Krótka historia o tym, jak kanadyjskiemu Thorowi nie udało się nabyć trawki...

Tak trzeba żyć. Pewien Kanadyjczyk musiał zrobić piorunujące wrażenie, gdy wkroczył do punktu dystrybucji konopi i usiłował nabyć trawkę, podając się za 68-kilogramowego Thora Odinsona.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

hindustantimes.com
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst nie stanowi tłumaczenia z podanego źródła, a jedynie luźną impresję na temat, przekazującą jednakowoż zasadnicze fakty.

Odsłony

520

Tak trzeba żyć. Pewien Kanadyjczyk musiał zrobić piorunujace wrażenie, gdy wkroczył do punktu dystrybucji konopi i usiłował nabyć trawkę, podając się za 68-kilogramowego Thora Odinsona, zamieszkałego przy 69 Big Hammer Ln w Calgary.

O całej sprawie poinformowała użytkowników Twittera siostra jednej z pracownic punktu, a dalej już historia rozprzestrzeniła się lotem błyskawicy.

Smutnym akcentem całej sytuacji jest fakt, że użytkownikowi fałszywego dowodu przyozdobionego fotografią Chrisa Hemswortha nie udało się ostatecznie nabyć trawki, ponieważ dokument był przeterminowany...

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • LSD-25
  • Miks

10.07.2008

  • Marihuana


A więc zacznę od tego, że benzodiazepiny wcinałem długo przed tym jak zacząłem na dobre przygodę z THC, i trzeba przyznać że w przeciwieństwie do thc nie przyniosły mi pozytywnych wrażeń... Jednak nie mogłem nie spróbować połączenia thc i benzodiazepin; dodam że połączenie bz z alkoholem nie odniosło dobrych skutków...

  • Efedryna

Set & Setting: dom, lato, ciepło, nudno, leniwie

Doświadczenie: alkohol (kilka litrów tygodniowo), MJ tylko 2 razy, czyli 0 doświadczenia.

BMI: 21.

Ranek: dokonanie zakupu (długi, 45 min spacer z rana na otrzeźwienie ze snu)

9:05 Pierwsza dawka - 1/3 buteleczki popite energy drinem

9:10 jeszcze łyk i trochę energy drina

  • Heroina
  • Tripraport

Pisze znajomy: załatw H. Nie załatwię, mówię, nie załatwiam tego nikomu. Weź grama, przyjadę, oddam kasę, ćwiara dla ciebie - odbija znajomy.

Siedzę w autobusie, tłok jak cholera, ludzie wracają z roboty. Telefon - 'będę czekał na przystanku, kasa w drzwiach, zostawię Ci tam gdzie zawsze'. Ok, więc nie dostanę sreberka do ręki, muszę liczyć, że faktycznie będzie leżało tam gdzie leżeć powinno. Na każdym przystanku wykręcam głowę próbując przeczytać jego nazwę. Jeszcze 3, może 4.

randomness