Marsz przeciwko uzależnieniom

Prawie dwa tysiące dzieci z 45 poznańskich gimnazjów i szkół średnich przemaszerowało w samo południe z pl. Wolności na Stary Rynek, aby zaprotestować przeciwko uzależnieniom.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

2525

Prawie dwa tysiące dzieci z 45 poznańskich gimnazjów i szkół średnich przemaszerowało w samo południe z pl. Wolności na Stary Rynek, aby zaprotestować przeciwko uzależnieniom. "Cieszy cię feta, trawa bo myślisz, że to dobra zabawa. Niestety nie są śmieszne jej skutki od tego robi się mózg malutki" - taki napis na plecach swojej koszulki wymalowała Justyna z Zespołu Szkół Handlowych. - Twierdzę, że to prawda - mówi. Mniej do sprawy przekonana jest Ewa. - Moja klasa się zgłosiła, bo wolimy spacer po rynku od matmy - śmieje się. Dziewczyna przyznaje, że pali papierosy. - Ale tego innego ścierwa nie ruszam - zastrzega.

Przemarszowi pod ratusz towarzyszyła Orkiestra Reprezentacyjna Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej w Poznaniu. Gdy muzyka umilkła, dzieci zaczęły skandować hasła "Stop narkotykom", "Zażywasz - przegrywasz". Potem na scenę przygotowaną specjalnie dla młodzieży wkroczyły zespoły ze swoimi scenkami.

Organizatorzy imprezy z Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta nie kryli zadowolenia. - Patrzę, że tak dużo jest dzieci, i się cieszę - mówi Elżbieta Dybowska, zastępca dyrektora Wydziału Zdrowia UM. - Co roku ten marsz jest coraz większy - dodaje.

Impreza odbywa się od trzech lat. Organizacja tegorocznego marszu kosztowało ok. 6 tys. zł. Szkoły, które przygotowały inscenizacje, otrzymały kasety, magnetofony oraz materiały plastyczne.

Małgorzata Lampa

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

heh (niezweryfikowany)
zlot debili
powa (niezweryfikowany)
[...] - Patrzę, że tak dużo jest dzieci, i się cieszę - mówi Elżbieta Dybowska[...] <br> <br>no lol przecież. Co ona miała na myśli? Czy może ma coś wspólnego z arcyharcownikiem-arcybiskupem petzem&lt;lol&gt;. też z poznania chyba...&lt;lol&gt; <br> <br>a tak poważnie, to robią dobrą robotę wszystkim, którzy chcieli by cokolwiek zmienić w tej naszej cudacznej ustawie. dzieciaki chodzą po mieście, bo wolą się poszfendać niż siedzieć w szkole. Zastanawiam się jakby wyglądała demonstracja, gdyby była zorganizowana po lekcjach. Przyszedłby ktoś wogóle oprócz organizatorów-onanizatorów? mało prawdopodobne. <br> <br>A gdyby dzieciakom powiedzieć, że jest demonstracja przeciwko przymrozkom, kokluszowi i korozji to też polezą, pod warunkiem, że im lekcje uciekną. <br> <br>Jaki cel mieli organizatorzy? A chuj ich wie. No chyba, że ktoś się chciał okazać społecznikiem, a co gorliwsi krzyczeli iskandowali łypiąc okiem na wychowawcę - wiadomo, dobrze mieć chody wśród ciała pedagogicznego . Nieco nadpsutego i cherlawego, ale zawsze. <br> <br>Pozostaje nadzieja, że za jakiś czas nastanie na moda na działalność społeczną pod innym szyldem. Póki co przeczekajmy.
efeb (niezweryfikowany)
PRECZ Z PRECZEM !!!!!!!
.chudy. (niezweryfikowany)
każdy by poszedł z tych dzieciaków z własnej woli, ale niestety organizatorzy wymusili na szkołach, że muszą iść obowiązkowo.
y (niezweryfikowany)
&quot;Szkoły, które przygotowały inscenizacje, otrzymały kasety, magnetofony oraz _materiały plastyczne_. &quot; <br> <br>nie moglem sie powstrzymac :D <br>
scr (niezweryfikowany)
ja wymiękam. co takie akcje mają na celu? pokazać, że nie jest tak źle? zajmijmy się *poważnie* uzależnieniami - bo to jest problem, ale takie demonstracje są kompletnie bez sensu. zresztą wypowiedź Ewy wszystko wyjaśnia, hahaha. :) <br>
.chudy. (niezweryfikowany)
ja jak bylem na takiej imprezie to pamietam tylko ze sie nieziemsko upalilem
AT (niezweryfikowany)
Pranie mozgu.
stdlukryuj (niezweryfikowany)
Pewnie spora część z tych dzieciaków była nieźle upalona...hehehe. I zapewne ta część najchętniej skandowała te hasła ku uciesze reszty...błuuuchecheche
shahid - flirtu... (niezweryfikowany)
serce roście:))))))))
Dec (niezweryfikowany)
nie no kurwa nie moge ROTFL!! ja pierdole protest przeciwko uzaleznieniom co za bej na to wpadl?? ja sie przylaczam do protestu i bede jarac bez uzaleznienia, od teraz. wczesniej myslalem ze uzaleznienie to dobra rzecz ale teraz wiem ze jak brac dragi to bez uzaleznien :PPPPPP nusz w kieszeni sie roztwiera lookając na te czachy
pio-k (niezweryfikowany)
ja jak bylem na takiej imprezie to pamietam tylko ze sie nieziemsko upalilem
Kubaj (niezweryfikowany)
Takie marsze organizują ludzie, którzy w jakiś sposób wierzą że zniechęcą one kogolowiek do narkotyków, są przekonani o pedagogicznym wpływie na dziećki ale.. po prawdzie są one jeno na pokaz.. Imho nie jest pierwszorzędnym cel przeciwstawienia się narkomanii. <br>Przy czym walka z uzależnieniami a walka o legalizację to 2 rzeczy .. Nie wykluczają się, bo można popierać swobody obywatelskie i trzeźwy umysł.. Poza hasłem z transparentu tej gimnazjalistki nie wyczytałem, by sam marsz zawierał w sobie jakąś szczególnie napastliwą nieprawdziwą, pełną hipokryzji antynarkotykową propagandę?
osa (niezweryfikowany)
Nic dziwnego ze tyle dzieci jezel cala szkola tam idzie zamiast lekcji
AfgaN (niezweryfikowany)
Na taki jebany marsz gdyby był po lekcjach poszliby sami oragnizatorzy &amp; Kujony(stolce w dupe jebane). <br> <br>A tak na wiasem były tam Pożnańskie Kurwiki?? <br>Jeżeli tak to huj im w krzyż:)
LaSziDo (niezweryfikowany)
abstynentów.. <br> <br> &quot;Cieszy cię feta, trawa bo myślisz, że to dobra zabawa. Niestety nie są śmieszne jej skutki od tego robi się mózg malutki &quot; - taki napis na plecach swojej koszulki wymalowała Justyna z Zespołu Szkół Handlowych. - Twierdzę, że to prawda - mówi. - TO KURWA WYGRYŹ MI BRUD Z PAZNOKCI
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Audioriver Festival, pierwszy dzień

Całość rozegrała się na festiwalu Audioriver w Płocku. Audioriver jest dwu i pół dniowym festiwalem muzyki elektronicznej ściągającym ludzi na plażę nad Wisłą od dobrych kilku lat. Jego motto to „Intependent Worlds Festiwal” jednak te „niezależne światy” to głównie techno, drum and bass i ogólnie IDM. Był to nasz pierwszy wyjazd na tego typu festiwal i jako tabula rasa postanowiliśmy poznać to wszystko będąc pod wpływem LSD.

  • Marihuana
  • Powój hawajski
  • Przeżycie mistyczne

Wieczór/noc, pokój, muzyka (kompilacja psychedeliczna).

Całkiem niedawno, bo kilka dni temu, po śmierci mojej mamy, wybrałem się w nocną wyprawę pod przewodnictwem tej rosliny. Pestki dotarły do mnie z Holandii, w sumie ponad 30. Wcześniej próbowałem na nich podróżować, ale było to stosunkowo krótko po wyprawie na LSD, więc efekt był tamtym razem mocno wypłaszczony. Po zachowaniu odpowiedniego czasu odpoczynku postanowiłem ponownie przywitać się z Duchem tej rośliny.

  • Bad trip
  • LSD-25
  • Marihuana

Dobre nastawienie, trip z ziomkami w moim własnym domu. Wakacje

Na początku warto by było wspomnieć, że pomimo tego, że mam obecnie 19 lat to sporo przeżyłem, w ostatnich latach „tylko” depresję, próby samobójcze, szpitale psychiatryczne, bezustanne używanie substancji (wszystko co było, głównie stymulanty, alkohol, benzo, kodeina oraz oczywiście marihuana której używam właściwie codziennie od 14/15 roku życia). Przez używki i moją psychikę zacząłem łamać prawo, co ciągnie się za mną do dziś. Jednak gdy byłem młodszy (14 lat) trafiłem do szpitala na prawie tydzień pod kroplówkę ze względu na zatrucie atropiną.

  • Gałka muszkatołowa