„Król dopalaczy” miał podżegać do zabójstwa Z. Ziobry. Ruszył proces

W Warszawie rozpoczął się proces handlarza dopalaczami Jana S., oskarżonego m.in. o podżeganie do zabójstwa Zbigniewa Ziobry, prokuratora i policjantów. Mężczyźnie grozi dożywocie. Proces miał początkowo ruszyć 23 listopada.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rdc.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

190

W Warszawie rozpoczął się proces handlarza dopalaczami Jana S., oskarżonego m.in. o podżeganie do zabójstwa Zbigniewa Ziobry, prokuratora i policjantów. Mężczyźnie grozi dożywocie. Proces miał początkowo ruszyć 23 listopada.

Proces ws. Jana S. został przełożony w związku z podejrzeniem zakażenia koronawirusem u oskarżonego. 29-latek nazywany „królem dopalaczy” został doprowadzony w środę do stołecznego sądu z aresztu, skuty kajdankami zespolonymi, ubrany w czerwony więzienny uniform. Minister sprawiedliwości, jeden z pokrzywdzonych w tym procesie, nie przybył do sądu. Po rozpoczęciu rozprawy prokurator odczytała akt oskarżenia, w którym oprócz podżegania do zabójstwa zarzucono mężczyźnie nakłanianie do nękania funkcjonariuszy i usiłowanie wręczenia łapówek. W sumie Jan S. usłyszał 14 zarzutów.

„Treść zarzutów dotyka niedorzeczności”

Mężczyzna nie przyznał się do zarzutów stawianych mu w oskarżeniu. – Zrozumiałem te słowa, natomiast treść zarzutów dotyka niedorzeczności – oświadczył. Oskarżony odmówił też składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. Sędzia Danuta Kachnowicz odczytała też treść jedynych wyjaśnień, które S. składał podczas posiedzenia aresztowego na początku 2020 r. Mężczyzna przekonywał wówczas, że nie jest „żadnym królem” i „nie ma milionów”.

Sąd zobowiązał też w środę biegłego psychologa do wydania opinii psychologicznej dotyczącej stanu pokrzywdzonego i zarazem jednego z głównych świadków w tej sprawie – Bartosza M. Według prokuratury oskarżony miał nakłaniać M. do zabójstwa, a po odmowie przyjęcia zlecenia grozić mu.

Będzie kolejna rozprawa

Środowe posiedzenie miało burzliwy przebieg. W ławach dla publiczności siedzieli m.in. brat i partnerka oskarżonego. Obecny na sali ojciec mężczyzny został poproszony przez sędzię przewodniczącą o okazanie telefonu komórkowego, którym według prokuratora mógł on nagrywać przebieg rozprawy wbrew zakazowi. Mężczyzna odmówił pokazania telefonu sądowi, powołując się przy tym na tajemnicę adwokacką. – Pracz pieniędzy – krzyknął wówczas w stronę ojca oskarżonego pokrzywdzony Bartosz M. Ojciec oskarżonego reagował. Zdarzenia na sali rozpraw komentowali głośno również inni bliscy oskarżonego. – Prowadzimy szopkę w tej chwili – skwitowała sędzia i przywołała uczestników do porządku.

Termin kolejnej rozprawy w tym procesie sąd wyznaczył na 9 grudnia.

100 tys. za zabójstwo ministra sprawiedliwości

Według śledczych, za zabójstwo ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego Jan S. oferował 100 tys. zł. Zdaniem prokuratury, mężczyzna chciał w ten sposób doprowadzić do zaniechania prac nad zaostrzeniem kar za produkcję i handel dopalaczami, a samego Ziobrę oskarżał o to, że „zepsuł mu interes”. Mężczyzna prowadził bowiem w Holandii firmę zajmującą się importem i eksportem materiałów chemicznych. Oskarżony miał planować zabójstwo ministra przy użyciu m.in. materiału wybuchowego, trucizny albo pierwiastka radioaktywnego. Do przyjęcia zlecenia nakłaniał osobę, która jego zdaniem potrafiła skonstruować ładunek wybuchowy.

Oskarżony miał też podżegać do zabójstwa prokuratora, który prowadził przeciwko niemu postępowanie dotyczące handlu dopalaczami oraz funkcjonariuszy z wydziału narkotykowego Komendy Stołecznej Policji, którzy rozpracowywali grupę przestępczą handlującą dopalaczami. Według prokuratury, miał też nakłaniać do nękania policjantów, podszywając się pod nich na portalach internetowych. Namawiał też do tworzenia fikcyjnych zdjęć i filmów, które miały służyć zdyskredytowaniu śledczego.

Mężczyzna był poszukiwany dwoma listami gończymi, dwoma europejskimi nakazami aresztowania i tzw. czerwoną notą Interpolu. Ostatecznie został ujęty na początku stycznia w Milanówku pod Warszawą. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do stołecznego sądu w czerwcu tego roku.

Inny akt oskarżenia

Przeciwko Janowi S. we wrześniu do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga został skierowany odrębny akt oskarżenia dotyczący innego śledztwa. Mężczyzna usłyszał w nim 17 zarzutów dotyczących m.in. handlu dopalaczami. Grupa Jana S. działała co najmniej od 2015 r., oferując dopalacze za pośrednictwem sklepów internetowych. Tylko jeden sklep prowadzony przez tę grupę dał w ciągu 14 miesięcy przychód w wysokości prawie 17 mln zł.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Miks

Nocny trip w idealnym miejscu z idealną osobą;-)

  Witam. Tytułem wstępu pragnę zakomunikować wszystkim osobom niezdrowo zainteresowanym treścią tegoż trip raportu, iż wszystkie opisane w nim sytuacje są jedynie wytworem mojej bujnej wyobraźni. Wszystkich innych zapraszam do lektury:-) 

 

  • Morfina
  • Pozytywne przeżycie
  • Sevredol

Ogromna chęć spróbowania "tej mitycznej morfiny", z dużą dozą lęku i strachu przed tym jak zadziała i jak bardzo mi się to spodoba

Jest kilka narkotyków które mnie fascynują na swój sposób ale wiem że ich nie spróbuję - delirianty, benzydamina, rozpuszczalniki, kleje. Jest też kilka które są czymś fascynujacym i jakaś wewnętrzna siła mnie zawsze do nich ciągnęła, są to królowie swoich dziedzin: kokaina, sny, meskalina, ketamina czy morfina. Ketamina jest w drodze, pozostało jednak wierzyć, że kiedyś poczuje się jak witkacy w Meksyku.

  • Bromo-DragonFLY

wiek: 23 lata

waga: 89 kg

S&S: pusta chata, jakieś resztki jedzenia w lodówce, zapas wody, generalnie wszystko co potrzebne do przeżycia.

  • Dekstrometorfan




Substancja: DXM (pierwszy raz)

Dawka: 450 mg na ok. 60 kg wagi ciała

Doświadczenia: było to dawno i nieprawda ;)

Settings: słoneczny początek września, sam w domu

Set: raczej nieciekawy, ale nie chcę się o tym rozpisywać

Czy dane doświadczenie zmieniło mnie w jakiś sposób: mam nadzieję, że nie :)