"Mata" i jego kolega oskarżeni o posiadanie marihuany

Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Michałowi M., znanemu jako raper "Mata". Razem z nim na ławie oskarżonych usiądzie jego kolega. Obaj będą odpowiadać za posiadanie marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

muzyka.dziennik.pl
Andrzej Mężyński
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

59

Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Michałowi M., znanemu jako raper "Mata". Razem z nim na ławie oskarżonych usiądzie jego kolega. Obaj będą odpowiadać za posiadanie marihuany.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie przekazała PAP, że akt oskarżenia przeciwko Michałowi M. został skierowany do Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa 31 maja przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Mokotów. Michał M. został oskarżony o to, że posiadał środek odurzający w postaci ziela konopi innych niż włókniste, o łącznej wadze 1,45 grama netto - podała prokurator.

"Obaj przyznali się"

Aktem oskarżenia został objęty również drugi mężczyzna - znajomy "Maty". Jemu śledczy zarzucili posiadanie 0,39 grama marihuany. "Obaj przyznali się do zarzucanego im czynu i złożyli wyjaśnienia" - dodała prokurator.Jako pierwszy o akcie oskarżenia poinformował portal tvnwarszawa.pl.

Do zatrzymania "Maty" i jego kolegi doszło pod koniec stycznia 2022 roku na jednej z ulic na Górnym Mokotowie. Policjanci podczas patrolu zauważyli dwóch mężczyzn, którzy na ich widok zaczęli się nerwowo zachowywać.Za posiadanie narkotyków może im grozić do 3 lat więzienia.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Całkiem dobre nastawienie, jedynym niesprzyjającym czynnikiem była niska temperatura i brak miejsc do siedzenia.

                                                           POCZĄTEK ZACNEJ OPOWIEŚCI

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie pozytywne z chęcią przeżycia czegoś nowego. Chyba podświadomie nawet oczekiwałam, że przeżyję/zobaczę coś co da mi wiarę w życie.

Zaczęliśmy razem z chłopakiem o 18:00. Znajomy chłopaka raz/dwa razy w roku ma dostawę, tym razem wypadła w połowie listopada. Przypominam sobie, że moje pierwsze bliskie spotkanie z kapeluszami odbyło się dwa lata wcześniej w podobnym czasie. "To nie może być przypadek!"- myślę i żuję każdego grzybka z osobna - dokładnie jak za pierwszym razem, kiedy żołądek nie poradził sobie i część tripa wisiałam na toalecie. Przy kolejnych razach do spożycia potrzebowałam jakiejś przegryzki. Poszatkowane nadzieniem do tosta lub posypka na bułce + kleks z  ketchupu, który skutecznie zabija smak. 

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

- bardzo pozytywne nastawienie, ukrywałem uśmiech podczas kupowania - miejscówka to mój pokój, jedyne źródło światła to ekran laptopa

Piątkowe wyjście ze znajomymi dobiega końca. Dosyć pijany idę w kierunku domu, jest nieznośnie zimno i w dodatku leje deszcz. Nagle do głowy wpada mi genialny pomysł - zahaczę o całodobową aptekę i sobie polatam - pomyślałem. Tak też zrobiłem, w nocnym kupiłem jeszcze 2 litrowy sok grejpfrutowy i całkiem przemoczony wróciłem do domu. Na klatce schodowej przytulam grzejnik aby odzyskać czucie w palcach, połykam pięć tabletek i zapijam kilkoma dużymi łykami soku. Po wejściu do domu wycieram włosy i wypijam jeszcze dwie szklanki soku. Troszkę przetrzeźwiałem na tym zimnie.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Był to mój pierwszy psyhodeliczny trip na który chciałem się wybrać sam, ponieważ oczekiwałem ,,otwarcia umysłu" o którym tak wiele już się naczytałem na tej stronie. Był to ranek, dopiero co wstałem z wyra- Wypoczęty, rześki, zadowolony z tego co stanie się za godzinę- dwie. Jadłem w swoim nieogarniętym pokoju, sam z wolnymi 12 godzinami wolnego czasu w pustym mieszkaniu.

Sobota 27.10.2012 roku.

Obudziłem się o 7 rano, wypoczęty, przygotowany nie małą wiedzą o grzybach oraz o ich działaniu z wielu TR'ów, oraz fascynacja LSD. Grzyby miały byc swoistym przygotowaniem mojego ,,ja" do podróży na LSD i jednocześnie stały się kluczem do moich psychodelicznych bram.
Myję spokojnie grzyby w lekko ciepłej wodzie i ładuję je na talerzyk.