Witam
Mimo iż palę ziółko już od ok. 10 lat to moje przeżycia z tripa jaki zaliczyłem pewnej styczniowej niedzieli tego roku tj. 2012 zmieniły moje podejście i wiedzę na temat tej substancji...
"Otworzył je i powiedział, żebym mu dał pieniądze na dragi, bo jest na głodzie. Powiedziałem, że nie dam. Wtedy wpadł w furię."
W Sądzie Okręgowym w Koninie rozpoczął się proces 24-letniego Mateusza B., który odpowiada za usiłowanie dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia na pracowniku firmy kurierskiej.
Dramatyczne sceny rozegrały się w połowie marca tego roku przy ul. Kosmonautów w Koninie. Patryk K. jak zwykle rozwoził przesyłki do klientów. Kiedy zaparkował nieopodal przychodni, zauważył dziwnie zachowującego się młodego mężczyznę.
- Zatrzymywał auta jadące ulicą jednokierunkową. Kiedy siedząc w samochodzie sprawdzałem adresy, zobaczyłem że szarpie za moje drzwi. Otworzył je i powiedział, żebym mu dał pieniądze na „dragi”, bo jest na głodzie. Powiedziałem, że nie dam. Wtedy wpadł w furie. Powiedział, że mnie pociacha. Skoczył do busa na podest. Próbowałem odjechać. Wtedy zaczął zadawać ciosy. Uratowało mnie to, że się odchyliłem – mówił w sądzie Patryk K.
Jak wynika z aktu oskarżenia, napastnik zaatakował swoją ofiarę nożem.
- Mateusz B. groził bezpośrednim użyciem przemocy, zażądał wydania pieniędzy i szarpał pokrzywdzonego za odzież, a następnie przy użyciu noża zadał dwa ciosy w okolicy lewego barku, powodując obrażenia w postaci dwóch ran kłutych – mówi prokurator Beata Kląskała.
Oskarżony do winy się przyznaje, choć wyklucza użycie noża.
- Jestem pewien, że miałem pilnik, nie nóż. Znalazłem go na ulicy – wyjaśnia Mateusz B. - Zażyłem tego dnia narkotyki, alkohol i mnie kurde poniosło. Chciałem zabrać pieniądze. Celu określonego nie było, ale pierwsza myśl to były narkotyki – dodaje.
Mateusz B. podkreślił w sądzie, że od około roku, może 2 lat jest uzależniony od dopalaczy. Pokrzywdzonemu feralnego dnia pomógł przypadkowy przechodzień. Mężczyzna krzyknął do napastnika „co ty robisz?!”, a widok nadjeżdżającego radiowozu wystraszył 24-latka. Niedługo potem trafił on do aresztu. Przed sądem odpowiada za usiłowanie dokonania rozboju. Kolejna rozprawa planowana jest pod koniec listopada.
Niedziela wieczór, moje mieszkanie, maiłem bardzo dobry nastrój, chciałem się zrelaksować, w lodówce czekał na mnie 6ścio-pak piwa a na komputerze kupa dobrej muzyki i filmów oraz moje zdjęcia i ukochany photoshop - uwielbiam "tworzyć pod wpływem THC :)
Witam
Mimo iż palę ziółko już od ok. 10 lat to moje przeżycia z tripa jaki zaliczyłem pewnej styczniowej niedzieli tego roku tj. 2012 zmieniły moje podejście i wiedzę na temat tej substancji...
Dobre, podniecenie, boska moc
Witam, pisze swój 2 TR. Proszę o wyrozumiałość i możliwy brak chronologiczny ale wiedzcie że będzie mocne.
Dzień urodzin naszego przyjaciela D. Ja, K i E
Ogarnelismy jedynkę. Przy okazji weszliśmy do apteki po tamtum rosa. Wzięliśmy 4 saszetki. Zarzuciliśmy około godziny 19:30.
19:30
E prawie zwymiotował, ja, D i K przeżyliśmy ten smak. D szedłem samemu na przystanek odprowadzić swoją dziewczynę. My czekaliśmy na jego powrót. Poszliśmy do naszych ukochanych schodów ale były zajęte.
Około 20:20
Autor: Newbe
Set & Settings: W pokoju, cisza, spokój, muzyka (shpongle) i brat śpiący w tym samym pokoju.
Doświadczenie: DPT, LSD, łysiczki, ruta stepowa, bromo-dragonfly, salvia divinorum, haszysz, marihuana, yopo, ecstasy, BZP, DXM, benzydamina, amfetamina, poppers, efedryna, kofeina, nikotyna, alko.
Slabe, mialem raczej negatywne mysli
No to teraz ja opowiem Wam moja przygode...
Tego dnia po szkole poszlismy z kumplami wciagnac kotka, bylo ok.W domu przed kompem zlapalem dola, nie chcialem gadac z kolegami przez skype itp, bałem sie nadchodzacego palenia Czeszacego Grzebienia, bo kumpel robil urodziny.
Poszedlem do kolegi, spotkala sie mniej wiecej ta sama ekipa, z ktora ladowalem kotka, jako ze ja nigdy grzebienia nie palilem, to bardzo sie balem.