Legalizacja i dostęp do marihuany medycznej pozytywnie wpływa na bezpieczeństwo na drogach

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy serdecznie!

Odsłony

52

USA: W stanach, które zalegalizowały marihuanę do celów medycznych, spadły koszty składek na ubezpieczenie samochodu. Tak wskazują nowe badania, które sugerują, że liberalizacja prawa związanego z konopiami wiąże się ze zwiększonym bezpieczeństwem na drogach, ponieważ spada liczba kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu.

W badaniu, opublikowanym w tym miesiącu w czasopiśmie Health Economics, przeanalizowano dane z ubezpieczalni z lat 2014-2019. Stwierdzono, że składki na ubezpieczenie samochodu spadły średnio o około 22 USD rocznie po tym, jak stany zalegalizowały marihuanę do celów medycznych.

Autorzy badania uważają, że może to mieć związek ze zmniejszeniem ilości kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu w tych stanach. Badacze sugerują, że możliwy jest efekt substytucji polegający na tym, że ludzie przestawiają się z alkoholu na konopie indyjskie.

Obniżka składki o 22 dolary na pierwszy rzut oka może nie wydawać się znacząca, ale ważny jest powód tego spadku. Dostęp do marihuany medycznej wydaje się być powiązany ze zwiększonym bezpieczeństwem na drogach, co przekłada się na znaczne oszczędności – zarówno dla osób płacących składki ubezpieczeniowe, jak i ogólnie na wydatki zdrowotne związane z wypadkami samochodowymi.

Analiza wykazała, że ​​„legalizacja marihuany obniżyła składki na ubezpieczenie samochodowe o 1,5 miliarda dolarów we wszystkich stanach, które obecnie zalegalizowały marihuanę do celów medycznych, z możliwością zmniejszenia składek o dodatkowe 900 milionów dolarów, jeśli pozostałe stany zalegalizują konopie do celów medycznych.”

O wyjątkowości tych badań stanowi fakt, że skupia się ono na trendach w kosztach ubezpieczenia samochodów, podczas gdy większość badań nad związkiem między legalizacją marihuany a bezpieczeństwem na drogach dotyczyła danych na temat ofiar śmiertelnych wypadków drogowych. To jednak tworzy niepełny obraz, stwierdzili naukowcy, ponieważ niewielka część wypadków samochodowych obejmowała ofiary śmiertelne.

Cameron Ellis, współautor badań z Temple University, powiedział że wierzy, że „głównym wnioskiem jest to, że chociaż jazda na haju jest niebezpieczna, to legalizacja marihuany do celów medycznych może faktycznie sprawić, że drogi będą bezpieczniejsze, ponieważ zmniejsza powszechność jazdy pod wpływem alkoholu, a to wystarczy”.

„Nasze wyniki wskazują, że wzrost bezpieczeństwa na drogach wynika, przynajmniej częściowo, ze spadku ilości kierowców pod wpływem alkoholu”.

Ale nie chodzi tylko o teorię efektu substytucji. Badania wykazują, że ludzie używają konopi indyjskich jako substytutu innych narkotyków, w tym alkoholu i leków na receptę. Jednak innym czynnikiem może być to, że nawet ludzie, którzy używają zarówno alkoholu, jak i marihuany, „chętniej zostają w domu lub chodzą na domówki, zamiast pić alkohol w barze” – powiedział Ellis.

Odrębne niedawne badanie wykazało, że w stanach, które zalegalizowały marihuanę, kierowcy rzadziej jeżdżą pod wpływem marihuany niż w stanach, w których konopie indyjskie są nielegalne.

Eksperci i zwolennicy legalizacji konopi podkreślają, że dowody na temat związku między stężeniem THC we krwi a upośledzeniem nie są jasne.

Na przykład badanie opublikowane w 2019 r. wykazało, że kierowcy posiadający 2-5 nanogramów THC na mililitr krwi — nie byli statystycznie bardziej narażeni na wypadek w porównaniu z osobami, które nie używały marihuany.

Badania przeprowadzone w styczniu 2022 r. przez grupę naukowców z Centrum Badań nad Konopiami Medycznymi na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego wykazały, że ​​osoby pod wpływem marihuany mają znacznie niższe wyniki na symulatorze jazdy samochodem przez 90 minut po użyciu. Jednak to samo badanie wykazało, że po 3 godzinach i 30 minutach zaczęły zanikać różnice między wynikami trzeźwych uczestników i uczestników po spaleniu jointa. Po 4 godzinach 30 minutach nie odnotowano już żadnych różnic.

Oceń treść:

Average: 1 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • MDMA (Ecstasy)

Sylwester, czas by bawić się do upadłego! Każdy coś ćpie, wóda się leje, opuszczamy domówkę i jedziemy do klubu ok 1:30.

Samej nocy bawiłem się nieźle, ot jazda na dragach i alkoholu do cięzkiego techno w kurewsko mrocznym zatłoczonym klubie. Dość duży nieogar panował całą noc. Wróciliśmy z dziewczyną do domu w opłakanym stanie - tragiczny, nie dający spać zjazd. Prysznic, poleżeliśmy pare godzin, pogadaliśmy, posprzątaliśmy syf w domu, poszliśmy na spacer w pierwszym śniegu, zjedliśmy rosół i ciasto. Zaczynałem czuć się lepiej, postanowiłem przypalić sobie z bonga dla rozluźnienia.

  • Gałka muszkatołowa
  • Kofeina
  • Przeżycie mistyczne

Późny piątkowy wieczór, domowe zacisze, niepewność co do oczekiwanych efektów

Na początek trochę o przygotowaniach: 36g mielonej gałki muszkatołowej wyekstrahowano w aparacie Soxhleta przez godzinę przy pomocy 150ml toluenu. Rozpuszczalnik odpędzono a pozostałą oleistą substancję zamrożono w foremce do lodu i spożyto w postaci wosku.

Godzina 17:30
T+0 Połamałem psychodeliczny wosk na kawałki, połknąłem bez gryzienia i popiłem wodą, uważam że jest to nieporównywalnie lepsza droga podania od jedzenia gałkowych trocin.

T+10m Pojawiły się mdłości ale równie szybko ustąpiły.

  • Dekstrometorfan

-S&S: Własny pokój, dobre samopoczucie, ekscytacja na myśl o całkiem nowych doznaniach psychodelicznych.

-Dawka: 450mg DXM

-Wiek/Waga/Doświadczenie: 19lat/65kg/ MJ, gałka muszkatołowa, grzybki, amanita muscaria, benzydamina, LSD,LSA, dimenhydrynat, pełno mieszanek ziołowych, funnybunny, fungezz, KOKO.