tripowałem sam i chwycił mnie mały BADtRIP z przemyśleniami czego efektem jest późniejszy wiersz
Sejm Litwy zezwolił na przetwarzanie wszystkich części konopi indyjskich. Litwa chce na tym zarobić 100 mln euro rocznie.
Sejm Litwy zezwolił na przetwarzanie wszystkich części konopi indyjskich. Litwa chce na tym zarobić 100 mln euro rocznie.
Za poprawkami do ustawy o konopiach siewnych zagłosowało 92 posłów, 8 było przeciw, a 18 parlamentarzystów wstrzymało się od głosu. Wilno spodziewa się, że dzięki pozwoleniu na przetwarzanie wszystkich części konopi przemysłowych obroty tego biznesu mogą osiągnąć 100 milionów euro.
Produkcja wyrobów z konopi nasiennych oraz ich wprowadzanie do obrotu będzie dozwolone tylko wtedy, gdy zawartość tetrahydrokannobinolu (THC, naturalnej substancji psychotropowej uwalnianej z różnych odmian konopi) nie przekroczy 0,2 proc. A to oznacza, że do obrotu nie trafią produkty z marihuaną. W nich bowiem zawartość THC sięga 10 proc.
Obecnie na Litwie można swobodnie kupować różne produkty spożywcze zawierające nasiona konopi lub olej z nasion konopi. Nasiona konopi, w przeciwieństwie do innych części rośliny, nie zawierają substancji psychoaktywnych ani kannabiodiolu (CBD). Dlatego olej z innych części konopi był do tej pory zabroniony.
tripowałem sam i chwycił mnie mały BADtRIP z przemyśleniami czego efektem jest późniejszy wiersz
Godzina ok. 22 Nastawienie pozytywne. Chęć na mocny, pełnowartościowy trip.
Moja perspektywa:
Moje ego zostało rozbite na drobne cząsteczki tworząc chmurę miliona drobnych cząsteczek. Pomimo, że są one niemal nieruchome to czuje ogromne tarcie i twardość. Jest to strasznie nieprzyjemne uczucie, która narasta w sile. Gdy osiąga apogeum poszczególne cząsteczki zapadają się w sobie i przechodzą do innego wymiaru. Wtedy tarcie i twardość spada do zera. Po czym znowu zaczyna narastać aby po odpowiednim czasie sytuacja mogła się powtórzyć. Temu wszystkiemu towarzyszą błyski światła.
Set: Trudny okres w życiu, dużo stresu, bardzo częste myśli samobójcze, natrętne i raczej pesymistyczne przemyślenia o świecie i śmierci. Nastawienie do grzybów było pozytywne i przeważała duża ciekawość, ale zważając na mój stan psychiczny, było też wiele niepewności i obaw. Setting: dom dwóch znajomych, przyjazne otoczenie, na środku ustawiony duży, kolorowy abstrakcyjny obraz, który traktowaliśmy jako punkt odniesienia; jedna osoba, której wcześniej nie znałem i jeden trip sitter, który cały czas był trzeźwy.
Całe moje doświadczenie z substancjami psychoaktywnymi zamykało się do tej pory na THC oraz etanolu, ale od dłuższego czasu chciałem spróbować grzybków i LSD. Kiedy więc mój znajomy (nazwę go tutaj H.) powiedział, że zamówił growkit i właśnie szykują się do suszenia drugiej partii grzybów, od razu powiedziałem, żeby brali mnie pod uwagę, kiedy będą chcieli je testować. Parę dni temu dostałem wiadomość, że mam wpadać, bo dzisiaj będzie ten dzień. Szybko zjawiłem się w domu H. Na stole zobaczyłem wagę i całe pudełko pięknie ususzonych grzybów.