Kevin Smith inwestuje w medyczną marihuanę!

Smith, który podbił świat rolą Cichego Boba, wystającego pod lokalnym sklepikiem, małomównego, brodatego dilera marihuany - teraz oficjalnie inwestuje w zieloną gorączkę!

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Magivanga
Conradino Beb na podst. "Herb"

Odsłony

145

Wszyscy znamy Kevina Smitha, reżysera Sprzedawców, Szczurów z supermarketu i W pogoni za Amy, które dzisiaj są już klasykami kina niezależnego. Ale Smith naprawdę podbił świat rolą Cichego Boba, wystającego pod lokalnym sklepikiem, małomównego, brodatego dilera marihuany, który teraz oficjalnie inwestuje w zieloną gorączkę!

Jak filmowiec przyznał w rozmowie z Herb.co, wszedł on właśnie w układ partnerski z Beleave Inc. (CSE: BE), licencjonowanym producentem medycznej marihuany z Kanady, tym samym potwierdzając swój długoletni wizerunek medialny potheada… który przez lata był jednak TYLKO wizerunkiem, bo aktor po raz pierwszy zapalił jointa dopiero w 2008, wskazując na film z Sethem Rogenem jako inspirację.

Zalegający na kanapie palacze, których widzisz w filmach, nawet w filmach o Jayu i Bobie, to umierający stereotyp. Zdążyliśmy się wyedukować na temat zalet konopi i wiemy, że sięgają one poza stan upalenia.

Dzieciaki nie potrzebują konopi, bo życie jest długie i pełne obietnic, gdy jesteś nastolatkiem. Ale kiedy zaczniesz zbliżać się do wieku średniego, twoje ciało zacznie ci się sprzeciwiać i nagle znajdziesz się w cieniu śmierci.

Marihuana jest w stanie przeciwdziałać nie tylko fizycznym efektom starzenia, ale także efektom psychologicznym.

– wyjaśnia Smith.

Reżyser/aktor dodaje, iż nawet jego 72-letnia matka odczuwa pozytywne działanie marihuany, którą ten zaproponował jej jako sposób łagodzenia efektów ubocznych kilkudziesięciu tabletek przepisanych jej przez lekarzy. Konsumowanie zioła, jak twierdzi, poprawiło jej sen, dało więcej energii, skupienia i wzmogło radość życia.

W kwestii swoich nowych wspólników Smith oznajmia:

Wybrałem Beleave jako partnerów, ponieważ mają nieskazitelną reputację na polu medycznej marhuany, ponieważ są szalonymi naukowcami medycznej marihuany.

Uprawy Beleave są niesamowicie stechnologizowane, bardzo wydajne, a ich produkty są wysokiej klasy. Codziennie zmieniają nasze rozumienie medycznej marihuany poprzez naukę i technologię.

W przeciwieństwie do innych operacji, których celem jest przede wszystkim szybki zarobek, zarząd Beleave postrzega marihuanę jako lekarstwo na wiele chorób, a swoje praktyki biznesowe opiera na silnych fundamentach etycznych. Firma co roku redukuje np. ślad węglowy swoich upraw indoor poprzez coraz szersze pozyskiwanie energii elektrycznej w sposób fotowoltaiczny.

Podsumowując sytuację, Smith komentuje także legalizację w swoich rodzinnych stronach:

Patrzenie na stan New Jersey legalizujący marihuanę było naprawdę ekscytujące, bo wciąż pamiętam, jak wykręcaliśmy tu rekordy na aresztowaniach za posiadanie.

Legalna marihuana oznacza, iż policja i prokuratura mogą się teraz skupić na poważnych przestępstwach zamiast ścigać ludzi za posiadanie. Jestem dumny ze swojego stanu, chociaż legalizacja oznacza, że Jay i Cichy Bob stracą pracę.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne

ja mialem po paleniu 3 najwazniejsze przemyslenia (ktore

pamietam bo napewno bylo wiecej): wszystko, ale doslownie

wszystko sklada sie z drobniutkiego pylku. wszystkie rzeczy

i organizmy zywe skladaja sie z pylku, ktory jest taki sam

(chemicznie) , ale rozni sie odrobine wlasciwosciami

fizycznymi (gietkosc, elastycznosc). sprobujcie kiedys w

czasie podrozy na elektrykach (hasze, grasy, kwasy, kaktusy,

guma z zuzytych opon samochodowych....) popatrzec na cos i

  • Marihuana

Mam 17 lat. Pewnego dnia mialismy isc z klasa do kina na jakis BEZNADZIEJNY film, a po filmie wrocic do szkoły. Z moim BARDZO dobrym kolegą postanowilismy kilka dni przed kinem kupić troszke gandziawki, zeby film był fajniejszy... :P W rezultacie okazalo sie ze prawdopodobnie z kilkoma osobami nie pojdziemy do kina tylko na małą imprezkę do kleżanki. Postanowiliśmy więc kupić tego troszkę więcej. W sumie wyszło nam dokładnie 5,5 grama... Część wypaliliśmy jeszcze przed imprezką... W sumie na imprezjkę zostało 4,5 grama.

  • Marihuana
  • Szałwia Wieszcza

Set & Setting: Ekstrakt 1g Salvia Divinorum 10x ,1g Marihuana, piwko.

Spotkanie ze znajomymi około 5 osób biorących udział w tripie.

Waga: 80kg

Wiek: 28lat

Doświadczenie: MJ,Gałka,Salvia,Kodeina,Benzo.

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Miks
  • Tytoń

Byłem w kiepskim stanie psychicznym, dziewczyna mnie zostawiła, miałem ciąg parę dni alkoholu i tabletek psychotropowych, brakowało sił, ale to była impreza na którą byłem strasznie napalony, ja w ogóle nie chodzę na imprezy, także było to dla mnie bardzo ekscytujace wydarzenie i trochę się denerwowałem i czułem lek, że coś pójdzie nie po mojej myśli. To był mój dzień i na mówiłem dwóch kolesi, żeby tam ze mną poszli. O nich też się martwilem, bo wszystko dokładnie zaplanowałem, a oni mieli w dupie, to co ja chcę.

Na początek chciał bym poinformować, że tekst napisany przeze mnie, to żartobliwie napisana opowieść z mojego życia. Nie twierdzę, że jakie kolwiek substancje psychoaktywne są fajne. Pisząc ten epizod z mojego życia starałem się, możliwie realistycznie przedstawic jak myśli osoba uzależniona.