszeniem przepisów antydopingowych. To kwestia stężenia. Musielibyśmy mieć pewność, że zawodnik nie palił tydzień czy dwa tygodnie temu lub nie był biernym palaczem - wyjaśnia Rynkowski.

POLADA chętnie pochyli się nad rozwiązaniem, które proponuje Zmora i rozpocznie na ten temat dyskusję. Temat jest trudny, bo narkotesty przeprowadzone w przyszłości przez kluby lub władze ligi mogłyby wprowadzić spore zamieszanie. - Mogłoby się okazać, że zawodnik zostanie ukarany przez klub lub związek, a w postępowaniu antydopingowym dowód będzie za słaby. Myślę, że lepiej byłoby porozmawiać z ligą o zwiększeniu liczby kontroli antydopingowych - podsumowuje Rynkowski.

Oceń treść:

Brak głosów
randomness