Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.
Zdjęcie reklamy "legalnej marihuany" z Holandii umieszczonej na rachunku łomżyńskiej spółdzielni mieszkaniowej podesłał Gazecie Współczesnej czytelnik. Co więcej sprawdził, że reklama jest kłamstwem.
Zdjęcie reklamy legalnej marihuany z Holandii umieszczonej na rachunku łomżyńskiej spółdzielni mieszkaniowej podesłał nam czytelnik. Co więcej sprawdził, że reklama jest kłamstwem.
Susz konopi indyjskich czyli marihuana nie jest na chwilę obecną legalna w żadnym europejskim kraju. Holenderska marihuana z reklamy to nic innego jak susz konopi włóknistych, czyli o obniżonej zawartości THC, a zatem ogłoszenie to zwykła ściema – mówi Paweł Leśniański i podkreśla, że choć reklama na rachunku za wodę to świetny pomysł z punktu widzenia reklamodawcy, gdyż może wzbudzać większe zaufanie, spółdzielnia powinna weryfikować ich treść.
Reklamy na rachunkach za wodę to sposób Łomżyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej na zarabianie. Jak tłumaczy Wojciech Michalak, prezes zarządu, Łomżyńska Spółdzielnia Mieszkaniowa postanowiła wynająć miejsce na drukowanych rozliczeniach, zaś pozyskane w ten sposób środki przeznacza na potrzeby spółdzielni.
- Podpisaliśmy w marcu tego roku umowę z firmą Robson, która wypełnia to miejsce. Spółdzielnia nie ponosi odpowiedzialności za treści tam umieszczone – mówi Michalak. I zaznacza, że gdy tylko dowiedzieli się w jaki sposób ta powierzchnia jest wykorzystywana, zareagowali zdejmując ogłoszenie.
Umowa z zewnętrzną firmą zawarta została na czas nieokreślony, ale jak zapewnia prezes zarząd podejmie działania, by mieć większą kontrolę nad tym, co pojawia się na rozliczeniach.
Z nietypowego miejsca na reklamę skorzystała także poseł Bernadeta Krynicka z PiSu, która stara się o miejsce w parlamencie w nadchodzących wyborach. I nie obawia się, że jej wizerunek przy rachunku może się źle mieszkańcom kojarzyć.
- Wykupując miejsce na reklamę, wspieram przedsiębiorców, Ci wykupując miejsce w spółdzielni, wspierają spółdzielnię. To taki łańcuszek, więc wspierając jednych wspieram drugich – mówił poseł Bernadeta Krynicka.
Chłodny listopadowy dzień, ulice i środki komunikacji miejskiej Trójmiasta, zimny i niewygodny garaż na jakimś zadupiu, wspaniały humor w związku ze spotkaniem z moimi ulubionymi ćpunkami ;) Kompania w składzie: ja, Bill, Ironia, McOffsky, Jezus i koleżanka spoza forum - D.
Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.
Spokojnie, w domu, sami z towarzyszem P.
Jako iż dawno nie pisałem żadnego trip raporta, przystępując do tego tripu miałem zamiar zapisywać wszystko co czuje, co widzę, opisać CEV'y i OEV'y z "pierwszej ręki". Jednakże podróż tak bardzo mnie pochłąneła, że nie miałem ochoty robic nic innego niż leżej z słuchawkami na uszach i dryfować pośród fal nicości.
Lekkie zmęczenie, ale i ekscytacja po okresie renowacji komórek mózgowych. Kilku domowników obecnych, ale nie wchodzili mi do pokoju.
DXM- Tak, czy nie?
Totalny spontan, nieodpowiedzialność i szczypta głupoty.. Raz się żyje. Duży bałagan w głowie, wiele niewiadomych.. Ale mimo wszystko ogromne zaufanie do samego siebie, dosyć dobrze ograniam temat medytacji, doświadczeń mistycznych i psychodelików.
Z góry uprzedzam, że miejsca i ludzie obecni w mojej historii pozostaną anonimowe. Większe miasto, w którym byłem, będę nazywać Dużą i przechyloną literą "M", a tę drugą pomniejszą miejscowość oznaczę analogicznie jej mniejszym odpowiednikiem - "m".