Konserwatyści brytyjscy lubią haszysz.

Siedmiu brytyjskich konserwatystów przyznało, że palili kiedyś haszysz. Jeden nawet uważa, że to lepsze niż ostra bania.

Anonim

Kategorie

Odsłony

3392
Coraz więcej znanych brytyjskich konserwatystów przyznaje się, że próbowali kiedyś haszyszu. Szef partii Wiliam Hague jeszcze niedawno oklaskiwał jednak propozycję "zerowej tolerancji" dla wszelkich narkotyków.
Podczas weekendu siedmiu znanych konserwatystów oznajmiło, że w młodości co najmniej raz spróbowali haszyszu. We wtorek rzecznik tej partii ds. polityki rolnej Tim Yeo poszedł o krok dalej, ogłaszajac na łamach "Timesa", ze palił haszysz z przyjemnością. "Sądzę, że może to być znacznie przyjemniejsze doznanie, niż wypicie za dużo" - napisał Yeo.
Wyznania te narażają na coraz większą śmieszność rzeczniczkę konserwatystów ds. polityki wewnętrznej Ann Widdecombe, która w zeszłym tygodniu, na zjeździe partii, zapowiedziała politykę "zerowej tolerancji" wobec wszystkich, którzy zażywają narkotyki. Hague bił brawo, kiedy rzeczniczka postulowała co najmniej 100 funtów szterlingów grzywny dla przyłapanych na paleniu haszyszu po raz pierwszy i oddawanie ich pod sąd w razie recydywy.
Reakcja kolegów partyjnych była natychmiastowa - zaczęli przyznawać, że haszysz nie jest im obcy. Hague zaczął się wycofywać z radykalnej "opcji zerowej". Według "Timesa" dostrzegł potrzebę "wnikliwej dyskusji" nad propozycją ze zjazdu i przyznał, że są wobec niej "zastrzeżenia".

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Przeżycie mistyczne

Humor tego dnia był jak najlepszy na taką podróż, a organizm wystarczająco wypoczęty, więc nic więcej nie było potrzebne do podróży w nieznane.

Przypadek sprawił, że zamiast początkowo planowanych 5-6 osób wyszło 11 osób w mieszkaniu 3-pokojowym. Jakby tego było mało, 5 osób (może i więcej, nie jestem pewien) pierwszy raz miało kontakt z 4-aco-dmt. Z takiego miksu nic dobrego nie powinno wyjść ale jednak jakoś się udało. Jak widać dosyć ekstremalny S&S ale w praniu okazało się nienajgorzej.

  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Szałwia Wieszcza

Set & Setting - Sylwester, rok 2003. Dużo energii, żadnych obowiązków. Nikt nic nie robi, najlepsi kumple mają wyjebane. Zalegają w domach. Planowane imprezy nie wypaliły, nikt też nas nie zaprosił na tubylcze gody. Nie ma miejscówki, u każdego siedzą starzy. Ja i kumpel Bolek postanawiamy zrobić mega miks substancji, które można zmotać na szybko. Wkręcimy się w to, co przyniesie noc i faza.

Nastawienie stricte fazowe, po prostu impreza. Kolędowanie od domu do domu, może gdzieś się wkręcimy.

  • Inne
  • Katastrofa
  • LSD-25
  • Metamfetamina

Chyba nikt nigdy czegoś takiego nie przeżył.

 

Godzina 16:00

Pojechaliśmy na jakiś stary opuszczony budynek. Każdy wali po szczurze około 100 MXE. Pizda niesamowita czułem się jak ćpuny w filmie. Na początku chciałem się przytulić do każdego kto był.

Godzina 17:00

  • Powój hawajski


LSA w postaci wilca purpurowego (ipomea purprea) firmy plantico.


Wyprawa planowana była przez dłuższy czas i odkładana w nieskończoność dzięki moim domniemanym współtowarzyszom (miało być ich trzech o zrobił się jeden, nazwę go „zdziwiony”).