Lek na padaczkę może pomóc uzależnionym od kokainy

Vigabatryna, lek stosowany w leczeniu padaczki, może ułatwić leczenie narkomanów - informuje pismo "Synapse". Badania przeprowadził zespół prof. Jonathana Brodie z NYU School of Medicine

Anonim

Kategorie

Odsłony

1934
Lek podawano 19 mężczyznom i kobiecie. Brali kokainę od trzech do 15 lat i wszyscy twierdzili, że chcą rzucić nałóg. Oprócz vigabatryny otrzymali także pomoc psychologiczną. Aby sprawdzić, czy się nie narkotyzują, poddawano ich badaniom moczu (dwa razy w tygodniu) oraz przeprowadzano ankiety.

Wprawdzie osiem osób odpadło w ciągu pierwszych 10 dni eksperymentu, jednak ogółem 40 procent uzależnionych nie brało narkotyków przez ponad 60 dni. Nie musieli nawet opuszczać środowiska, które przyczyniło się do nałogu. Przybrali na wadze i znaleźli pracę. U czterech osób, które wytrwały w eksperymencie, ale nie przestały się narkotyzować, zmniejszyła się przyjmowana dawka (o 50-80 procent).

Niezbędne są dalsze badania, na większej grupie, by potwierdzić skuteczność leku.

Vigabatryna znana jest też pod nazwą GVG (gamma- winylo-GABA). W USA nie dopuszczono jej do stosowania, natomiast w Europie i wielu innych krajach jest stosowana do leczenia dzieci z drgawkami i padaczką.

onet.pl/PAP, MFi /2003-09-24

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

pio-k (niezweryfikowany)

jak na padaczke to fajna bomba musi byc po tym leku
scr (niezweryfikowany)

jak na padaczke to fajna bomba musi byc po tym leku
pio-k (niezweryfikowany)

jak na padaczke to fajna bomba musi byc po tym leku
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Nastawienie pozytywne, okoliczności ryzykowne- wszyscy domownicy byli ze mną w domu

Dzień wcześniej razem z M. zaplanowaliśmy tą podróż, niestety (jak zobaczycie później) nie wszystko poszło po naszej myśli...

Wyruszyliśmy więc do apteki koło 15:00, pod pretekstem pojechania do maka. Zrobiliśmy zakupy i udaliśmy się w jakieś spokojne miejsce niedaleko mojego domu. Koło 16:00 już zjedliśmy po 2 opakowania Dexacaps. Chwilę jeszcze tam zostaliśmy, a następnie poszliśmy do mnie.

Jak dotarliśmy (koło 16:20) zaczęły się już pierwsze, delikatne efekty. Zaczęliśmy oglądać jakieś pierdoły na YouTube'ie, w sumie nie wiem przez ile.

  • Marihuana

Zaczęło się wszystko o godzinie 18:30 kiedy spotkałem się z kolesiem który miał dla mnie workeczek białego i woreczek zielonego. Spodziewałem się fajnej jazdy bo koleś zawsze ma fajny materiał, ale wszystko i tak przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Tak przy okazji to powiem jeszcze, że praktycznie wszystkie osoby biorące udział w tej jeździe miały około dwóch tygodni przerwy w paleniu (bo nie liczę świństwa z wrocławskiej Bramy Oławskiej czy Samego życia).

  • Atropa belladonna (pokrzyk wilcza jagoda)
  • Katastrofa

Luźne podejście do życia, traktowanie wilczej jagody jako jednorazowej przygody "aby móc co opowiadać wnukom". Zero obowiązków na głowie.

Trip miał miejsce latem w roku 2016.  Szukałem w sieci informacji o psychoaktywnych roślinach rosnących w Polsce i dowiedziałem się o wilczej jagodzie, która wcześniej kojarzyła mi się wyłącznie z silną trucizną i nigdy nie pomyślałbym, że można to brać rekreacyjnie.  Głównymi psychoaktywnymi alkaloidami w wilczej jagodzie są: atropina, skopolamina i hyscyjamina, tak samo jak w przypadku bielunia dziędzieżawy - słabszego kuzyna belladonny.

  • Marihuana

Rodzaj substancji: Cannabis




Doświadczenie:kilka razy SD,LSA no i mj - jak widac raczej skromnie.




Set & setting:Mój pokój + 2 kumple + komputer + film.Wieczór.