Kawa a`la amfa

Więzień chciał sobie umilić pobyt w zakładzie karnym.

Anonim

Kategorie

Odsłony

2252
wp.pl/Euroregio Glacensis 2001-11-29

Kawa a`la amfa

Silnie wzmocnioną kawę lubi pić jeden z więźniów Zakładu Karnego w Kłodzku (woj. dolnośląskie). Jego specjalne używki odkryli strażnicy podczas próby ich przemycenia na teren obiektu.
Mężczyzna wracający z przepustki przyniósł ze sobą, co jest dozwolone, trzy paczki kawy. Jednego z funkcjonariuszy używka ta zaintrygowała. Rozpieczętował ją i... okazało się, że miał nosa. Wśród zmielonych ziaren znajdowały się niewielkie saszetki z białą substancją i suszem. Badania potwierdziły, że opakowania zawierały amfetaminę i marihuanę.
Pechowemu więźniowi wydłuży się przez tę wpadkę pobyt w miejscu odosobnienia. Nie dowiedzieliśmy się jednak czy stracił apetyt na "normalną" kawę.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Miks
  • Ruta stepowa

Szeroka plaża nad jeziorem w dość wietrzny, raczej pochmurny i niezbyt ciepły wrześniowy dzień (ok. 17-18st. ), las (przelotowo) oraz rozległy obszar łąkowy, otoczony z 3 stron lasem, bez widoku na ślady cywilizacji. Nastawienie: wyluzowane podejście do nadchodzącego tripa.

To, co opisze w trip raporcie, to nie są jakieś szczególnie odkrywcze spostrzeżenia, ale inaczej jest to wiedzieć normalnie a inaczej czuć. Jest różnica pomiędzy świadomością  smaku czekolady, zimnego piwa lub ostrej papryki a jedzeniem ich, jest różnica pomiędzy znajomością tego, jak grzeje wschodzące słońce po chłodnej nocy, a odczuwaniem tego. Jeszcze większa jest różnica pomiędzy znajomością tego, jak to jest być zakochanym, a odczuwaniem tego.

  • Ketony
  • Pierwszy raz

Pozytywny, po ciężkim tygodniu nauki przed sesją, ale po bardzo przyjemnym i owocnym dniu Pokój w domu jednorodzinnym

O nas

  • Yerba mate

zrobiłem, wypiłem, było fajnie

  • Bad trip
  • Marihuana

To moja przyjaciółka od wielu lat, myślałam, że znamy się dobrze...Samotna noc w pokoju, w łóżku, od lat to mój rytuał

Myślałam, że znamy się dobrze. Już kilkanaście dobrych lat razem idziemy przez życie. Choć czasem potrafiła ranić, wiedziałam jak sobie z tym radzić. Nie miałam jej tego za złe, zawsze wytykała błędy, czasem w bolesny sposób, ale pomagała mi zmienić życie na lepsze. Otworzyła mi oczy na wiele spraw...Noc, noce są moje, to namiastka wolności. Mogę pobyć sama ze sobą, zatracić się w sobie, pomyśleć. Jestem introwertykiem, wiec czerpie energię z samotności. 2 w nocy łóżko, muzyka i tylko Ja.