Leczenie marihuaną tak, ale tylko za własne pieniądze

Nie będzie refundacji leków na bazie cannabisu na terapię padaczki lekoopornej oraz glejaka. Powód? Negatywna opinia Agencji Oceny Technologii Medycznych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Leczenie marihuaną tak, ale tylko za własne pieniądze
Klara Klinger

Odsłony

221

Nie będzie refundacji leków na bazie cannabisu na terapię padaczki lekoopornej oraz glejaka. Powód? Negatywna opinia Agencji Oceny Technologii Medycznych.

Zdaniem AOTM nie ma potwierdzonych badań klinicznych, które by wskazywały na to, że leki takie jak bedrocan i bediol byłyby skuteczne na te choroby.

Obecnie, choć nie są one w obrocie w  Polsce, to można je sprowadzić z zagranicy. Najpierw jednak Ministerstwo Zdrowia musi się zgodzić na import docelowy. Zwykle resort się zgadza (wydał 13 zgód na sprowadzenie bediolu i 4 bedrocanu), ale – chociaż by mógł – nie  wydaje zgody na pokrycie kosztów zakupu. A cena miesięcznej terapii dla leku stosowanego w padaczce to ok. 7–8 tys. zł. Miesięcznie. Przy glejaku – kilkaset złotych.

Zdaniem neurologa Marka Bachańskiego z Centrum Zdrowia Dziecka, który od kilku miesięcy podaje grupie dzieci cierpiących na padaczkę lekooporną takie medykamenty – poprawa jest widoczna. Na razie w ten sposób leczonych jest kilkoro dzieci. Ale CZD obecnie rozpoczyna badania kliniczne. Chodzi o chorych z padaczką lekoodporną.

Jednym z pierwszych chorych był 5-letni Maksymilian, który ma nawet kilkaset napadów dziennie. Pod koniec września zaczęto go leczyć specyfikami na bazie marihuany, liczba napadów zmniejszyła się kilkudziesięciokrotnie.

Zdaniem AOTM, choć są badania, których wyniki wskazują na poprawę stanu zdrowia, to są wykonywane na małej grupie chorych. Jak opisują rodzice kilkuletniego Olafa – który w ciągu dnia przechodzi kilkadziesiąt napadów padaczki starali się o refundację leku, ale Ministerstwo Zdrowia im odmówiło. Dlatego rozpoczęli zbiórkę publiczną, bo jak opisują, jedno opakowanie sprowadzane z Holandii kosztuje 1,8 tys. zł, a ich syn potrzebuje co najmniej 5 opakowań na miesiąc. – Potrzebujemy zebrać 9,2 tys. zł na pierwszą dawkę leku. To jedyna deska ratunku dla chłopca – pisali na stronie fundacji, przez którą zbierali pieniądze.

Jest jeszcze jeden problem: niejasności prawne. Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii posiadanie marihuany w celach leczniczych jest zabronione. Dozwolone jest przyjmowanie leków, które są przywiezione w zagranicy w ramach importu docelowego, lub też dostępnego w polskich aptekach i przepisywanego na receptę sativeksu, który jest zarejestrowany dla stwardnienia rozsianego.

Trybunał Konstytucyjny skrytykował przepisy ustawy antynarkotykowej w sprawie posiadania marihuany do celów medycznych. Jak ocenił TK, brak uzasadnienia dla zakazu posiadania  marihuany, gdy chodzi np. o kwestie leczenia w stanach terminalnych.

Dziś część rodziców zaopatruje się na czarnym rynku. Jak napisała na swoim blogu mama Maksa (obecnie jest leczony lekami na bazie marihuany w CZD): „życzę sobie, byśmy nigdy nie miały konieczności stawania przed wyborem, czy ratować swoje dziecko, czy stać się przestępcą, abyśmy nie musiały kupować ratunku dla naszych dzieci na czarnym rynku”.

Zdaniem Marka Balickiego, byłego ministra zdrowia, blokowanie dostępu do leków, które są skuteczne, jest absurdalne. A ich cena jest nieproporcjonalnie wysoka w stosunku do sposobu ich produkcji, dlatego powinny powstać uprawy konopi indyjskich w celach leczniczych. W Czechach i Holandii można kupić marihuanę na receptę w aptece – dla złagodzenia bólu w  przypadku stwardnienia rozsianego, alzheimera czy AIDS. W Czechach koszt grama to równowartość45 zł. Od siedmiu miesięcy działa dyrektywa transgraniczna, zgodnie z którą polskie recepty są  uznawane w każdym kraju Wspólnoty. Ale nasi lekarze boją się takie recepty wydawać.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kannabinoidy
  • Przeżycie mistyczne

Dobre nastawieniem, chęć doświadczenia czegoś głębszego po raz drugi po mj. Sam w domu.

Wypiłem 4 yerby mate, przebigłem moją małą miejscowość na sprincie, po czym przy dalej wzmożonym oddechu przyjąłem w płucka pięknego spuszczaka. 

Na początku wiadomo nic sie nie dzieje, tak więc zabieram co moje z łazienki, i ruszam do zaciemnionego pokoju. Minęło juz pare mnut a mi dalej nic sie nie dzieje. Co bylo dosyć dziwne ponieważ zazwyczaj od razu mnie łapie. Tak więc zrezygnowany kładę sie na łózko, wkładam słuchawki i zapuszczam sobie piosenkę "rly real-blackbear" i zamykam oczy.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Byłem przez około 4 miesiące w stanach depresyjnych spowodowanych brakiem celu i prokrastynacją po rozwiązaniu wcześniejszych pewnych problemów z życia prywatnego, do tego dochodziło uzależnienie od marihuany, które z perspektywy czasu bardzo mocno wzmacniało prokrastynacje. Moi rodzice wyjechali na wakacje i zostawili mi wolne mieszkanie na tydzień, już wcześniej miałem ogarnięte grzyby, które tylko czekały na swój moment. Bardzo się stresowałem (jak przed każdym tripem, z tym że dochodził tu aspekt, że nigdy nie brałem tak dużej dawki). Moje oczekiwania były bardzo jasne, lecz jednak starałem się ich nie przekłuwać w wymagania, dlatego że zawsze gdy miałem zbyt duże oczekiwania to nie mogłem doznać prawdziwego oświecenia. Chciałem przemyśleć swoje uzależnienie od marihuany, to co chce w przyszłości robić w życiu, prokrastynacje i kilka prywatnych spraw.

Był wieczór około godziny 18, pogryzłem gorzki pokarm bogów i po około godzinie się zaczęło. Wszystko zaczęło się powoli kręcić, lampy na suficie były bardzo wyraźnie roztrojone, jednak byłem finalnie zdziwiony, że wizualizacje były słabsze niż na moim najmocniejszym tripie (2.8g), później okazało się, że odbiło się to na myślach, bo w mojej głowie był taki meksyk jakbym zjadł co najmniej 8g.

  • Szałwia Wieszcza

nazwa substancji: salvia divinorum


poziom doświadczenia: sweet mary jane, hasz, grzybki (łysiczki lancetowane i mexicany), LSA, gałka muszkatułowa, avio, DXM, tussi, xanax, SD zapodowałem po raz pierwszy.


  • Szałwia Wieszcza

Autor: nautic

Substancja.: 0.5g susz i 0.8g ekstrakt x5 Salvia Divinorum

Wiek: 21 lat