Medyczna marihuana w Europie i niezwykły przykład z Kanady

Jej zażywanie i kupowanie w niewielkich ilościach zalegalizowano jedynie w Holandii. Inaczej wygląda kwestia medycznej marihuany - na jej użycie zezwala 13 krajów na kontynencie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24 BiS
adso/ja

Odsłony

85

Legalizacja marihuany wzbudza od lat wielkie emocje, również w liberalnych państwach Europy Zachodniej. Jej zażywanie i kupowanie w niewielkich ilościach zalegalizowano jedynie w Holandii. Inaczej wygląda kwestia medycznej marihuany - na jej użycie zezwala 13 krajów na kontynencie.

W Holandii, w której można kupować i zażywać niewielkie ilości narkotyku w celach rekreacyjnych w tzw. coffee shopach, medyczna marihuana jest dostępna dla pacjentów już od 2003 roku. To wtedy pojawił się tam w aptekach dostępny do dziś na receptę lek.

13 krajów Europy zezwala na użycie w celach medycznych

Inne europejskie kraje, które decyzją władz zalegalizowały sprzedaż narkotyku w celach leczniczych to Czechy, Słowenia, Włochy, Hiszpania, a ostatnio (jesienią ub. roku) również Chorwacja i Macedonia.

W krajach takich jak Belgia, Austria,, Niemcy, Finlandia, Portugalia i Wielka Brytania marihuana wykorzystywana w leczeniu nie jest uwzględniania w odpowiednich przepisach prawa, jednak można ją przepisywać, a w razie zawiadomienia przez kogoś o popełnieniu przestępstwa w tej kwestii, każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie.

W Niemczech pacjent może dostać zgodę na używanie medycznej marihuany po decyzji specjalistów z federalnej instytucji zajmującej się zdrowiem publicznym, podległej ministerstwu zdrowia. Decyzje są podejmowane indywidualnie.

W Wielkiej Brytanii stan prawny w tej kwestii nie jest jasny. Już w 1999 r. Izba Lordów rekomendowała wprowadzenie medycznej marihuany, jednak żaden gabinet nigdy nie zdecydował się na podjęcie takich kroków. Równocześnie ministerstwo zdrowia zgodziło się i sfinansowało do samego końca testy kliniczne dotyczące działania narkotyku jako leku i wyniki tych badań zaakceptowano.

Sądy najczęściej wydają wyroki uniewinniające, jeżeli oskarżone osoby udowodnią, że stosują marihuanę dla celów medycznych.

W Portugalii, w której dla odmiany funkcjonują dość liberalne przepisy dot. rekreacyjnego palenia narkotyku, kwestia medycznego oleju wytwarzanego z liści konopi nie znalazła miejsca w kodeksach i rozporządzeniach, jednak od 2012 r. w aptekach jest dostępny jeden preparat, który lekarze mogą zalecić pacjentom.

Z punktu widzenia pacjentów, dla których medyczna marihuana jest często ostatnim sposobem na pozbycie się bólu, przykładem kraju najbardziej transparentnie podchodzącego do kwestii leczenia za jej pomocą jest Kanada.

Tam sam rząd, poprzez jedną ze swoich agencji, hoduje w opuszczonej kopalni w prowincji Manitoba około 400-500 kg marihuany rocznie i to z niej produkuje leki udostępniane chorym.

Oceń treść:

Average: 5.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Tripraport

Na ogól spokojnie wydający się okres roku.Chęć dotarcia do konkluzji na temat swojej osoby. Urodziny matki. Marcowy deszczowy weekend. Nieposprzątany pokój, nie chciałem stwarzać sobie iluzji człowieka jakim na co dzień nie jestem.

Doświadczenie zacząłem w piątek wieczorem. Chcąc upewnić się czy dostałem oczekiwaną przez mnie substancję zacząłem od dawki 125ug. Kolejnego wieczoru w celu zbicia lekkiej tolerancji i zwiększenia mocy doświadczenia przyjąłem 500ug. Chciałem znaczącego przeżycia które nakreśliłoby idee mojej przyszłości.

  • Szałwia Wieszcza

Substancja: Salvia Divinorum


Doświadczenie: dawniej sporo MJ (teraz rzadziej, ale nie omijam), LSD, raz SD (nie za głeboko), alk, tramal, aviomarin ;) ...chyba tyle



Gdzie/jak: samemu (co raczej nierozważne), W domu, spontanicznie bez specjalengo przygotowania




Przebieg:

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Ostatnimi czasy dość często używałem substancji takich jak 4-HO-MET czy 25C-NBOMe, zawsze w towarzystwie, choć nigdy lekkomyślnie. Gdy po tych "zabawach" sięgnąłem po grzyby, okazały się działać słabiej niż zawsze, dlatego postanowiłem zrobić przerwę od psychodelików. Przy okazji obiecałem sobie również nigdy więcej nie używać substancji psychoaktywnych laboratoryjnego pochodzenia i korzystać wyłącznie z darów natury. Akurat tak się złożyło, że w trakcie tej przerwy rozstałem się ze swoją jedyną kobietą, co było dla mnie ogromnym ciosem. Od jakiegoś czasu myślałem o grzybach, wydawało mi się, że jestem już gotowy. I tak mnie tchnęło, akurat w najgorszy dzień, kiedy byłem najbardziej przybity i zdewastowany emocjonalne, żeby odbyć podróż. Wiedziałem, że S&S wykluczają cokolwiek pozytywnego, co mogłoby się zdarzyć podczas tripu. Mimo wszystko, postanowiłem sobie dokopać, spróbować coś zrozumieć, obrać nową drogę, a przede wszystkim stawić czoło największemu bólowi w najbardziej niesprzyjających warunkach. Stało się. Wieczorem, w swoim pokoju, zjadłem 4g suszonych łysiczek. Nigdy wcześniej nie przekraczałem 2,5g. Z głośników rozbrzmiewały Carbon Based Lifeforms, jako tło podróży.

Łysiczki skonsumowałem około godziny 23, w postaci proszku zapitego wodą, zmielone wcześniej w młynku do kawy. Zwykle pierwsze efekty działania grzybów odczuwam po 25-30 minutach. Tym razem początkowa fala otarła się o mnie po niecałych dziesięciu. Już wtedy wiedziałem, że będzie to coś nietypowego, wcześniej mi nieznanego. Kolejne 10' było podsycaniem ciekawości, wzrastaniem podniecenia nowym doświadczeniem. Minęło 25 minut od konsumpcji, a ja miałem już dość. Musiałem bezpowrotnie wyłączyć muzykę.

  • Grzyby halucynogenne

Set&Settings: Dom, las wieczorową porą, początek września 2009

Wiek: 20 lat, 87kg

Doświadczenie: MJ, Hash, amfetamina, met amfetamina, kokaina, xtc, LSD, brown sugar, Psilocybe Semilanceata, gałka muszkatołowa, efedryna, kofeina, alkohol