Koniec dostaw narkotyków do kolonii karnej

W Astrachaniu, rosyjskim mieście w delcie Wołgi, siły bezpieczeństwa położyły kres dostawom narkotyków na teren kolonii karnej, których dokonywano z pomocą gołębi pocztowych.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

701
W Astrachaniu, rosyjskim mieście w delcie Wołgi, siły bezpieczeństwa położyły kres dostawom narkotyków na teren kolonii karnej, których dokonywano z pomocą gołębi pocztowych. W Prokuraturze Generalnej Rosji powiedziano, że w ostatnich dniach w okolicy przyległej do terenów kolonii karnej o zaostrzonym reżimie zatrzymano samochód, w którym wykryto plastikowe butelki. W środku każdej butelki był zwitek z substancją narkotyczną i gołąb. Śledztwo wykazało, że takie butelki przerzucano przez płot na teren kolonii. Gołębie wracały z przywiązanymi do łapek zamówieniami i opłatą za "działkę". Kierowca samochodu i jego pasażerowie zaprzeczyli, jakoby mieli cokolwiek wspólnego z przerzucaniem narkotyków, ale - jak pisze agencja RIA-Nowosti - natury oszukać się nie da. Winnych na pewno zdradzą gołębie, które po każdej wizycie w kolonii karnej na pewno wrócą do właścicieli - pisze agencja.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • Odrzucone TR
  • Retrospekcja

Nie będzie to typowy trip raport, a raczej opis tych substancji i kilka moich przemyśleń m.in. ze względu, że były to tripy "łóżkowe" tzn. słuchawki na uszy i kładziemy się z zamkniętymi oczami.

  • Dekstrometorfan

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne z jedocześnie ogromnym stresem przed nieznanym. 2 tygodnie całkowitej trzeźwości przez wzięciem. Trip w pięknym miejscu na wzgórzu w lesie. Towarzyszyła mi moja dziewczyna, która nie miała żadnych doświadczeń z lsd. Substancje tą brałem by zmienić coś w swoim życiu i poznać to piękno, o którym wszyscy piszą.

Do Lsd przygotowywałem się bardzo długo i poważnie. Przeczytałem wiele artykułów, poznałem wiele historii i możliwości wynikających z zażycia substancji. Jestem osobą, która bardzo rozważnie i odpowiedzialnie sięga po nowe używki więc łączny czas przygotowań zajął mi około 2 miesięcy (nabycie wiedzy, zdobycie czystego lsd oraz zaplanowanie samego tripa). Zacznę może od tego dlaczego w ogóle sięgnąłem po tą mistyczną używkę. Nie zagłębiając się w historie mojego życia powiem jedynie tyle, że bardzo się zmarnowałem.

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Spokój, cisza, własny pokój

Zaczeło się ogólnie źle. Byłem w złym nastroju, zdołowany piętrzącymi sie problemami życiowymi. Ot, jestem w czarnej dupie.

Nie paliłem przez dłuższy czas z powodu braku kasy. Ponad miesiac.

Zdobywszy trochę kasy kupiłem za 200 zł trochę MJ. Paliłem mało, 1 skręta dziennie. To mi wystarczalo.

Któregoś dnia pojawiła się radość - od dawna oczekiwana kasa do mnie spłynęła. Kupiłem więc około 12g MJ. Aby dać sobie luzu, długo oczekiwanego luzu...

Czas nie ma znaczenia. Trwało to wszystko około 3 dni.