Meksykanie udający żołnierzy szmuglują narkotyki do USA

Amerykańska straż graniczna zatrzymała w Tekasie uzbrojonych mężczyzn ubranych w polowe mundury armii meksykańskiej, którzy przemycali narkotyki do USA. Ambasada Meksyku w Waszyngtonie zaprzecza jakoby jego wojsko mogło uczestniczyć w przemycie.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

757

Incydent miał miejsce w poniedziałek po amerykańskiej stronie granicznej rzeki Rio Grande w pobliżu miasteczka Sierra Blanca. Patrol straży granicznej po pościgu zatrzymał trzy samochody - w tym wojskowy Humvee z karabinami maszynowymi - które jechały na północ autotradą wzdłuż rzeki. Jeden zarzymał się, gdy pękła mu opona, drugi ugrzązł w rzece. W jednym z samochodów znaleziono 700 kg marihuany.

Do podobnej konfrontacji doszło w listopadzie, gdy straż graniczna zatrzymała ciężarówkę wyładowaną marihuaną w tej samej okolicy. Kierowca zatrzymanej ciężarówki uciekł, po czym wrócił z grupą uzbrojonych ludzi w mundurach wojskowych, którzy zmusili strażników do oddania samochodu i odjechali nim z powrotem do Meksyku.

W przygranicznych regionach pojawiły się w związku z tym plotki, że wojsko meksykańskie może uczestniczyć w szmuglu. Wojsko i policja Meksyku mają w USA opinię formacji skorumpowanych, które tolerują przemyt narkotyków i nielegalnych imigrantów.

Amerykański minister bezpieczeństwa kraju Michael Chertoff bagatelizuje jednak znaczenie incydentów. Jego zdaniem, zatrzymani osobnicy to na pewno nie żołnierze, tylko prawdopodobnie zwykli przestępcy przebrani w mundury wojskowe.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

kristof (niezweryfikowany)
thesynthetic 06 the syntetic - Hłanta Namera (Duet z Klark Desus i z Simone Hart).mp3
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

wolny wieczór, nikogo w domu, chęć poznania "co siedzi w grzybach"

 

  • Amfetamina

To już mój kolejny raport w ostatnim czasie, ale tak się jakoś złożyło :-)
Zatem jedziem!

  • Katastrofa
  • Kodeina

Przypadkiem, w piątek, po pracy.

Witam,

Piątek. Z pracy mam do domu około 1800 metrów. Muszę to przejść bo nie mam czym dojechać. Wlokę noga za nogą zmęczony głupotą ludzi, palę papierosa i zastanawiam się co dziś mam ze sobą zrobić. Wpada mi do głowy DXM. DXM? Eeee, nie za bardzo. Ostatnio nie było dobrze. może koda? Fajnie sie po niej śpi następnego dnia. Ponieważ miałem ostatnio problemy ze snem, wybrałem kodę. W aptece kupiłem Thiocodin. Ku mojemu zdziwieniu sprzedają to tylko po 10 tabletek (po 15 mg + jakieś gówno co rozwala żołądek). Mało. Ale ok, może mi wystarczy.

  • 3-MeO-PCP
  • DOM
  • Miks

E. przyjechała do nas dzień wcześniej, byłam podekscytowana, bo bardzo dawno nie widzieliśmy nikogo z H. Nie, żebysmy chcieli widzieć zbyt wielu... Jednak E. bardzo lubimy, bo jest, powiedzmy, normalna, bezproblemowa i mamy wspólne zainteresowania. Nie, nie tylko dragi. :) Humor dopisywał, pogoda rownież. Nic, tylko pierdolnąc dawę!

 

 

Obudziliśmy się, nie tyle z planami, a z nadzieja raczej. Ta nadzieja nie byla zbyt duża, prz-najmniej u mnie - listonosze tak szybko nie przychodzą. A jednak nie zawsze mam pecha, bo przed poludniem przyniósł nam 100 mg 3-meo-pcp i 120 mg 3c-p. Dzień wcześniej coś tam już sobie wrzuciliśmy, E. nas poczęstowała, wiec tym bardziej zgrała nam się przesyłka w czasie, coby się odwdzięczyć.