WEKTOR ALE
Prawie dwa tysiące dzieci z 45 poznańskich gimnazjów i szkół średnich przemaszerowało w samo południe z pl. Wolności na Stary Rynek, aby zaprotestować przeciwko uzależnieniom.
Prawie dwa tysiące dzieci z 45 poznańskich gimnazjów i szkół średnich przemaszerowało w samo południe z pl. Wolności na Stary Rynek, aby zaprotestować przeciwko uzależnieniom. "Cieszy cię feta, trawa bo myślisz, że to dobra zabawa. Niestety nie są śmieszne jej skutki od tego robi się mózg malutki" - taki napis na plecach swojej koszulki wymalowała Justyna z Zespołu Szkół Handlowych. - Twierdzę, że to prawda - mówi. Mniej do sprawy przekonana jest Ewa. - Moja klasa się zgłosiła, bo wolimy spacer po rynku od matmy - śmieje się. Dziewczyna przyznaje, że pali papierosy. - Ale tego innego ścierwa nie ruszam - zastrzega.
Przemarszowi pod ratusz towarzyszyła Orkiestra Reprezentacyjna Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej w Poznaniu. Gdy muzyka umilkła, dzieci zaczęły skandować hasła "Stop narkotykom", "Zażywasz - przegrywasz". Potem na scenę przygotowaną specjalnie dla młodzieży wkroczyły zespoły ze swoimi scenkami.
Organizatorzy imprezy z Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta nie kryli zadowolenia. - Patrzę, że tak dużo jest dzieci, i się cieszę - mówi Elżbieta Dybowska, zastępca dyrektora Wydziału Zdrowia UM. - Co roku ten marsz jest coraz większy - dodaje.
Impreza odbywa się od trzech lat. Organizacja tegorocznego marszu kosztowało ok. 6 tys. zł. Szkoły, które przygotowały inscenizacje, otrzymały kasety, magnetofony oraz materiały plastyczne.
Małgorzata Lampa
Jako substancji do wyzwalania stanow odpowiednich uzylem ekstraktu x5
z holenderskiego Smartlabu. Do dziobka fajki wodnej zalozylem tzw. screenek
zeby mi
salvia nie wpadala do wody. Odmierzylem analogowo ilosc dostateczna i
zaczalem przygotowywac sie do tripa.
Samotny trip, ciemny pokój, psychodeliczna muzyka, nastawienie lekko nerwowe.
W końcu przełamałem się by spróbować lsd samotnie w domu. Do tej pory próbowałem go jedynie w towarzystwie innych osób.
W swoim przytulnym pokoju, w półmroku, chęć zobaczenia pierwszych halucynacji w życiu.
Hmmm. Od czego by tu zacząć? Teraz w trakcie pisania tego TR jest jakieś 10 h 45 min od czasu wejścia 0,5 g benzy, jeszcze się nie pozbierałem, ale daje w miare radę pisać. Wczoraj korzystając z okazji, że będe sam w domu przez jakąś godzinę (co rzadko się zdarza bo przeważnie w domu i tak zostaje moja siostra). rozpuściłem prawidłowo według opisu jedną saszetkę w 30ml letniej wody. Rozpuszczałem ok. 10 min. W międzyczasie zrobiłem sobie duży zapas herbaty (szklanka rumianku, szklanka melisy oraz duży dzbanek z wcześniejszą melisą, rumiankiem oraz dwiema świerzymi miętami.
Komentarze