Marihuana legalna w San Francisco?

63 proc. obywateli San Francisco popiera dopuszczalność stosowania marihuany do celów medycznych.

Anonim

Kategorie

Źródło

AFP/Narconews.com

Odsłony

4226
W San Francisco już niedługo może powstać ściernisko... marihuany. Mieszkańcy przegłosowali właśnie referendum na temat dopuszczalności stosowania marihuany do celów medycznych. Entuzjastyczne poparcie dla marihuanowego przełomu na szczeblu lokalnym wyraziło 63 proc. obywateli miasta. Tym samym wezwali oni włodarzy SF, by ci na najbliższych posiedzeniach zajęli się kwestią produkcji i dystrybucji konopianych farmaceutyków na terenie miasta. Tzw. Propozycja S może uczynić San Francisco pierwszym miastem w USA, które pozwala na sprzedaż i użycie konopi na użytek szpitali i ośrodków terapeutycznych. Postawi to także stan Kalifornia w zasadniczej sprzeczności z prawem federalnym, zakazującym stosowania marihuany w jakichkolwiek celach.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Sim (niezweryfikowany)

Oby tak dalej!!!!!!!!!!!
JeSo (niezweryfikowany)

ejj no dokaldnie ytak dalej ale kurwa w polsce tez by sie przydalo co nie:))) ehehheheheeheheheheheh
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MIPT
  • Przeżycie mistyczne

Ciekawość dawki, pozytywne nastawienie, własny pokój.

Zacznijmy najpierw, od pewnego utworu: 

https://www.youtube.com/watch?v=VZXJLQntCP0

Dodam na samym początku, że ten tekst oddaje max. 30-40% tego, co aktualnie się działo. Niestety, mimo iż lubie mówic i pisać, słowami nie da się wszystkiego opowiedzieć (niektórych zdarzeń też do końca nie pamiętam).

  • 2C-B
  • Tripraport

Psycha good, siedzę jedynie z ziomkiem u niego, podnieceni nowymi tabsami. Oczekujemy od nich dość mocnych visuali i generalnie działania - jak to ludzie ujmują - coś pomiędzy MDMA a LSD.

T+0

Ziomek walnął dwie ultra linie z tabsa (szara Zelda Moonface 24mg) i mówi, że nak*rwia. Pobiegł do zlewu. No to chyba pora na mnie. Walę pierwszą - od razu spływ. Też biegnę do zlewu. Przez 2-3 minuty walczę ze spływem - ile bedę się męczyć, idę zrobić drugą krechę. Gotowe. Szybciej do zlewu nie biegłem chyba nigdy. Odruchy wymiotne x1000 + plucie szarą pixą. Ziomek mówi że już coś czuje, ja tylko lekką stymulację.

T+15

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Miks

Cały dzień, dość pozytywna pogoda, wieczorem punk-rockowy gig w lokalnym pubie, dużo ludzi, pozytywna atmosfera, na końcu dom.

Cóż, narkotykowy dzień zaczął się od około godziny czternastej kiedy to poszedłem w miasto do jedynej czynnej wówczas apteki, żeby kupić dekstera - było nudno, nie wiedziałem czy wieczorem wyjdę, a siedzenie w domu na dexie jest z pewnością przyjemniejsze, niż na trzeźwo. Chciałem wziąć Tussidex, ale nie było. Acodin - tabletki - też nie. Tylko syrop. Taki stan rzeczy mnie niespecjalnie zadowolił, ale jako, że w kolejce co chwila wymuszałem kaszel, żeby nie było podejrzeń, to wziąłem ten syrop, bo gardło serio zaczęło mnie drapać.

  • Dekstrometorfan

-S&S: Własny pokój, dobre samopoczucie, ekscytacja na myśl o całkiem nowych doznaniach psychodelicznych.

-Dawka: 450mg DXM

-Wiek/Waga/Doświadczenie: 19lat/65kg/ MJ, gałka muszkatołowa, grzybki, amanita muscaria, benzydamina, LSD,LSA, dimenhydrynat, pełno mieszanek ziołowych, funnybunny, fungezz, KOKO.