REKLAMA




Kevin Smith inwestuje w medyczną marihuanę!

Smith, który podbił świat rolą Cichego Boba, wystającego pod lokalnym sklepikiem, małomównego, brodatego dilera marihuany - teraz oficjalnie inwestuje w zieloną gorączkę!

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Magivanga
Conradino Beb na podst. "Herb"

Odsłony

82

Wszyscy znamy Kevina Smitha, reżysera Sprzedawców, Szczurów z supermarketu i W pogoni za Amy, które dzisiaj są już klasykami kina niezależnego. Ale Smith naprawdę podbił świat rolą Cichego Boba, wystającego pod lokalnym sklepikiem, małomównego, brodatego dilera marihuany, który teraz oficjalnie inwestuje w zieloną gorączkę!

Jak filmowiec przyznał w rozmowie z Herb.co, wszedł on właśnie w układ partnerski z Beleave Inc. (CSE: BE), licencjonowanym producentem medycznej marihuany z Kanady, tym samym potwierdzając swój długoletni wizerunek medialny potheada… który przez lata był jednak TYLKO wizerunkiem, bo aktor po raz pierwszy zapalił jointa dopiero w 2008, wskazując na film z Sethem Rogenem jako inspirację.

Zalegający na kanapie palacze, których widzisz w filmach, nawet w filmach o Jayu i Bobie, to umierający stereotyp. Zdążyliśmy się wyedukować na temat zalet konopi i wiemy, że sięgają one poza stan upalenia.

Dzieciaki nie potrzebują konopi, bo życie jest długie i pełne obietnic, gdy jesteś nastolatkiem. Ale kiedy zaczniesz zbliżać się do wieku średniego, twoje ciało zacznie ci się sprzeciwiać i nagle znajdziesz się w cieniu śmierci.

Marihuana jest w stanie przeciwdziałać nie tylko fizycznym efektom starzenia, ale także efektom psychologicznym.

– wyjaśnia Smith.

Reżyser/aktor dodaje, iż nawet jego 72-letnia matka odczuwa pozytywne działanie marihuany, którą ten zaproponował jej jako sposób łagodzenia efektów ubocznych kilkudziesięciu tabletek przepisanych jej przez lekarzy. Konsumowanie zioła, jak twierdzi, poprawiło jej sen, dało więcej energii, skupienia i wzmogło radość życia.

W kwestii swoich nowych wspólników Smith oznajmia:

Wybrałem Beleave jako partnerów, ponieważ mają nieskazitelną reputację na polu medycznej marhuany, ponieważ są szalonymi naukowcami medycznej marihuany.

Uprawy Beleave są niesamowicie stechnologizowane, bardzo wydajne, a ich produkty są wysokiej klasy. Codziennie zmieniają nasze rozumienie medycznej marihuany poprzez naukę i technologię.

W przeciwieństwie do innych operacji, których celem jest przede wszystkim szybki zarobek, zarząd Beleave postrzega marihuanę jako lekarstwo na wiele chorób, a swoje praktyki biznesowe opiera na silnych fundamentach etycznych. Firma co roku redukuje np. ślad węglowy swoich upraw indoor poprzez coraz szersze pozyskiwanie energii elektrycznej w sposób fotowoltaiczny.

Podsumowując sytuację, Smith komentuje także legalizację w swoich rodzinnych stronach:

Patrzenie na stan New Jersey legalizujący marihuanę było naprawdę ekscytujące, bo wciąż pamiętam, jak wykręcaliśmy tu rekordy na aresztowaniach za posiadanie.

Legalna marihuana oznacza, iż policja i prokuratura mogą się teraz skupić na poważnych przestępstwach zamiast ścigać ludzi za posiadanie. Jestem dumny ze swojego stanu, chociaż legalizacja oznacza, że Jay i Cichy Bob stracą pracę.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Alprazolam
  • AM-2201
  • Inne
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Bardzo chłodny wieczór spędzony w mieszkaniu, razem z zaufanym przyjacielem (N.), wspólnie postanowiwszy spróbować coś więcej z 4-ho-met'a, aniżeli tylko wewnętrzna euforia. Ogólnie rzecz biorąc pozytywne nastawienie. W muzyce dominował dark ambient.

Cały dzień spędzony na paleniu am-2201 zwieńczyliśmy koło 00:37 biorąc pod język bliżej nieokreśloną ilość 4-ho-meta (około 60-70mg), w związku z tym że waga zaczęła wariować (raz pokazywała to, raz tamto) postanowiliśmy zaufać własnym instynktom nie-zachowawczym. Po około 30 minutach połknęłem pluwocinę i poczułem ten ohydny pozostający smak, który wrzerał się w dziąsła przez mocne rozprowadzanie mahometa w ryju. Ohyd, nie dało się go zlikwidować ni to sokiem winogronowym, ni to kakałem (ot bogactwo), niczym.

  • Metadon
  • Pozytywne przeżycie

pierwszy strzał ławeczka na Nowym Świecie w Warszawie potem łyk z krwią ze strzykawki jakieś 10 min później, drugie strzelanie mieszkanie wieloletniego opiatowca gdzieś w ciemnej części Warszawskiej pragi

Najpierw chcę dodać kilka słów od siebie, jest to ważny tripraport dla minie, ponieważ jest pierwszy. Od bardzo dawna chciałem napisać tutaj cokolwiek, miałem wiele pomysłów, ale albo nie chciało mi się pisać, albo nie byłem gotowy, albo miałem za mało doświadczenia. Nie traktuję tego tripraportu jako taki oficjalny spod mojego pióra, raczej chcę zobaczyć czy wgl moje wypociny do czegokolwiek się nadają, bo no opisuję tutaj, raczej substancję, której nie chciałbym dać zaszczytu, tej pierwszej opisanej w prawdziwym triprapocie. 

  • Szałwia Wieszcza

Wczoraj nawiazalem pierwszy kontakt z lady SD (salvia divinorum) od poltora roku bylem cichym sluchaczem na listach dotyczacych tej rosliny i az do wczoraj nie wchodzilem w `niebezpieczne zwiazki` z pania SDi.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie negatywne, otoczenie niezbyt sprzyjające

G przywiozła dla mnie rzeczy na candyflipa, dla siebie miała chińską myśl czyli 2-oxo-pcm, gdyż kocha Ona dysocjanty, więc co może pójść nie tak skoro każdy ma to co lubi, oczywiście nie zaczęliśmy od razu brać tych paskudnych uzależniających narkotyków, wpierw piliśmy bardzo zdrowy, nieszkodliwy alkohol, którym to się sponiewierałem odrobinę i zdążyłem zrobić kilka głupich oraz bardzo głupich rzeczy które zepsuły mi nastawienie na kwasa i eMke, starałem się tego nie okazać G i gdy tylko wytrzeźwiałem to miałem już karton w gębie mimo braku nastawienia.