REKLAMA




Najprawdopodobniej pochodne opium użyte do pacyfikacji

Usa proszą Rosję o wyjaśnienia w sprawie operacji w teatrze

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2269

Stany Zjednoczone zwróciły się do Rosji o wyjaśnienia w sprawie operacji sił specjalnych w moskiewskim teatrze, w którym czeczeńscy terroryści przetrzymywali kilkuset zakładników - poinformował przedstawiciel Departamentu Stanu USA, który nadal nie ma informacji o losach trójki Amerykanów, którzy - jak się podejrzewa - znajdowali się w opanowanym przez terrorystów teatrze.

Ministerstwo obrony USA przypuszcza, że gaz użyty przez rosyjskie siły bezpieczeństwa w czasie szturmu na teatr w Moskwie był opiatem, czyli substancją o strukturze chemicznej, jaką ma np. heroina i morfina (pochodne opium). Jak podały amerykańskie stacje telewizyjne, Pentagon powołuje się na informacje uzyskane z ambasady USA w Moskwie. Biały Dom odmówił komentarzy na temat użycia gazu w Moskwie.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Gazownik (niezweryfikowany)
moze Cyklon - B ?
robot (niezweryfikowany)
moze Cyklon - B ?
UCZNIAK (niezweryfikowany)
jak dla mnie to ruscyostro pojechali,zrobili swoj hardcoroffy spektakl
stor (niezweryfikowany)
Ruskie to prawdziwi rzeznicy :-/ W calej akcji zadzialali tak jak dzialaja w Czeczeni http://newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=11204 W sumie wydawalo mi sie, ze swiat idzie do przodu, ale widac, ze Putin uznaje stare dobre metody jeszcze z czasow swietnosci KGB. Ciekawe jak szybko zacznie spadac jego poparcie przez spoleczenstwo. Moze nawet sie tego nie dowiemy, bo wykonczy ludzi w osrodkach badan opinii publicznej tym samym gazem :-)
Armageddon (niezweryfikowany)
Właśnie się zastanawiałem jakiego gazu mogli użyć Rosjanie, że relacja kobiety, znajdującej się w środku - właśnie gdy przeprowadzali akcję była taka niemrawa i spokojna. Ktoś by mógł nawet pomyśleć, że była ona sfingowana - tak nie przystawał ton tej kobiety do aktualnych wydarzeń.
Rozentuzjazmowa... (niezweryfikowany)
To była normalna egzekucja, dobrze wiedzieli co robią.
ASheh (niezweryfikowany)
w rosji zycie ludzkie chuja znaczy... <br>tak bylo jest i pewnie zawsze tak bedzie (niestety). <br>KGB ruleZz foreveRRRR
Duanone (niezweryfikowany)
Mordercza polityka postsowieckich pseudowładz i takich kreatur jak agent Putin powoduje, że Czeczeni są na skraju wyniszczenia biologicznego, a świat na to pozwala. Wiem że to sajt o refleksyjnych w sumie używkach o egoistycznym zastosowaniu, lecz zwrocmy uwage na ten biedny narod, wyslijmy zety na PAH, nie kupujmy wodki od ruskich, nie uzywajmy benzyny a gazu, napiszmy cos na bloku, poprotestujmy. Polacy tez zawsze narzekali ze alianci im nie pomogli, ze ich sprzedali w Jalcie, ze Napoleon ich wychujal na Haiti itd. a teraz mamy okazje zeby samemu sie wykazac
LittleQueenie
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23002178 - tam był karfentanyl i remifentanyl.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Stęskniłam się za deksem po półtorarocznej przerwie, więc nastawienie bardzo pozytywne. Settin sprzyjający.

O godzinie 13 zaczęłam zarzucać 30 tabsów kaszlodynu, po 5 tabletek w 5 minutowych odstępach czasu. Mimo tego, że raczę się Aco od lat, to połykanie tabletek nadal jest dla mnie bardzo nieprzyjemne i ledwo to znoszę... Ale czego się nie robi dla wyższych celów. :)

  • 25D-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Zimny i słoneczny, jesienny dzień. Puszcza Białowieska od strony Hajnówki, droga powrotna przez wspomnianą miejscowość, pokój na stancji.

 

  • Lophophora williamsii (meskalina)

Substancja i dawka: około 15 g suszonej skóry kaktusa San Pedro ( zawiera on meskalinę )





Około godziny 3 po południu zacząłem przygotowywać wywar. Zmieliłem w młynku do kawy 30 gramów suszonej skóry San Pedro ( w niej jet największe stężenie alkaloidów podobno ). Wrzucułem to do około 2 l gorącej wody, do całości wycisnąłem 3 cytryny. Wywar gotował się 6 godzin, straszliwie przy tym śmierdząc. Ciecz przefiltrowałem najsampierwej przez sitko, późnej przez watę. Odstawiłem do wystygnięcia.




  • Marihuana

Latem 98 byłem w Giżycku z kumplami. Po tygodniu ostrego imprezowania postanowiłem sprowadzia tam moją dziewczyne. Zadzwoniłem - zgodziła sie; miała przyjechać następnego dnia o piątej rano. Ponieważ była dopiero 11.00 (dzien przed jej przyjazdem), a kumple pojechali do Rynu (miałem do nich dojechaa nazajutrz), zamelinowałem sie w pub-ie "Płetwal", gdzie koleś o ksywce Diabeł handlował tym i owym. No wiec kupiłem dwa worki marii. Po dwóch piwach, obiedzie i mocnej dawce marii zacząłem iść w strone dworca PKP, gdzie chciałem przenocować do przyjazdu mojej dziewczyny.

randomness