Łódź: Plantacji pilnowały kamery i psy

"Blisko 1300 roślin konopi indyjskiej i prawie 108 kg marihuany to efekt działań policjantów z komendy miejskiej w Łodzi."

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Łódzka
Komentarz [H]yperreala: 
"Blisko 1300 roślin konopi indyjskiej i prawie 108 kg marihuany to efekt działań policjantów z komendy miejskiej w Łodzi." - no i mamy winowajców :D

Odsłony

532

Blisko 1300 roślin konopi indyjskiej i prawie 108 kg marihuany to efekt działań policjantów z komendy miejskiej w Łodzi. Funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej zlikwidowali jedną z większych upraw konopi indyjskiej jaka została namierzona w Łodzi. Plantacji pilnowały kamery i psy. Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową komendy miejskiej w Łodzi uzyskali informację wskazującą na posesji w dzielnicy Górna. W pobliżu budynków wyczuwalna była charakterystyczną woń marihuany.

Funkcjonariusze wykorzystali moment kiedy to z jednego z pomieszczeń wyszedł mężczyzna i dynamicznie wbiegli na teren nieruchomości. Zastali tam dwóch łodzian w wieku 37 i 61 lat. Wewnątrz domu, na obu kondygnacjach, zorganizowana była uprawa konopi indyjskiej .

Policjanci zabezpieczyli łącznie 432 rośliny na różnym etapie wzrostu, 840 sadzonek , ponad 9 kg gotowej marihuany, 10 worków z łodygami i liśćmi roślin konopi o łącznej wadze blisko 99 kg oraz aparaturę do przyspieszenia wegetacji roślin oraz ich suszenia. Posesja była wyposażona w kamery. Dodatkowo pilnowały jej dwa psy podobne do rasy amstaff. Zwierzęta z pomocą strażników miejskich przewieziono do schroniska a obu mężczyzn do policyjnego aresztu. 61-latek początkowo odmówił podania danych personalnych. Zarówno on jak i 37-letni wspólnik usłyszeli zarzuty wytwarzania i posiadania znacznej ilości narkotyków za co grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. Obaj wcześniej byli notowani kryminalni m.in. za rozboje i wymuszenia rozbójnicze. Decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani a sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Łodzi.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

esiduo (niezweryfikowany)
eh, tyle dobra na zmarnowanie ;_;
obserwator codzienny (niezweryfikowany)
Jak ciekawie podzielone, 9kg suszu i 99 śmieci a nie jak większość sukcesów 108kg NARKOTYKÓW!
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

usty dom, własny pokój, wielkie lóżko i słuchawki z mrocznym industrialem na uszach. Wspaniały nastrój po zdanym egzaminie.

T = godzina przyjęcia DXM

T+0
Łykam 5 tabletek co ok minutę, zapijając dużą ilością wody.
Gdy łykam ostatnia porcję, wybieram się na pocztę wysłaą paczkę.

T+0:30
Na poczcie mała kolejka, ale wreszcie udało mi się nadać paczkę i wracam do domu.
Mam głupie wrażenie, że ludzie się na mnie patrzą, a chodnik wydaje się być lekko wykręcony.
Jakby ktoś wykręcił go względem ziemii o 10-15 stopni.
Czuję lekkie swędzienie na głowie, które co raz przeskakuje na inne części ciała.

  • Dekstrometorfan

Postanowilam, ze sobie zapodam ten caly dxm z czystej ciekawosci,jako

uzytkownik alkoholu i gandzi coby tak zobaczyc jako to tam jest. Poczytalam

sobie, poczytalam, kumple tez sie w to bawili, OK. Moge sprobowac. Nie

chodzilo mi o jakas straszna bania, tylko o "zamoczenie nog" coby tak

zobaczyc jaka jest woda i czy mozna sie w niej kompac.

  • Amfetamina
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Miks

Dzień wolny, weekend a rodzice w pracy. Na początku obce miasto, obcy ludzie, mieszkanie jakaś melina - strach, niepewność. Potem z moją ekipą w domu jednego z ziomków - spokojnie, luźno.

Ten dzień miał być spokojnym dniem z koleżanką z klasy. Zabrała mnie do obcego miasta do swojego dostawcy. Złożyłyśmy się na porządną porcje amfy ale ja z góry powiedziałam ,że nie chce przesadzać bo to mój drugi raz dopiero. Ona już jest bardziej doświadczona z tą substancją. Dodam jeszcze ,że jestem młodą, drobną dziewczyną.

15:00 Pierwsza krecha: Uczucie świetne, rozluźniłam się nieco, zachciało mi się gadać, zrobiło mi się swobodniej chociaż byłam w obcym miejscu. Serce i oddech mi przyspieszyło. Włączyliśmy dosyć energiczną muzykę i oczywiście leciała fajka za fajką.

  • 4-HO-DET
  • Pozytywne przeżycie

Miałem dłuższą przerwę od psychodelików. Mój stosunek do nich przez ten czas mocno się zmienił, tak jak sporo zmieniło się w moim życiu. Jakaś część mnie wypatrywała tego dnia z nutką nostalgii. Od razu po powrocie z pracy skierowałem się ku szafce gdzie miałem schowanego 4-ho-det'a. Koleżanka mówiła, że 25 mg.
Zważyć? - zapytał się zdrowy rozsądek.
Nie no ona jest odpowiedzialna, zresztą tego proszku jest tak malutko, że wydaje się być raczej mniej niż 25 mg, szkoda czasu. - odpowiedziałem sobie w myślach niczym rasowy wygłodzony narkus.