Narkotyki w schowku

Niemal 50 kg haszyszu znaleźli słowaccy celnicy w samochodzie, jadącym na polskich rejestracjach.

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Polski 2002-01-11

Odsłony

2393
Narkotyki w schowku

Niemal 50 kg haszyszu znaleźli słowaccy celnicy na przejściu granicznym w Slovenskych Darmotach w samochodzie ford transit, jadącym na polskich rejestracjach. Czterej Polacy, w wieku od 26 do 38 lat, podróżujący samochodem trafili do aresztu.
Według rzecznika Centralnego Urzędu Celnego Sylwii Balazsovej, jest to największy tego typu przemyt, udaremniony przez słowackie służby celne. Narkotyki przewożono w schowku w podwoziu. Celnicy znaleźli 100 paczek haszyszu o wadze 48,75 kg. Ich czarnorynkową wartość ocenili na 13,5 mln koron (ok. 1,2 mln zł). Narkotyki pochodzą prawdopodobnie z terenu byłej Jugosławii.
MARIUSZ PĄCZKOWSKI (Bratysława)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Tomoraminium (niezweryfikowany)
Pewnie bym tyle nie uniósł <br>(uniusł bym jakbym połowe zjarał na miejscu <br>hehe) <br>ja niechce żeby niszczyli ten haszisz. <br>mogliby go rozdać biednym studentom ;)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

nazwa substancji - Bromowodorek dxm (Tussidex 450 Mg + Acodin 450 Mg)


poziom doświadczenia użytkownika - ganja,dxm,amfetamina,extasy,signopan


dawka, metoda zażycia - 5 Tussi + 10 Acodinów co 5 minut


set & setting - pełen luzik,na powietrzu




  • Efedryna

Nie będę bawić się tutaj w szczegóły dotyczące pochodzenia, czy występowania,

gdyż "tussipect-owców" (nie wiem czy to właściwe sformułowanie) interesuje

działanie, efekty i skutki uboczne.


A więc:

  • Marihuana


Substancja:

Marihuana bliżej nieokreślonego pochodzenia.



Doświadczenia:


mj i hasz wiele razy, amf i meth spróbowałem, xtc, grzyby cubensis, san pedro, salvia, trochę aptecznych specyfików i ronson swojego czasu (ech, ta młodość...), CLONAZEPAM parę razy (zaznaczam, bo może mieć to wpływ na opisywane doświadczenie). Do wszystkiego podejście eksperymentalne (poza mj ofkoz:). Ostatnimi czasy przystopowałem i staram sie żyć w trzeźwości (po pewnym grzybowym bad-tripie, ale to już inna historia...)


  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Różne, czytaj w raporcie

22.02.2019 (albo jakiś inny dzień lutego)

-Idziesz zapalić? - pyta sąsiad
-Nie mam, ale jak dasz to chętnie.
-Pewnie. Ada nie ma nic przeciwko temu, że jarasz?
-Sama jara. Nie dużo, bo tylko w pracy, jak się wkurwi, ale zawsze coś.
-Ta, w pracy? XD
-Noo, a czemu nie?

Sąsiad miał na myśli zioło, a ja myślałem, że chodzi o papierosy

Idziemy chodnikiem, jest ciemno. Nagle wyciąga blanta z kieszeni i odpala tego łotra.

W moim mózgu mały Error. Po chwili już kumam bazę i mówię:

randomness