Klient Domino's zamówił pizzę na wynos. W zamian dostał ofertę od dilera narkotyków

"Trawka, MDMA, piguły, kokaina i wiele więcej. Zadzwoń, dostawy przez całą noc"

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Planeta.fm

Odsłony

977

Zamawiając na wynos pizzę spodziewamy się (zazwyczaj), że dostawca przywiezie nam właśnie…pizzę. I nie ma w tym nic dziwnego. Jeśli jeszcze jest ciepła i zgodna z zamówieniem, to naprawdę nie ma się do czego przyczepić.

Jednak, niektórzy mogą liczyć na ciut więcej. Klient znanej sieci Domino's z Liverpoolu, gdy zamówił swoją ulubioną pizzę, od dostawcy otrzymał propozycję, którą nie każdy byłby w stanie odrzucić. Mianowicie, wspomniany dostawca był przy okazji dilerem narkotyków. Nie omieszkał więc zaproponować klientowi zakupu nielegalnych substancji. Do pizzy dołączył stosowną wizytówkę.

Na wspomnianej wizytówce napisane były dwa numery telefonów wraz z ofertą: "Trawka, MDMA, piguły, kokaina i wiele więcej. Zadzwoń, dostawy przez całą noc". Wizytówka była podpisana "Dymek", co właściwie nie miało większego sensu, ponieważ większość oferowanych narkotyków nie nadawała się do palenia. Być może nazwa jest w jakiś sposób powiązana z początkami "usługi".

"Dymek" w rękach policji

Klient, który otrzymał niecodzienną propozycję chyba nie jest fanem narkotyków. Jak podaje Mashable.com, zgłosił incydent liverpoolskiej policji, która prowadzi w tej sprawie śledztwo. Głos w sprawie zabrała również Nina Arnott, rzecznik Domino's.

- Dostarczyciel podejrzanych wizytówek został zawieszony na czas śledztwa. Współpracujemy w tej sprawie z policją - powiedziała Nina Arnott, a jej wypowiedź przytacza Mashable.com.

Choć śledztwo jest w toku, pewne jest jedno. Liverpoolczycy nie dostają już ofert zakupu nielegalnych substancji - "Dymek" został zdemaskowany. Chociaż, kto wie? "Dymków" może być przecież kilku ;-)

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Oksykodon
  • Tripraport

Nastawienie bardzo pozytywne, humor dopisuje, bardzo dobre samopoczucie w oczekiwaniu na wejście fazy (rano). Od ciepłego łóżka i kocyku w domu przez osiedle, do samochodu i innych miejsc w mieście. Pierw sam później z moimi ludźmi, przy których moge zachowywać sie w pełni swobodnie , bez względu na to w jakim byłbym stanie i cob bym zażył. Cały "zarząd" ekipy to kilkanaście osób , w tym niektórzy nie piją nawet alkoholu(kierowcy) i zajmują się zarabianiem a niektórzy jadą ze wszystkim ostro po bandzie, znamy sie od lat, nikt nikomu niczego nie wypomina ani nie moralizuje.

Oksykodon - bardzo silny syntetyczny opioidowy lek przeciwbólowy, jest oczko niżej niż morfina i heroina(nie próbowałem żadnej z nich), choć moim zdaniem
oxy jest bardzo wygodne dla mnie, ponieważ zawsze działa tak samo, nie trzeba się martwić , że ktoś ci czegoś dosypał, oraz dał mi to magiczne uczucie, zostawiłw w tyle wszystkie inne opiaty i opioidy jakie próbowałem, jest złudnie zajebisty o czym dzis będę pisał.

  • Benzydamina
  • Odrzucone TR
  • Pozytywne przeżycie

Czwartkowy wieczór, około 10 grudnia 2010 (nie mam dokładnej daty). Spokojny, ale zniecierpliwiony żeby spożyć nową substancję. Trochę zniechęcony negatywną opinią Hyperreala, jednak to się zmieniło :D

Większość danych z eksperiencji mam zapisane na telefonie w formie luźnych, nie do końca trzeźwych notatek, ale staram się przypomnieć szczegóły jak najbardziej się da. Czasy są przybliżone, zresztą potem straciłem poczucie więc będę mówił w skrócie...

21: punkt 0, spożycie długo przygotowywanej substancji. Trzeba było połknąć trochę słonej wody gdyż zfiltrowanie tego nie było proste, ale następnym razem już szło łatwiej i bez trucia się solą.

  • Grzyby halucynogenne

[wstep]



postaci - dwie

Swiety

ja

substancja zazyta

grzybki = psylocybina/psylocyna

60-70 sztuk w postaci wywaru (doustnie oczywiscie)

cele

trip miejski

sceneria

duze, pelne ludzi miasto

grudniowy weekend (ok. 2 tygodnie do Swiat)

dekoracje swiateczne, lampki, neony

pozne popoludnie --> wieczor



[koniec wstepu]


  • Grzyby halucynogenne

Zapoznaj sie z http://neurogroove.info/jak-napisac-poprawny-raport a TR bedzie na glownej, wybaczam to jakos i nie wpitole do odurzonych ;) No i wypadaloby zdania wielkimi literami zaczynac w celu lepszej czytelnosci.

BEFORAPORT : no, to relacja z pierwszego grzybienia, ktoro mialo miejsce juz w chÓÓÓj temu (co jest konkretnie ujete ponizej), i na uwadze trzeba tez miec fakt, ze i sam raport byl tworzony ladny kawalek czasu po fakcie