Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Długo zastanawiałam się, czy to co miałam w głowie nadaje się wgl do opisania, i przede wszystkim czy będę potrafiła to opisać w sposób należyty. Obiecuję, że będę się bardzo starać :)
Liczba uczniów, którzy sięgają po narkotyki cały czas rośnie. W poniedziałek dyskutowali o tym gorzowscy radni na posiedzeniu Komisji Edukacji i Sportu.
W Gorzowie rośnie liczba uczniów, którzy sięgają po narkotyki - wynika z ostatniego sondażu Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii. Ci, którzy w ubiegłym roku deklarowali w sondażu kontakt jednorazowy, dziś sięgają po narkotyki częściej. Badaniem objęto 69,3 proc. uczniów gimnazjów i szkół średnich (klasy I-III), tj. 7 861 osób. - Nie ma w Gorzowie ani jednej szkoły, która byłaby wolna od narkotyków - mówi Jolanta Nieścierewska, przewodnicząca gorzowskiego oddziału towarzystwa. Dziś z raportem towarzystwa zapoznają się radni z Komisji Edukacji. - Chcemy wiedzieć, jak to zjawisko wygląda w szkołach - to raz, dwa chcemy wiedzieć, jak wygląda walka z narkotykami. Prawdopodobnie więc zwrócimy się do prezydenta z wnioskiem o przygotowanie analizy narkotykowej kontrofensywy - mówi Jerzy Antczak, przewodniczący komisji.
Badania, jakie przeprowadzono w ubiegłym roku teraz trzeba będzie powtórzyć. - Aby mieć pełen obraz zjawiska, badania trzeba przeprowadzać przez siedem lat. W ubiegłym roku gorzowskie badania finansowane były przez Urząd Marszałkowski. W tym roku będziemy chcieli zwrócić się o pieniądze do miasta - mówi Nieścierewska. Przeprowadzenie sondażu kosztuje ok. 2-3 tys. zł. - Niezależnie od wyniku rozmów już niebawem rozpoczynamy badania. Na przeprowadzenie sondażu towarzystwo potrzebuje ok. dwóch miesięcy.
Przypomnijmy dane z ubiegłorocznego raportu. Okazjonalnie po narkotyk sięga 37,7 proc. gimnazjalistów. Podobnie jest w szkole średniej. Tu tych, którzy biorą co jakiś czas jest 47,95 proc. Wciąż rośnie grupa tych, którzy biorą regularnie - w gimnazjum to 20,65 proc., a w szkołach średnich to 15,63 proc. uczniów. Według TZN dane te wskazują na groźne zjawisko przechodzenia dużej grupy młodzieży od jednorazowej próby do coraz częstszego zażywania narkotyków.
Nastawienie: Bardzo wyluzowane, pełen chill, do tego dodakowe endorfiny wynikające z przyjazdu do nowego kraju oraz tzw. zakochania. Okoliczności: Spotkanie z kilkoma znajomymi J., mała impreza z okazji przyjazdu do Holandii, oraz planowania nowej drogi życia. Otoczenie podczas głównego tripu: Mały pokoik, łóżko, obok J. stojący na straży mojej bani, pilnujący aby nic się nie stało, Las Vegas Parano lecące w tle, dodam, że J. nie jadł ze mną grzybów.
Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Długo zastanawiałam się, czy to co miałam w głowie nadaje się wgl do opisania, i przede wszystkim czy będę potrafiła to opisać w sposób należyty. Obiecuję, że będę się bardzo starać :)
S&S : Wolne mieszkanie, przez większą część tripa własny pokój. Aktualnie nieco skacowany po imprezie, nastawienie pozytywne, głównym celem było oderwanie się od codzienności na kilka godzin.
Substancja: Dekstrometorfan 450mg + 300mg,
Wiek: 17 lat Waga: 80 kg
Doświadczenie: THC, Alkohol, Muchomor Czerwony, Gałka muszkatołowa ( bez efektu)
pewnego wieczoru zapodałam sobie JEDNĄ tabletke Stilnoxu mając nadzieję tylko i wyłącznie na to, że zasnę w końcu po czwartym dniu walenia fetki. Nie spodziewałam się żadnych "atrakcji dodatkowych". Rzeczywiście, z zaśnięciem nie miałam żadnych problemów, z małym zastrzeżeniem. Obudziłam się po ok. godzinie i to co się ze mną później działo pamietam jakby ze snu. Dookoła mnie było mnóstwo ludzi, moich znajomych. Mówili cos do mnie. Dookoła migające kolorowe światła.
Komentarze