Ten faq jest zbiorem moich doświadczeń z dxm oraz informacji znalezionych w internecie.
Stres, refleks i pragnienie wygrania wielkich pieniędzy - to właśnie "Milionerzy". Uczestnicy słynnego teleturnieju muszą zmierzyć się z całą listą pytań aby wygrać tytułowy milion złotych. Tym razem uczestniczka dostała ciekawe wyzwanie. Pytanie dotyczyło narkotyków. Ewidentnie rozbawiło grającą.
Stres, refleks i pragnienie wygrania wielkich pieniędzy - to właśnie "Milionerzy". Uczestnicy słynnego teleturnieju muszą zmierzyć się z całą listą pytań aby wygrać tytułowy milion złotych. Tym razem uczestniczka dostała ciekawe wyzwanie. Pytanie dotyczyło narkotyków. Ewidentnie rozbawiło grającą.
Od poniedziałku do czwartku śledzimy "Milionerów" [my nie - red. H] i przypominamy najciekawsze pytania i zabawne riposty Urbańskiego [my nie - red. H]. W odcinku 245, kolejni uczestnicy stanęli do walki o duże pieniądze. Zasady są proste, wystarczy odpowiedzieć na 12 pytań samodzielnie, bądź skorzystać z trzech kół ratunkowych: "pytanie do przyjaciela", "pół na pół" i "pytanie do publiczności".
To drugi odcinek, w którym wystąpiła Pani Izabela Jeżowska. Uczestniczka otrzymała pytanie dotyczące używek. Wywołało w studio niemałe emocje: - Nie znam się zupełnie na używkach, w moich czasach nie było też dopalaczy... - uśmiechała się zawodniczka. Pytanie brzmiało następująco:
Ten środek wczoraj zawodowo truł mszyce, dziś jako dopalacz daje tanie złudzenie szczęścia i truje ludzi:
A: amfetamina
B: mefedron
C: marihuana
D: heroina
Poprawna odpowiedź to B. Zawodniczka poprosiła o pomoc publiczność, jednak wciąż wykazywała się humorem: - Jeżeli ktoś korzysta [z dopalaczy, narkotyków - przyp. red.] to proszę o pomoc. Goście w studio zaznaczyli w większości poprawną odpowiedź. Zawodniczka dalej żartowała: - Przyznaję się do niezażywania mefedronu. Na co Hubert Urbański zareagował: - No, może część z publiczności traktowała mszycę amfetaminą lub heroiną.
Wreszcze po jakims czasie zdecydowalem sie na dxm. Po szkole poszedlem do
apteki i nabylem Acodin w tabletkach (5,55zl). Zero problemow z recepta:)
Aptekarka miala tylko drobne problemy z drobnymi w kasie;) _Kuracje_
zaczalem dopiero wieczorem. O 21:20 zaladowalem 15 tabletek czyli 225 mg, co
w przeliczeniu daje 3,57 mg/kg. Chcialem zaladowac wszystko, ale wolalem nie
ryzykowac - nastepnego dnia mialem klasowke z matmy. Po 20 minutach
doladowalem jeszcze 5 i poziom podniosl sie do 4,76 mg/kg. Odpalilem gierke
Dwór, później dom i wystawa (myślałem, że do tego momentu mi przejdzie już). Ogólnie raczej dobre, gdyby nie humorek kodeiny.
Pierwszy raz z kodeiną był taki, że zabrałem 150mg i było bardzo fajnie. Lecz drugi, nawet nie wiem jak to opisać, albo mała tolerancja, albo nieszczęsny sulfogwajakol (20 * 300mg = 6 gram).
3:30 PM
Miałem dłuższą przerwę od psychodelików. Mój stosunek do nich przez ten czas mocno się zmienił, tak jak sporo zmieniło się w moim życiu. Jakaś część mnie wypatrywała tego dnia z nutką nostalgii. Od razu po powrocie z pracy skierowałem się ku szafce gdzie miałem schowanego 4-ho-det'a. Koleżanka mówiła, że 25 mg.
Zważyć? - zapytał się zdrowy rozsądek.
Nie no ona jest odpowiedzialna, zresztą tego proszku jest tak malutko, że wydaje się być raczej mniej niż 25 mg, szkoda czasu. - odpowiedziałem sobie w myślach niczym rasowy wygłodzony narkus.
Komentarze