substancja: gałka muszkatołowa
miejsce akcji: dzialka u znajomego
czas tripu: 2,5dnia
czas wejscia od spozycia: 8 godzin
inne srodki: thc (sporo) 2 piwa
galka: 30g/osobe
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Analiza ukazała się w Neuropsychopharmacology Reports (2026, tom 46, e70146) w otwartym dostępie. Autorzy pochodzą z Medical Cannabis Research Group przy Imperial College London oraz z Curaleaf Clinic, prywatnej kliniki prowadzącej brytyjski rejestr pacjentów UK Medical Cannabis Registry (UKMCR).Autyzm nie jest chorobą, którą konopie miałyby „leczyć” — i badacze tego nie twierdzą. Terapia celuje w objawy współwystępujące: lęk, bezsenność, obniżoną jakość życia. To ważne rozróżnienie, o które w doniesieniach medialnych bywa trudno.
Rejestr UKMCR liczył w momencie ekstrakcji danych (13 grudnia 2023) 19 763 pacjentów. Po zastosowaniu kryteriów włączenia zostało 130 osób: dorosłych, u których autyzm był głównym wskazaniem do leczenia i którzy byli w terapii co najmniej 18 miesięcy.
Profil grupy:
średni wiek 34 lata, 68% mężczyzn 48% bezrobotnych, 44% pracujących 65% z rozpoznaniem lęku i/lub depresji 86% stanowiły osoby, które wcześniej używały konopi poza systemem medycznym (69% aktywnie w momencie włączenia) wyjściowy wskaźnik jakości życia EQ-5D-5L: 0,43 — bardzo nisko, poniżej wartości typowych dla wielu chorób przewlekłych
To grupa poważnie obciążona objawowo, a jednocześnie mocno wyselekcjonowana. Wrócimy do tego.
Wszystkie trzy wskaźniki kliniczne pozostały po 18 miesiącach istotnie
lepsze niż na starcie (p<0,001). Ale kształt krzywej jest jednoznaczny: szczyt między pierwszym a szóstym miesiącem, potem systematyczny odwrót.
Istotność statystyczna to jednak nie to samo co istotność kliniczna — i tu dane robią się bardziej wymagające.
Dla skali GAD-7 przyjmuje się, że minimalna klinicznie istotna różnica (MCID) wynosi 4 punkty. Po miesiącu poprawa wyniosła 4,63 punktu — próg przekroczony. Po 18 miesiącach już tylko 2,77 punktu, czyli poniżej progu klinicznej istotności. Dla skali snu SQS MCID wynosi 2,6 punktu. Najlepszy wynik w całym badaniu — po 6 miesiącach — to poprawa o 1,79 punktu. Po 18 miesiącach 1,02. Próg klinicznej istotności nie został osiągnięty w żadnym punkcie pomiaru. Poprawa snu była statystycznie pewna, ale niewielka.
Najbardziej uderzająca liczba w całym badaniu nie dotyczy skuteczności, tylko dawkowania. Mediana dziennej dawki THC wzrosła z 20 mg na starcie do 192 mg po 18 miesiącach, przy górnym kwartylu sięgającym 260 mg. Dawka CBD w tym samym czasie wzrosła z 8,5 do 26 mg — czyli nieporównanie mniej.
Autorzy wskazują trzy prawdopodobne przyczyny:
Zalecenie autorów dla lekarzy jest bezpośrednie: przy rozpoczynaniu terapii suszem należy spodziewać się eskalacji dawki i rozmawiać z pacjentem o ryzyku związanym z wysoką przewlekłą ekspozycją na THC — uzależnieniem, efektami poznawczymi i konsekwencjami kardiometabolicznymi. Postulują też, by przyszłe badania z góry określały górne pułapy dawek.
25 osób (19,2%) zgłosiło łącznie 232 zdarzenia niepożądane. Najczęstsze:
Z 232 zdarzeń 88 sklasyfikowano jako łagodne, 99 jako umiarkowane, 42 jako ciężkie, a 3 jako zagrażające życiu lub prowadzące do niepełnosprawności (dwa epizody depresji i jeden lęku). Odnotowano też trzy napady drgawkowe, z czego dwa ciężkie.
Cztery piąte pacjentów nie zgłosiło żadnych działań niepożądanych. Autorzy podkreślają jednak, że wyższa niż w innych seriach obserwacyjnych częstość raportowania wynika prawdopodobnie z rygorystycznej metodyki rejestru — pacjenci są systematycznie pytani o objawy w każdym punkcie kontrolnym.
Jest tu też trudność interpretacyjna, którą autorzy nazywają wprost: bezsenność, lęk i depresja to jednocześnie objawy leczonego stanu i potencjalne skutki uboczne terapii. Rozdzielenie jednego od drugiego przy raportowaniu opartym na samoocenie jest bardzo trudne.
To seria przypadków, nie badanie randomizowane. Autorzy stawiają sprawę uczciwie już w abstrakcie: wobec braku grupy kontrolnej wyniki są związkami czasowymi, nie dowodem działania leku. Konkretne ograniczenia: Brak grupy kontrolnej i zaślepienia. Nie da się oddzielić efektu leku od efektu placebo, naturalnego przebiegu objawów czy samego faktu objęcia opieką specjalistyczną — a to grupa, która wcześniej często pozostawała bez skutecznej pomocy. Selekcja pacjentów. 86% wcześniej używało konopi. To ludzie, którzy prawdopodobnie już wcześniej doświadczyli subiektywnej ulgi i dlatego zgłosili się po receptę. Efekt może być z tego powodu zawyżony. Z drugiej strony przewlekłe wcześniejsze używanie mogło wywołać tolerancję i wynik zaniżać. Osób nigdy niestosujących konopi było w badaniu zaledwie 18. Jedna prywatna klinika. Terapia jest w Wielkiej Brytanii samofinansowana, co faworyzuje pacjentów zamożniejszych i lepiej poruszających się w systemie ochrony zdrowia. Metoda uzupełniania braków (BOCF).Dane osób, które wypadły z obserwacji, zastępowano ich wynikami wyjściowymi. To podejście konserwatywne — zaniża efekt, zwłaszcza w późniejszych punktach pomiaru. Część spadku widocznego po 12 i 18 miesiącach może więc wynikać z metodyki, nie z realnej utraty skuteczności. Brak narzędzi swoistych dla autyzmu. Użyto skal ogólnych. Autorzy sami wskazują, że kwestionariusze uwzględniające specyfikę spektrum dałyby dokładniejszy obraz. Warto też odnotować kwestię przejrzystości: rejestr UKMCR jest własnością Curaleaf Clinic, 16 z 18 autorów jest afiliowanych przy tej klinice, a najczęściej przepisywane w badaniu preparaty pochodziły od Curaleaf International. Autorzy zadeklarowali brak konfliktu interesów.
W Polsce medyczna marihuana jest dostępna na receptę od 2017 roku, a od 2019 realnie obecna w aptekach. Nie istnieje zamknięta lista wskazań — decyzja należy do lekarza. Autyzm nie jest osobno zarejestrowanym wskazaniem, a terapia w tym zakresie miałaby charakter poza charakterystyką produktu.
Publikacja nie stanowi podstawy do samodzielnego wnioskowania o leczeniu. Jej najbardziej praktyczna wartość leży gdzie indziej: to pierwsze dane pokazujące, co dzieje się po roku i po półtora roku — a nie tylko po ośmiu tygodniach, jak w większości wcześniejszych prac. Obraz, który z nich wyłania się, jest bardziej złożony niż entuzjastyczne doniesienia z krótkich obserwacji: początkowa poprawa jest realna, ale jej trwałość — otwartym pytaniem, a koszt w postaci rosnących dawek THC — mierzalny.
Na dorosłych w spektrum autyzmu nie przeprowadzono do tej pory ani jednego badania randomizowanego z grupą kontrolną. Dwa badania kliniczne trwają, ale dotyczą dzieci i młodzieży.
substancja: gałka muszkatołowa
miejsce akcji: dzialka u znajomego
czas tripu: 2,5dnia
czas wejscia od spozycia: 8 godzin
inne srodki: thc (sporo) 2 piwa
galka: 30g/osobe
Skomplikowana sprawa. Niedawno rozstałem się z dziewczyną, nie przeżywałem tego szczególnie mocno, po prostu byłem trochę smutny. Dodatkowo nie bardzo wiedziałem co teraz zrobić w kwestiach uczuciowych i liczyłem że znajdę odpowiedź podczas tego tripu. Jeśli chodzi o nastrój bezpośrednio przed przyjęciem to tak jak określił przyjaciel (Gutman) było chaotycznie. Na imprezie sylwestrowej było sporo osób, powstały dwie grupki, wrzucający kwas i nie wrzucający, rozdźwięk okazał się spory co tez nie pozostało bez efektu.
18 - 21.30 Początek
Nazwa substancji: Salvia Divinorum
Doświadczenie: Ziele (bardzo często), Hasz (kilka razy), Gałka (2 razy i nigdy więcej), kiedyś alkohol (nie za często)
Dawka i sposób uzycia: 2 duże liście, metoda "kulki"
Set & setting: Łąka, letnie popołudnie (15 - 18 godz), dwie osoby. Oczekiwaliśmy mocnych doznań, ale przynajmniej ja byłem jakoś szczególnie nieprzekonany.