REKLAMA




Marihuana nie może być wykorzystywana w terapii astmy.

PAP podaje za Nature dlaczego marihuana nie może być dobrym lekiem na astmę.

Anonim

Kategorie

Odsłony

28908

Marihuana jednocześnie rozszerza drogi oddechowe i wywołuje ataki kaszlu -nie może być zatem zastosowana w terapii astmy, jak proponowały niektóre ośrodki badawcze. Przyczynę tego podwójnego działania marihuany wyjaśnia najnowszy numer "Nature".

Palenie marihuany może prowadzić do rozszerzenia dróg oddechowych (oskrzelików) człowieka - dlatego wlaśnie wielu lekarzy sugerowało wykorzystanie tego narkotyku w leczeniu astmy. Paradoksalnie jednak, substancje zawarte w marihuanie powodują u niektórych osób cierpiących na astmę ataki kaszlu, co znacznie osłabia potencjalne wykorzystywanie jej w leczeniu osób cierpiących na to schorzenie. Na łamach najnowszego numeru "Nature" (www.nature.com.) grupa naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine pod kierunkiem Daniele Piomelli zaproponowała wyjaśnienie tego fenomenu podwójnego - przeciwstawnego działania marihuany. Wykazali oni w eksperymentach na gryzoniach, że wpływ ziela konopii indyjskich zależy od stopnia obkurczenia oskrzel i oskrzelików, ponieważ jest on uzależniony od substancji produkowanej w płucach, która przypomina główny składnik ziela konopi indyjskich. Kiedy mięśnie odpowiedzialne za skurcze dróg oddechowych są w stanie skurczu, związek chemiczny anandamid (zawarty m.in. w konopiach indyjskich), powstrzymuje kaszel wywoływany przez związki podrażniające oskrzela. Jednak gdy mięśnie te są w stanie rozkurczu, tenże sam anandamid powoduje spazmy. Odpowiedzialny jest za to jeden i ten sam receptor białkowy kannabinoidów (zwiazków pochodnych konopi indyjskich), który znajduje się na komórkach zakończeń nerwowych w płucach. Zakończenia te unerwiają mięśnie dróg oddechowych. Wyniki badań naukowców z Kalifornii powinny pomóc opracować w przyszłości nowy, oparty na kannabinoidach, ale bardziej niż marihuana selektywny lek, skuteczny w terapii astmy i podobnych do niej chorób.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

B67 (niezweryfikowany)
Niech sobie naukowcy pisza co chcą. Ja mam swoje zdanie. Mam astmę od drugiego roku życia. Kiedyś stosowałem wielu chemicznych swiństw i nie czułem sie lepiej niż teraz, kiedy popalam.
nołbadi (niezweryfikowany)
Niech sobie naukowcy pisza co chcą. Ja mam swoje zdanie. Mam astmę od drugiego roku życia. Kiedyś stosowałem wielu chemicznych swiństw i nie czułem sie lepiej niż teraz, kiedy popalam.
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Potwierdzam.</p>
Astmatyk (niezweryfikowany)
To prawda ze kaszel podczas palenia marihuany istnieje, proponuje zakup vaporizera urządzenie nie jest tanie ale poWala na przyjmowanie leku który ja równie stosuje.
wendi6o (niezweryfikowany)
pale od okolo 18go roku zycia(mam 23) od 3 lat codziennie:) i nie miewam juz napadow dusznosci tak czesto jak kiedys- nawet przestalem sie bac chodzic spac(ci co maja astme wiedza o co chodzi) <br>co do badan to sie zgodze - sam zauwazylem ze jak mam skurczone oskrzela to ziolo pomaga- nie tak szybko jak np. berotec ale pomaga <br>natomiast zdarzaja sie sytuacje ze zapale majac rozkurczone oskrzeliki i zapalenie powoduje skurcz- jednak ten skurcz nie jest na tyle duzy zebym nazwal to dusznoscia(przechodzi po okolo 4 minutach-bez leku oczywiscie)----ale to sie dzieje tylko i wylacznie wtedy gdy nie biore zadnych lekow(zadnego zyrtecu, oxis,pulmicortu), natomiast gdy biore OXIS reguralnie 1 raz dziennie to sie nie zdarza <br>wiec te testy ktore przeprowadzono trzeba powtorzyc ----sytuacja jest taka sama jak z testami na alergie-trzeba wszytko odstawic i zrobic je(tak tez pewnie przeprowadzano te testy) i ponowic probe gdy pacjenc <br>i sa na lekach i wtedy zobaczyc wyniki <br>
brunorc (niezweryfikowany)
Kurde nie chca zalegalizowac bo ma troszeczkie wad!!!A ile ma wad tyton czy alkohol!!!!!! <br>A pro po jak się kaszle to dobrze czy źle bo to tak napisali po doktorku jakos :) <br> <br>A te spasione osły z sejmu by wiedzieli ze polska by sie w zbogaciła było wiecej miejsc prac nie tylko przez Caafeszopy ale i innych dziennic. IDIOTYZM!!!!!!!!!
Lesio (niezweryfikowany)
Kurde nie chca zalegalizowac bo ma troszeczkie wad!!!A ile ma wad tyton czy alkohol!!!!!! <br>A pro po jak się kaszle to dobrze czy źle bo to tak napisali po doktorku jakos :) <br> <br>A te spasione osły z sejmu by wiedzieli ze polska by sie w zbogaciła było wiecej miejsc prac nie tylko przez Caafeszopy ale i innych dziennic. IDIOTYZM!!!!!!!!!
Gonia_G (niezweryfikowany)
PYTANKO DO CHORYCH NA ASTMĘ NA TLE ALERGICZNYM: PALICIE Z TYTONIEM CZY BEZ?
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Często pale czystą, ale czasami zdąża się zmieszać z tytexem.</p>
Hydraulik (niezweryfikowany)
Niestety z, aczkolwiek po nawrocie astmy zastanawiam się czy zaczac bez czy po prostu to rzucić ;)
Kaminer (niezweryfikowany)
A ja wam powiem tak kiedyś miałem astme ataki duszności itp psiukałem chemicznym gównem z apteki 4x dziennie. Ale gdy pierwszy raz spaliłem peirwszą lufke od tamtego momentu ani razu nie dostałem ataku duszności dziwne ani nie musiałem używać inhalatorów i tak ciągne od 2 lat. Marihuana to świetny lek przeciwko walce z astmą naprawde :)
Anonim (niezweryfikowany)
Mam astmę odkąd pamiętam. Brałem różne leki, syropy, wziewy- o wyznaczonych godzinach co było bardzo kłopotliwe. Palę od roku i muszę przyznać że nie biorę już wcale leków. Nie palę często bo 3-4 razy w miesiącu, ale to wystarcza żebym miał spokój z astmą:)
obywatel debet (niezweryfikowany)
L00dzie! Nie róbta z zielska panaceum! Toż to szkodliwy dym!
prawy kapeć szatana (niezweryfikowany)
<P>jedyna wada TRAWY JEST TAKA ze pozostawia bałagan w mózgu na tle finansowym i się tego nie kontroluje aczkolwiek...kituje oporowo hehe juz jakies 6 lat i uważam że astmę można leczyć trawką. są przecież odmiany o różnym poziomie ksztuszenia.takie, które nie upośledzałyby dróg oddechowych.trochę trzeba pojarać żeby się ogarnąć.pozdrawiam ligę blantowców.<BR><BR>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Panda</P>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Szczerze?? Mam astme,ale kto nie jara ten fujara ;] Nie raz mam orki po sosie lecz nigdy mi nie zaszkodziła na chorobe wrecz pomogła się wyluzować i odstresować.Co najlepsze nigdy nie paliłem fajek i nie pale :) a to jednak ma coś w sobie :) Czekam za legalizacją jak wiekszość obywatelów Polski !!</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Moze to byc prawdą, ja jak czulem sie zasyfiony od papierosow i takie tepe pobolewanie czułem w płucach to przypalalem mikroskopijne dawki mj w lufce z tytkiem, i po takiej kilkudniowej sesji czulem sie zupelnie swiezo na plucach i odstresowany. Wlasciwie siegalem po nia ostatnio jedynie by ograniczyc fajki i ulzyc plucą. PIerwszy raz jak zapalilem mj (skulem sie bo nie wiedzialem jak to dziala, zdaje sie to byl hash -kilka buchow az poczulem jakby mi cos trzepnelo w dynie od srodka przy ostatnium buchu) a jeszcze nie mialem zadnych problemow z plucami bo malo papierosow palilem i nie tak dlugo , duzo ruchu mialem w ogole czulem sie znieczulony od pasa w gore:] i nie czulem w ogole papierosa - jakbym palil powietrze to jak nawialem do domu i polozylem sie na lozku to mialem uczucie zapadania sie w lozku jakby i takie uczucie jakby moj przelyk skurczyl sie do wielkosci lebka od szpilki - tak mi sie wydawalo, takie mialem doznania. wiec mozliwe ze mi sie oskrzela skurczyly. Nie przyjemnie bylo, spanikowalem kazalem matce zadzwonic na pogotowie:] Ale bylo co pozniej opowiadac i jakie mialem fazy ale byly one nieprzyjemne, tyle ze bylo co pozniej opowiadac. Nie wiem czy mi sie oskrzela skurrczyly na prawde czy mi sie tylko tak wydawalo ale mozliwe ze to prawda.</p><p>&nbsp;</p><p>Znaczie moze jakis lek na rozluxnienie i dobry sen, ktory nieuzaleznia i nie otępia i oslabia jak hydroksyzyna, po ktorym czlowiek czul by sie swiezo na drugi dzien a nie ospaly, zmeczony i jakby mial mozg w 50% wyłączony? W ogole musze isc do pulmonologa, bo ciezko mi sie oddycha a niechce ziola palic zeby sie niezdolowac jakas kiepskka fazą. W ogole wypalilem moze ze 4,5 gramow w zyciu(nie liczac pierwszego razu), w ciagu 2 lat:) Miewalem ciągi kulkudniowe:P Co zauwazylem ze tak jakby zakaslac mi sie chcialo nie z pluc a z gardla,&nbsp; mi sie chcialo bo mnie w gardle cos drapało Mozliwe ze to od mj gdyz wysusza ona chyba tez sluzowke? A moze do od czego innego.</p>
AWENOK (niezweryfikowany)
<p>gowno wiedza ci naukowcy w du*ie byli go*no widzieli&nbsp; madrale zamiast naruchac sobie astmika to wykazywali w eksperymentach na gryzoniach:D ciekawe czy mialy astme w ogole poracha... nie słuchajcie ich ja jak zajaralem gdy mnie dusilo odeszlo jak reka odjal! to nie zarty mam czasem dusznosci od trzeciego roku zycia, najczesciej wiosna gdy cos kwitnie czy cos tam&nbsp; innego :) czesto w deszcz gdy jest duszno albo jak cholernie wymarzne zima nie pamietam kiedy ostatni raz stosowalem normalny inhalator ale teraz wybieram ten naturalny:) to nie mity! na astme dobra mimo ze gryzoni organizm wykazuje co innego</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Mam astmę i nic nie pomaga tak jak właśnie marihuana. Już po jednym buchu kaszel lub doszności ustają. A kaszel o którym mowa w artykule jest bynajmniej u mnie sporadyczny i trwa zaledwie chwilę. Potem pełen relaks i zero objawów astmy przez 2 dni po paleniu.</p>
Krzyś (niezweryfikowany)
<p>Marichuana jest zdecydowanie bezpieczniejsza i skuteczniejsza niz wszystkie chemiczne syfy przepisywane przez lekarzy ale trzeba wiedziec co sie robi: 1) NIE PALIĆ MARICHUANY 2) NIE PALIC Z TYTONIEM (takie pytanie się tu pojawiło tyton jest bardzo szkodliwy dla astmatyków) 3) WAPORYZOWAĆ! WAPORYZOWAĆ! WAPORYZOWAĆ! Dym z marichuany jest szkodliwy dla płuc - to jest główny minus stosowania marichuany w leczeniu Astmy - można wszystkie negatywne skutki wyeliminować poprzez Vaporyzację - kupić vaporizer i przemieniać w parę jedynie cząsteczki, które nas interesują (aktywne składniki) a cała reszta zostaje do wyrzucenia - w dzięki vaporyzacji inhalujemy jedynie to co jest potrzebne - leczcie się marichuaną ale NIE PALCIE JEJ, TYLKO WAPORYZACJA! To jest naprawdę kluczowę i może zmienić wasze życie, ja osobiście odstawiłem już sterydy i nie tęsknię za niemi (koniec z tyciem, problemami z sercem, nerwowością). Po co się truć jakaś chemią, która na dodatek NIE LECZY tylko maskuje objawy (pozwala funkcjonować) skoro można zupełnie zapomnieć o astmie waporyzująć marichuanę - nie mam żadnych ataków został jedynie dyskomfort ciasnej klatki, ale znacząco mniejszy niż wcześniej. Funkcjonuję jak normalny człowiek. POLECAM tylko nie PALCIE :) Palenie jest szkodliwe bo to dym w parę obracacie wszystko co jest w takim suszu, a z tego suszu interesuje was tylko to co wyrosło na jego listkach (truchodromki) i one zostaną odparowane przez Vaporyzator zostawiając wszystko co szkodliwe poza naszym organizmem!</p>
pitek (niezweryfikowany)
kaszel nie jest efektem ubocznym. kaszel jest następstwem rozszerzenia układu oddechowego. wystarczy znaleźć odpowiednio łagodną dla siebie odmianę, żeby lepiej oddychać, a nie kaszleć (pomijając fakt, że do kaszlu można się przyzwyczaić, wiedząc, że nastąpi po nim ogromna ulga)
pitek (niezweryfikowany)
dym z marihuany nie jest szkodliwy, jest absolutnie zdrowy. Problem w tym, że oprócz marihuany jako takiej możemy palić coś jeszcze. Np. 1 zapleśniałe liście 2 liście, które były za długo na słońcu 3 roślinę bogatą w THC, a ubogie w CBD. Takie coś możecie dostać nawet od uczciwego rolnika, który nie wie jak się uprawią poszczególne gatunki konopi. Nie mówiąc o tym, że nie uczciwy sprzedawca może pomieszać konopie z jakimkolwiek chwastem i przeciętny małolat, a nawet i starsi nie dostrzegą różnicy, bo i tak nie wiedzą jak smakuje prawdziwa konopia.
420master (niezweryfikowany)
Wystarczy waporyzować, kaszle się od dymu.<strong><<<<<< This comment was blocked and unpublished because <a href="http://www.projecthoneypot.org/">Project Honeypot</a> indicates it came from a suspicious IP address.</strong>
Zajawki z NeuroGroove
  • Lophophora williamsii (meskalina)

Aldous Huxley - "Drzwi percepcji" (przeł. Piotr Kołyszko)


















Gdyby oczyścić drzwi percepcji,




Każda rzecz jawiłaby się taka, jaka jest: nieskończona.




               Wiliam Blake (przeł. R. Krynicki)

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Nie wiem czego oczekiwać, pozytywne nastawienie na dobre przeżycie(?), załatwiony kumpel do tripsitu. Pogoda średnia - zachmurzone i mokre, ale nie pada.

Był to mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychotropami i tak zlansował mi mózg, że nie mam słów.

 

Zacznijmy od początku, godzina koło 13. Wyjeżdżamy z kumplem spod centrum handlowego gdzie kupiliśmy sobie ulubioną potrawę na później - gdybym zgłodniał. Kurczak w specyficznym, dość kwaśnym sosie. Kolega prowadzi. Jedziemy gdzieś nad pobliskie jezioro. Wkładam karton pod język.

T: 0:00 - godz. 13

Jedziemy nad jezioro. Nic szczególnego. Trzymam karton bez smaku pod językiem. Czekam aż coś się wydarzy.

T: 0:10

  • 2C-P
  • Tripraport

Byłem zmęczony i sztucznie się stymulowałem amfetaminą od 24h. Nastrój ogólnie pzytywny, wręcz nieadekwatnie do sytuacji. Warszawa złote tarasy. Chęć przerzycia łagodnego stanu psychodelicznego który pozwoliłby mi na wyciągnięcie wniosków z aktualnej sytuacji.

Otóż po pewnej nieciekawej sytuacji z sąsiadami nie miałem gdzie się udać przez parę dni. Jako że był maj roku pańskiego 2014, a noce nie aż tak zimne spędziłem ten czas w plenerze. Gdy już nie starczało mi naturalnych sił, by kontynuować są wojaż, raczyliśmy się z dziewczyną amfetaminą. Następnego dnia w godzinach popołudniowych wpadliśmy na pomysł, by odwiedzić nam już dobrze znaną i niezmiernie przyjazną (przynajmniej dla mnie) krainę psychodelii. Do dilera nie był daleko dwie stacje metrem.

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Było super, genialny okres w moim życiu.

Jakieś trzy kwartały temu, dzień po dekszeniu, raczyłem się marihuaną i kodeiną. Mocno porobiony za szybko wstałem z łóżka i zemdlałem, dostając jeszcze ataku drgawek. Na szczęście ludzie na [h] mówili bzdury mówiąc, że to na pewno padaczka i będę miał częste ataki. Na nieszczęście, znów się doprowadziłem do takiego stanu i przeżyłem to ponownie.

Najpierw lufka i spacer, pół godziny później 135mg.

1.5 godziny później lufka, pół godziny później 135mg i lufka. Pół godziny później lufka.